Linuxiarze.pl Forum

Pierwsze kroki => Jaki Linux wybrać => Wątek zaczęty przez: xarx w Marzec 02, 2020, 07:10:26 pm

Tytuł: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Marzec 02, 2020, 07:10:26 pm
Co nieco o Linuxie wiem, ale chciałem "pójść na łatwiznę" i nie uczyć się na własnych błędach, tylko spytać. Pobawiłem się następującymi dystrybucjami (tzn. że mało o nich wiem) Mint, Zorin, MX, Deepin, Manjaro. I wszystkie mnie zaciekawiły. Potrzebuję dobrego systemu do normalnych codziennych domowych zastosowań, ale nie potrzebuję gier. Mimo wszystko chciałbym mieć dostęp i wybór w oprogramowaniu. Wygląd też jest dla mnie istotnym czynnikiem np. Zorin uważam za najbrzydszy a Deepin najłedniejszy (choć słyszałem, że używać go to ryzyko). Chyba najbardziej mi odpowiada środowisko Cinamon.  Wiem, że to co pisze wskaże wam na Minta, ale oni podobno plajtują więc się boję. Chyba że Manjaro z tym środowiskiem? Proszę o pomoc.
Edytowany.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 02, 2020, 07:37:29 pm
Używaj dowolnego i ciesz się.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 02, 2020, 07:50:29 pm
Moim zdaniem wygląd nie powinien być istotnym czynnikiem przy wyborze distra, gdyż wygląd łatwo dostosujesz pod własny gust, nałożysz własne themes, skonfigurujesz panele, itd.

Istotniejszy jest wybór środowiska graficznego, ale to również kwestia gustu.

Wybierz dystrybucję, która jest popularna i za którą stoi duży zespół developerów. Może lepiej jest się trzymać z dala od projektów niszowych, ze słabym wsparciem i o niepewnej przyszłości.

Większość z tych dystrybucji, które bazują na Debianie, jest spoko: spróbuj MX Linux lub SparkyLinux. Nawet jeśli któryś z tych dwóch projektów padnie za ileś lat lub Ci się pewnego dnia odwidzi, bez trudu odnajdziesz się na innej dystrybucji na bazie Debiana lub Ubuntu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Marzec 02, 2020, 07:57:03 pm
To spytam o Sparky, bo nie znam. Jakie tam jest środowisko graficzne? Zapomniałem spytać o polskie forum do danej dystrybucji?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: lami07 w Marzec 02, 2020, 08:11:15 pm
Strona główna projektu Sparkylinux:
https://sparkylinux.org/

Wiki Sparkiego:
https://wiki.sparkylinux.org/doku.php

Angielskojęzyczne forum:
https://forum.sparkylinux.org/
Pomoc w języku polskim uzyskasz u nas na linuxiarzach.

Jeśli chodzi o środowiska graficzne to dedykowane obrazy instalacyjne mają środowiska Mate, Xfce, Lxqt, Openbox (minimalGUI). Całą masę innych środowisk zainstalujesz przy pomocy narzędzia APTus, bądź z poziomu zaawansowanego instalatora (więcej o nim znajdziesz na wiki)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 02, 2020, 08:55:54 pm
Ubuntu może. A co do Minta, to on jeszcze nigdzie się nie wybiera i jak się gdzieś wybierze, to Cinnamon weźmie mniej lub bardziej ze sobą, także jeśli jest, to korzystaj, nie martwiąc się na zapas.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 02, 2020, 09:23:24 pm
Tak, Ubuntu też będzie dobrym distrem. Obracając się w okolicach MX-Sparky-Ubuntu-Mint, itd., czyli wśród pochodnych Debiana i Ubuntu, możesz swodobnie przeskakiwać z distra na distro, gdyż technicznie różnice pomiędzy nimi są w większości kosmetyczne. Także cokolwiek wybierzesz, będzie dobrze.

