Witaj na Forum Linuxiarzy
Zanim zalogujesz się, by pisać na naszym forum, zapoznaj się z kilkoma zasadami savoir-vivre'u w wątku Administracja.
Wątki z problemami zamieszczone w dziale "Przywitaj się" oraz wszelkie reklamy na naszym forum będą usuwane.

Autor Wątek: Debian a KDE  (Przeczytany 575 razy)

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1607
  • Reputacja: +0/-0
  • RAM RANCH REALLY ROCKS!
Odp: Debian a KDE
« Odpowiedź #15 dnia: Luty 17, 2020, 04:52:44 pm »
Nie wiedziałem, że Debian odsyła do KDE. Myślałem, że po prostu nie łata i odsyła do wpisu o tym, żeby nie psuć Debiana. Dystrybucja typu LTS zdecydowanie powinna zapewniać choć minimalne łatki ze swojej strony, jeżeli zamyka się na upstream.

Samo KDE miejscami jest zbyt miłe. Na socialkach nawet o Slackware wspomnieli, że można mieć jakąś starą Plazmę na kiju. A Slackware nadal "wspiera" oficjalnie KDE4.
Windows 10 | Arch Linux | Debian sid

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2184
  • Reputacja: +11/-1
Odp: Debian a KDE
« Odpowiedź #16 dnia: Luty 17, 2020, 05:43:02 pm »
@PomPom - Się chyba źle zrozumieliśmy.
1. Debian zobowiązuje się wobec swojego użytkownika, że będzie nakładać tzw. łatki bezpieczeństwa. Przy tym - to nie są łatki bezpieczeństwa, które Debian tworzy, a jedynie nakładane te, które stworzył tzw. upstream (kurcze, czy jest jakieś polskie słowo na to?). Innymi słowy, jeśli KDE stworzy łatkę bezpieczeństwa, to w Debianie ją nałożą. Przynajmniej takie zobowiązanie.
2. Szczerze powiedziawszy od czasu, gdy paczkuję KDE (będzie z 6-7 lat), to widziałem coś takiego raz. Z drugiej strony np. łatki na tzw. wycieki pamięci zdarzają się od czasu do czasu i nie są one określane jako "krytyczne", czy "bezpieczeństwa", choć wiadomo, że każdy błąd typu memory leak jest potencjalnie niebezpieczny (nawet jeśli obecnie nikt jeszcze nie próbował go wykorzystać niecnie). Szczerze - nie wiem, czy również te łatki trafiają do Debiana.
3. Problem zaczyna się w rozmijaniu się wersji. O ile dla wspieranych wersji przez KDE wiadomo, że dany błąd jest łatany w wersji X, to zasadniczo nie wiadomo, czy dotyczy on wszystkich wersji poprzednich, czy też nie. Żeby o tym się upewnić, trzeba byłoby trzymać własne źródła owej "starej" wersji i porównać. Ze względu na zmienność kodu, niekoniecznie wyciek w wersji >X musi dotykać wersji X. Bez utrzymywania własnego repozytorium kodu - praktycznie tego nie dojdziesz. Debian nie utrzymuje repozytoriów kodu dostarczanego oprogramowania KDE. Drugi tutaj problem, to kod ten się zmienia. Wprawdzie istnieje pewna, teoretyczna, zgodność całego kodu w ramach Qt5, KF5, Plasma itd., ale nie jest tak do końca, albowiem są wprowadzane zmiany związane z tym, że późniejsze wersje jakiegoś oprogramowania są dostosowywane do wymogów późniejszych wersji swoich zależności. Prosto: kod jakiegoś składnika Plasma 5.18 niekoniecznie da się nałożyć na Plasma 5.14, albowiem jest on dostosowany do wyższej wersji Qt5 i/lub KF5 niż ta, na której został zbudowany ów składnik Plasma 5.14.
4. Debian, jak niemal każda dystrybucja, przyjmuje błędy, ale wyłącznie w paczkowaniu. W pozostałych przypadkach użytkownik odsyłany jest do upstreamu. Dostrzeżone błędy w niewłaściwym działaniu programu, braki w funkcjonalności itp., to jest zawsze domena upstreamu, a nie paczkujących w konkretnej dystrybucji. W zasadzie dotyczy to wszystkich dystrybucji, nie tylko Debiana.
I to w tym sensie użyłem sformułowania: "Debian odsyła do upstreamu". Wsparcia dla KDE w Debianie - po prostu nie ma. Zdany jesteś na siebie i masz być zadowolony z tego co masz. To sięga też głębiej, albowiem przecież oprogramowanie KDE korzysta z różnego rodzaju elementów tworzonych przez innych deweloperów. Przykład Qt jest oczywisty, ale dotyczy to również innych, już mniej oczywistych elementów, jak np. poppler (nb. gostek, który to rozwija właśnie na Debianowców niegdyś się nieźle wkurzył, stwierdzając wprost, by nie zarzucali go informacją o wadach jakiejś wersji w Debianie, która jest... 30 wersji zapóźniona w stosunku do tego, co obecnie rozwija).