Odnoszę za to zwrażenie, że decydując się na dystrybucję w stylu Fedora, openSUSE lub Manjaro będziesz bardziej skrępowany. Jedyne alternatywy dla Manjaro uchodzą za "trudne", natomiast dla Fedory i openSUSE wielu sensownych alteratyw zwyczajnie nie ma.

Przychodzi mi na myśl w zasadzie tylko jedna przewaga Ubuntu nad MX lub Sparky: Ubuntu łatwo się aktualizuje do wyższej wersji. Sparky aktualizuje się w teorii, przy czym zalecają reinstalację (raz na dwa lata zmienia się baza Debiana), natomiast MX koniecznie wymaga reinstalacji.

Podałbym jednak i wadę: Ubuntu trochę gorzej działa od MX i Sparky (moje doświadczenie, inni mogą mieć zdanie odmienne), tj. programy potrafią się wieszać, zdażają się ogólnie problemy za stabilnością, których nie miałem na MX i Sparkim.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 02, 2020, 09:46:28 pm
@Piotr_1988 - Dwie uwagi, jeśli wciąć się mogę:
1. "Swobodnie przeskakiwać" pomiędzy dystrybucjami posiadającymi własne repozytoria da się w tym tylko znaczeniu, że podstawowa obsługa dystrybucji opartych o ten sam sposób paczkowania jest taka sama lub bardzo zbliżona. Mieszanie repozytoriów różnych dystrybucji, to już jednak nie bardzo jest możliwe (a na pewno nie jest dla kogoś, kto dopiero startuje z linuksem).
2. Zasadniczo większość dystrybucji linuksa - w zakresie ich obsługi - różni się między sobą prawie wyłącznie sposobem zarządzania paczkami. Przynajmniej na poziomie tych najbardziej popularnych, a o takich mowa. Przejście między Ubuntu, a Fedorą, czy OpenSUSE nie jest doświadczeniem traumatycznym, choć trzeba się przyzwyczaić (choć obecnie spora ilość dystrybucji oferuje już "klikalne" narzędzia). Problemy zaczynają się w momencie napotkania... problemów :) A tutaj i tak bez wiedzy innych się nie obejdzie.
Stąd - tak jak bodaj Ty powiedziałeś: najlepsze dystrybucje na początek, to te, które są popularne. Dodałbym:
- dobrą dokumentację (czyli wiki, tutoriale itp.),
- dobrą pomoc na forach (polskich, angielskich /bo w takim języku najczęściej są oficjalne/ i/lub w języku, który nie sprawia problemów użytkownikowi).
Z ww. powodów - odpada m.in. Deepin (spośród wymienionych przez @xarx), chyba, że ktoś się chce chińskiego uczyć lub ten język zna.
Ze swojej strony dodam - unikaj też tzw. forków, chyba, że się już one dobrze rozwinęły.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Marzec 03, 2020, 07:57:37 am
To może i ja swoje "trzy grosze" wtrącę ;) A z racji tego, że ostatnimi czasy zmieniałem dystrybucje Linuksa, jak przysłowiowe skarpetki.. kolejny dzień i nowy OS.
@xarx - jeśli wśród tych, które w jakiś sposób Cię zaciekawiły, znalazł się i Manjaro, to instaluj to distro.
Nic co prawda nie piszesz o sprzęcie na jakim będziesz chciał postawić system, ale skoro pobawiłeś się Mintem, Zorinem, MXem, Deepinem i Manjaro, to można uznać, że każda z tych dystrybucji poprawnie obsłużyła Twój sprzęt.
Jednak prawdziwa "zabawa" ma miejsce jedynie w przypadku instalacji każdej z wymienionych dystrybucji na dysku.
Gdyż "przeglądanie" ich z Live nie w pełni odzwierciedla późniejsze jej użytkowanie. I piszę to na podstawie własnego skromnego doświadczenia i informacji jakie się na Forum pojawiają.
Chwalony przeze mnie do niedawna ArcoLinux ustąpił miejsca Manjaro.
A mam skalę porównawczą, jeśli chodzi o szybkość działania systemu, gdyż każdy kolejny OS instaluję na dysku 640Gb 5400rpm ! - typowy "żółw bagienny" ;)
Arco otwierał programy po kilkunasto sekundowym "zastanawianiu się", podczas gdy Manjaro niemal natychmiast.
Wygląd, jak Koledzy pisali, można "poprawić pod siebie", ale jeśli brać pod uwagę responsywność, szybkość  i możliwości konfiguracyjne, to KDE jest bezkonkurencyjne.
I jeśli jesteś młody i rządny wiedzy to Arch.. na pewno przebrniesz przez proces instalacji, a i Koledzy pomogą w razie "cóś".
Jeśli zaś nie chcesz się uczyć od podstaw, to Manjaro.. będziesz miał wszystko czego potrzebujesz.. nawet pakiety budowane za pomocą Pamac'a z gałęzi innych dystrybucji.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 03, 2020, 09:39:28 am
To i ja się dołożę, bo tak jak Kolega powyżej sporo dystrybucji przez 2 lata ostatnie przetestowałem. I zdecydowanie nie polecę Manjaro na start początkującemu, z powodu że bardzo łatwo ten system wywalić przy aktualizacji - mnie się to zdarzyło dwukrotnie, właśnie jako początkującemu i skutecznie mnie to zniechęciło. Teraz bym sobie poradził, ale teraz to mam fajniejsze dystrybucje. Wiele gorzkiej prawdy udostępnił na tym i innych forum na temat, dlaczego się tak dzieje Kolega Paweł B. Więc owszem - Manjaro - ale raczej nie na pierwszy krok. Na pierwszy krok - zdecydowanie Mint lub Ubuntu, i oczywiście w wersji Xfce lub Mate. Dlaczego - bo dużo działa na starcie i mają rewelacyjne wsparcie. Nie muszą być nowoczesne i nie są w wersji preinstalowanej, ale nie o to tu chodzi. Oczywiście mam swoich dużo przemyśleń na temat Minta (dlatego już go nie używam) i opinii w sieci na jego temat też jest moc - ale takiego forum polsko- i niepolskojęzycznego to nie ma żadne inne distro (fakt że nie używam Archa i z tego choćby powodu nie poznałem jego społeczności). Natomiast Ubuntu - po moim krótkim buncie (naczytałem się głupot, że to "za popularne" i że "beznadzieja") - tak naprawdę nie zawiodło mnie nigdy i pozostało chyba na zawsze, przynajmniej jako drugi system (hłe chłe, a używam i Lubuntu i Xubuntu, a i Mate też bym chętnie poużywał, hłe, chłe). Sparky - zdecydowanie tak, mój system podstawowy, używa go nawet mój dziewięcioletni obecnie synek, a używa już prawie rok! Distro  trochę niszowe, ale nasze, polskie, proste, nowoczesne, wydane przez Koleżeństwo prowadzące ten portal - chwała im! Pewne rzeczy w nim wyglądają inaczej, co nie znaczy że gorzej, dla początkującego zdecydowanie w wersji Xfce i wersji stabilnej. MX - ok, w sumie prosty, da radę, Kolega Fibo z tego forum jest od niego wybitnym specjalistą i chętnie udostępnia wiedzę na ten temat. Gdyby nie On to już by nie było takie godne polecenia (wsparcie!!!). Deepin - ładny i prosty, ale na późniejsze kroki (wsparcie...). Chyba tyle w temacie, kiedyś był Antegros, on też był fajny i nie wywalał się jak Manjaro, ale już go nie ma. Tak że podsumowywując - brać łatwe distro z prostym w obsłudze środowiskiem (Xfce lub Mate), z dobrym wsparciem i aktywnym forum, nie wszystko jest po polsku niestety, więc im większa społeczność, tym łatwiej coś znaleźć.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 04, 2020, 07:08:15 am
No widzisz, a ja po kilku latach bawienia się różnymi dystrybucjami mam odmienne zdanie odnośnie Manjaro (a wiele razy na niego wracałem). Moim zdaniem to Ubuntu/Mint nie są dla początkujących, wystarczy nieumiejętna zabawa z kernelami (bez czytania specyfikacji) i po systemie. Na dodatek Ubuntu i pochodne są naszpikowane starym oprogramowaniem i bibliotekami. Pewnie czytając forum trafiliście wiele razy na moje przygody zatem podtrzymuję swoje zdanie: Manjaro wcale nie jest dla zaawansowanych. Chodzi o fakt, iż w nim wszystko jest w miarę najnowsze, chodzi też o bardzo dobrze opracowane badanie zależności między pakietami i o przede wszystkim pacmana w terminalu. Instalacje, aktualizacje, wyszukiwanie i inne w terminalu Archa to bajka. Na starcie z manjaro wystraczy postawić system, zablokować AUR, zablokować automatyczne aktualizacje i czytać sprawdzając uprzednio co się robi. Ubuntu i pochodne nie dorastają Manjaro do pięt. Zasada w każdym systemie jest prosta: jeśli coś działa, działa dobrze i jest wystarczające dla użytkownika = to coś nie potrzebuje aktualizacji na już. W Manjaro wysypać system przy aktualizacji może tylko aktualizacja kerneli na ślepo. Najczęściej popełnianym błędem przez internautów testowiczów jest brak pojęcia na temat środowisk graficznych na jakich pracują + właśnie aktualizacja wszystkiego jak leci.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 04, 2020, 07:30:10 am
Nie było pisane, że Manjaro jest dla zaawansowanych. Było że nie dla początkujących, bo łatwo się wyłożyć przy aktualizacji. Co komu do pięt nie dorasta - to kwestia użytkownika. Każdy sobie sam wybierze. Ja swoimi przemyśleniami podzieliłem się. Najważniejsze dla każdego początkującego jest wsparcie, czy to ze strony dokumentacji, czy to innych użytkowników. Z moich prywatnych doświadczeń - Mint i Ubuntu nie mają tu konkurencji (powtórzę - nie korzystam z Archa). Myślę że to po prostu kwestia statystyki. A że nie najnowsze - mnie nie potrzeba, nie mam najnowszych sprzętów.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 04, 2020, 07:44:20 am
A Sparky, mimo że w sumie niszowy - zawsze mam kogo o jakiś problem zapytać, i nigdy nie zostałem bez odpowiedzi. I nie jest to staroć, można mieć jądro jakie się chce. Czy warto - dla mnie nie (wywaliło mi się kiedyś jedno likierowe). Ale można i jest szansa spróbować. Na przykład jak Manjaro (albo inne distro) się już znudzi, a to u niektórych szybko następuje :-)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 04, 2020, 10:52:54 am
Na starcie z manjaro wystraczy postawić system, zablokować AUR, zablokować automatyczne aktualizacje i czytać sprawdzając uprzednio co się robi. (...) jeśli coś działa, działa dobrze i jest wystarczające dla użytkownika = to coś nie potrzebuje aktualizacji na już. W Manjaro wysypać system przy aktualizacji może tylko aktualizacja kerneli na ślepo. Najczęściej popełnianym błędem przez internautów testowiczów jest (...) aktualizacja wszystkiego jak leci.
Cóż... jak nie wiesz o czym piszesz, to lepiej nie pisać (i nie rozwijajmy tego w tym wątku; są pogaduchy itp., gdzie możemy sobie porozmawiać m.in. dlaczego powyższe stwierdzenie uważam za kompletnie pozbawione sensu).