IMO - Każda dystrybucja, która 'zamyka" oprogramowanie w ramach danego wydania winna po prostu przejąć kod tego oprogramowania i zapewnić porządne, a nie iluzoryczne, wsparcie. Niestety to w sferze marzeń jest, bowiem z wyjątkiem bodaj Ubuntu i ich kerneli (mam nadzieję, że nie na wyrost), to nie istnieje coś takiego nigdzie.

PS: Tak, Slackware i jego KDE4 to w ogóle śmiech do lampy (choć na githubie spotkałem nadal rozwijany fork KDE4; z niego jednak Slack chyba nie korzysta). Jest jednak też niezależne repozytorium, w którym jest też Plasma 5 (o ile pamiętam, bo tematu nie zgłębiałem).

Offline PomPom

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1607
  • Reputacja: +0/-0
  • RAM RANCH REALLY ROCKS!
Odp: Debian a KDE
« Odpowiedź #17 dnia: Luty 17, 2020, 06:03:48 pm »
Jak chodzi o kernele, to OpenSUSE robi chyba to samo i też RedHat sporo na własną rękę te stare jajca patchuje. Ten ostatni w ogóle miał rozum przyznać, że RHEL z KDE to pomyłka przy ich modelu wydawniczym - tylko jak mówiłem, Debian koniecznie chce być uniwersalny i musi.

Co do Slacka - no właśnie jest repo AlienBoba i o nim KDE wspominało.
Windows 10 | Arch Linux | Debian sid

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2184
  • Reputacja: +11/-1
Odp: Debian a KDE
« Odpowiedź #18 dnia: Luty 17, 2020, 06:30:31 pm »
Jak chodzi o kernele, to OpenSUSE robi chyba to samo i też RedHat sporo na własną rękę te stare jajca patchuje.
OpenMandriva również (i pewnie kilka innych jeszcze również), ale mniejsza o to
Ten ostatni w ogóle miał rozum przyznać, że RHEL z KDE to pomyłka przy ich modelu wydawniczym
I to się nazywa uczciwe podejście do użytkownika (nawet pomijając to, że model wydawniczy RHEL nie wyklucza, że w trakcie wsparcia danej edycji nie zostanie wymienione również DE, jeśli taka potrzeba.

Offline pavbaranov

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 2184
  • Reputacja: +11/-1
Odp: Debian a KDE
« Odpowiedź #19 dnia: Luty 19, 2020, 02:54:58 pm »
Nie wiedziałem, że Debian odsyła do KDE.

Tutaj - wprawdzie pochodzące od Kubuntu - ale masz "oficjalne" odesłanie:
"Issues with Plasma itself can be reported on the KDE bugtracker [1]. (...)
1. KDE bugtracker: https://bugs.kde.org"
"In the case of packaging or other issues, please provide feedback on our mailing list [2], IRC [3], and/or file a bug against our PPA packages [4]."
Przy czym - wprawdzie wprowadzając do PPA Kubuntu Backports najnowszą wersję dają wzmiankę tego rodzaju, która sugeruje, że wersja Plazmy wprowadzona w Kubuntu 19.10 jest "lepsza" od oferowanej w Backports, albowiem jest ona - i tu słowo wytrych - "stabilniejsza" itd. ("Please note that more bugfix releases are scheduled by KDE for Plasma 5.18, so while we feel these backports will be beneficial to enthusiastic adopters, users wanting to use a Plasma release with more rounds of stabilisation/bugfixes ‘baked in’ may find it advisable to stay with Plasma 5.16 as included in the original 19.10 (Eoan) release.").
Przy czym pamiętać należy, że w Kubuntu 19.10 oryginalnie była Plasma 5.16.x, która utraciła już wsparcie ze strony KDE (czyli ewentualne zgłoszenie spotka się z "resolved unmaintained") i dalej z tą Plazmą 5.16 zachowują to samo odesłanie, które przytoczyłem na górze.
Źródło: https://kubuntu.org/news/plasma-5-18-1-for-kubuntu-19-10-available-in-backports-ppa/
Zasada taka sama jest jednak w Debianie również (zwłaszcza, że po części paczki Debiana dla KDE są robione chyba w dalszym ciągu w Kubuntu).