Schodzimy chyba jednak na manowce. Info dla @xarx - skoro zostałem wywołany, to aczkolwiek podtrzymuję swoje zdanie, że Manjaro (jeszcze) nie jest dobrym systemem (choć może na dobrej drodze by takim być), można też i jego wziąć pod rozwagę. Osobiście jednak uważam, że jako dystrybucja "na początek" zdecydowanie mniej problemów Ci przysporzy jakakolwiek dystrybucja wydawnicza niż rolling release. Przy stawianiu w jednym i drugim przypadku mogą się pojawić problemy. Reguły nie ma. Jednakże już po instalacji, by utrzymać rolling release w stanie zdatnym do używania, trzeba o wiele więcej staranności i wiedzy. I odrzucenia rad @Predatora :) (przynajmniej takich, jak cytowane). Po prostu w przypadku dystrybucji wydawniczych (np. Fedora, wszelkie Ubuntu, OpenSUSE Leap - dla przykładu), dbanie przez użytkownika o system to ewentualna aktualizacja - kiedy się pojawi oraz instalacja paczek (jeśli trzeba). Resztą zajmie się menedżer paczek, który jeśli nie pomieszasz czegoś w systemie (głównie w repozytoriach np. w przypadku Ubuntu dodawanie PPA na łapu capu) oraz opiekunowie paczek nie spierniczą swej roboty - wszystko winno pracować prawidłowo przez cały okres funkcjonowania takiego systemu. Ewentualny problem może (ale nie musi) pojawić się przy aktualizacji do nowszego wydania (i tu znów nieszczęsne "PPA" oraz paczki z nich instalowane mogą więcej zaszkodzić niż pomóc). W przypadku dystrybucji rolling release (Arch i pochodne, OpenSUSE Tumbleweed, czy wspomniane tu Manjaro), zwłaszcza po instalacji różnych dodatków, czy programów z AUR (w przypadku Archa i pochodnych) powoduje, że takim "opiekunem" dystrybucji staje się użytkownik w pierwszej kolejności, któremu jedynie pomagają jej deweloperzy tworząc paczki, z których można korzystać. Tutaj nawet instalacja aplikacji wymaga więcej nieco wiedzy niż w przypadku wydawniczych (zwłaszcza opartych o APTa i RPM, głównie jednak tych pierwszych), by być w pełni zadowolonym z działającego systemu. Spośród tych rolling release, zasadniczo najmniej wymagającymi w stosunku do użytkownika dystrybucjami są chyba OpenSUSE Tumbleweed (pełne rolling) oraz Neon (semi-rolling).

Jak na razie masz przez nas namieszane nieźle. Bierz się po prostu do roboty, zainstaluj jakąś, która Ci odpowiada i potem, jeśli będą jakieś problemy, będziesz nas zabawiać rozmowami. Dobra rada - podczas instalacji masz najczęściej możliwość utworzenia partycji wg własnego uznania. Utwórz przynajmniej dwie: tzw. systemową i /home (reszta jest już przerastająca ten wątek), albowiem owa /home - w przypadku, gdyby Ci się nie spodobała dystrybucja, którą zainstalujesz, będzie mogła zostać nienaruszona przy instalacji jakiejś innej dystrybucji w miejsce dotychczasowej.

Off-top przeniesiony do oddzielnego wątku -  "AUR - odpowiedzialność zbiorowa, czy jednostkowa? " (https://forum.linuxiarze.pl/index.php/topic,3968.0.html)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 05, 2020, 10:42:44 am
Najważniejsze dla każdego początkującego jest wsparcie, czy to ze strony dokumentacji, czy to innych użytkowników. Z moich prywatnych doświadczeń - Mint i Ubuntu nie mają tu konkurencji...

To żart?
W Mint'cie masz wsparcie? Mowa o aroganckim (i pustym) forum? Kolega ma linuksa chyba od kilku dni, co?

Pav, o co chodzi? Znowu coś źle namazałem? Przecież powiedziano: system wykrzaczał się po aktualizacjach zatem... domazałem: omijaj AUR (bo jeśli system po update'cie wykrzaczył się to znaczy że nie wiesz co instalujesz i AUR na bank nie dla Ciebie) oraz... zablokuj pobieranie aktualizacji (z automatu) do czasu nauczenia się podstaw systemu. W którym miejscu źle mówię? AUR?  Zdania i opinie są podzielone - trzeba wiedzieć "co/jak/od kogo" instalować i tyle w temacie.

No i zdania nigdy nie zmienię:
Ubuntopochodne to zabawka dla hardware nonOS aby wepchnąć i sprzedać sprzęt bez OS. Który linuxowiec ze stażem siedzi na Ubuntu, no który?  Mint i ubuntopochodne to starocia wzgledem innych distro, moim zdaniem szkoda czasu na naukę i zabawę, ten który na linuxie ma zamiar pozostać - i tak z czasem siądzie na Archu/Debianie. Osobiście zmarnowałem szmat czasu na przestarzałe starocia i tego żałuję. Gdybym czas poświęcił Archowi - dzisiaj miałbym mniej problemów.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 05, 2020, 10:47:37 am
Najważniejsze dla każdego początkującego jest wsparcie, czy to ze strony dokumentacji, czy to innych użytkowników. Z moich prywatnych doświadczeń - Mint i Ubuntu nie mają tu konkurencji...

To żart?
W Mint'cie masz wsparcie? Mowa o aroganckim (i pustym) forum? Kolega ma linuksa chyba od kilku dni, co?
Wsparcie dla Ubuntu bardziej niż mniej działa na korzyść Minta.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 05, 2020, 10:57:19 am
Nie ma innego linuxa aniżeli Arch i koniec. Robię logout z tematu, niechaj młodsi idą moją drogą (marnują czas), z czasem wrócą z podwiniętą kitą i powiedzą to co ja dzisiaj mówię: mieliście rację, linux jest jeden, wujo Arch.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: lami07 w Marzec 05, 2020, 11:40:50 am
Lokalna ochotnicza straż moderatorska informuje:

Ostrożnie z ogniem, wątek łatwopalny

Emocje odstawiamy na bok, albo zamykam.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 05, 2020, 11:53:12 am
Tak.
Emocje na bok.
Kolego Predator, exPredator, czy jak Ci tam - to jest tak zwane "Kulturalne Forum Linuxowe".
Jeżeli ktoś nie potrafi znaleźć jakiegoś forum w sieci - tym gorzej dla niego.
Jeżeli zaś nie chce bądź nie umie posłużyć się jakimś narzędziem - na przykład systemem operacyjnym - to niech przynajmniej nie robi przykrości innym, czy to jego użytownikom, czy to twórcom.
Niezależnie czy to Windows, czy to jakiś Linux, gdzie i jak kupił kto komputer, co i dlaczego komu nie działa i tak dalej i tym podobne...
Fakt że mocno ożywiłeś to akurat forum.
Ale też fakt, że jak zauważył Admin jakiś czas temu - mocno pracujesz na swoją reputację.
Bez odbioru (przynajmniej z mojej strony).
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 05, 2020, 04:06:51 pm
Odnoszę wrażenie, że wszystkie ważne komputery świata chodzą na RHELu lub Debianie, rzadziej CentOSie lub Ubuntu, może czymś jeszcze, ale raczej nie na Archu. Arch jest dystrybucją dla komputerowych pasjonatów do użytku domowego i tyle. Nie stawia się Archa, gdy w razie wysypania się systemu może wybuchnąć wojna, możemy stracimy pieniądze, w ogóle na jakimkolwiek ważnym komputerze. Tutaj króluje RHEL i model wydawniczy bardzo odmienny od rollingu i nikt nie widzi problemu w starych pakietach, a wręcz przeciwnie pożądane są sprawdzone rozwiązania.

Nie wiem, co motywuje @xarx do używanie Linuxa - ja na Linuxa przesiadłem się pewnego paskudnego dnia, gdy kolejny raz wysypał mi się Windows i nic się nie dało zrobić. Zacząłem więc czytać o Linuxie w poszukiwaniu systemu, który będzie działał. Nie pożądałem najnowszych pakietów; na Windowsie przeszedłem takie tortury, że w zasadzie moim wyłącznym wymogiem było kryterium niezawodności, bym się więcej w życiu nie budził myśląc o tym, czy dziś znów mi się system nie posypie. Przeczytałem, że stabilny jest Debian, więc zainstalowałem Debiana i to był dobry wybór.

Kilka lat później obejrzawszy tych dystrybucji trochę więcej polecam na domowy komputer coś bazującego na Debianie, taki "Debian z nakładką", jak wspomniane przeze mnie MX Linux i SparkyLinux. Te dystrybucje są zarówno solidne w sensie takim, że się same nie zepsują, jak przyjazne użytkownikowi tj. nietrudne w obsłudze. Do ewentualnego zepsucia się systemu może dojść najwyżej raz na dwa lata podczas próby jego aktualizacji do wyższej wersji. Raz na dwa lata instalujemy więc system na nowo - nie jest to dużo pracy, powiedzmy jeden wolny wieczór i przez następne dwa lata śpimy i budzimy się spokojnie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 05, 2020, 05:26:33 pm
@Predator - Nie chodzi o AUR, ale o zablokowanie aktualizacji. Nauczenie się podstaw systemu jest jak najbardziej wskazane.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Fibogacci w Marzec 05, 2020, 11:32:55 pm
Do ewentualnego zepsucia się systemu może dojść najwyżej raz na dwa lata podczas próby jego aktualizacji do wyższej wersji. Raz na dwa lata instalujemy więc system na nowo - nie jest to dużo pracy, powiedzmy jeden wolny wieczór i przez następne dwa lata śpimy i budzimy się spokojnie.

Tylko wtrącę co do MX.

Jeśli przy instalacji partycja /home jest na osobnej partycji niż / (root), instalacja kolejnej wersji (przy zmianie Debiana) powinna być łatwiejsza. Tak się zresztą zazwyczaj zaleca.

Nie wiem, czy wieczór, bardziej godzina ;)

Co do dwóch lat, niektórzy (w tym i ja) na niektórych komputerach korzystają nie z najnowszej wersji, a pozostawiają starszą - wsparcie cały czas trwa, więc średnio jest to 4 lata (Debian ma 5 długiego, ale MX wychodzi średnio pół roku po Debianie). Plus deweloperzy MX wspierają także jeszcze starsze wersje poprzez Forum (do pewnego momentu w rozsądnych granicach).

Tak np. długo na jednym laptopie starym miałem 16.1 i dopiero teraz przeskoczyłem na 19 (czyli całkiem pominąłem 17 i 18) - nawet nie za bardzo chciałem, bo na 16.1 laptop działał szybciej, ale wsparcie się skończyło w styczniu 2020.

Teraz też jestem na 18.3 i na razie nie przeskoczyłem na 19 (na głównym).

Dla użytkowników zwykłych, typowych, domowych czy jak ich tam zwać, którzy np. nie rozróżniają czym jest Windows, a czym Linux (a są przecież tacy) - oni nie muszą mieć rolling i wszystkiego co najnowsze, aby być szczęśliwym użytkownikiem przeglądarki, poczty i YouTube. Natomiast muszą/chcą mieć pewność, że będzie działać.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 06, 2020, 12:05:47 am
Do ewentualnego zepsucia się systemu może dojść najwyżej raz na dwa lata podczas próby jego aktualizacji do wyższej wersji. Raz na dwa lata instalujemy więc system na nowo - nie jest to dużo pracy, powiedzmy jeden wolny wieczór i przez następne dwa lata śpimy i budzimy się spokojnie.

Tylko wtrącę co do MX.

Jeśli przy instalacji partycja /home jest na osobnej partycji niż / (root), instalacja kolejnej wersji (przy zmianie Debiana) powinna być łatwiejsza. Tak się zresztą zazwyczaj zaleca.

Nie wiem, czy wieczór, bardziej godzina ;)

Co do dwóch lat, niektórzy (w tym i ja) na niektórych komputerach korzystają nie z najnowszej wersji, a pozostawiają starszą - wsparcie cały czas trwa, więc średnio jest to 4 lata (Debian ma 5 długiego, ale MX wychodzi średnio pół roku po Debianie). Plus deweloperzy MX wspierają także jeszcze starsze wersje poprzez Forum (do pewnego momentu w rozsądnych granicach).

Tak np. długo na jednym laptopie starym miałem 16.1 i dopiero teraz przeskoczyłem na 19 (czyli całkiem pominąłem 17 i 18) - nawet nie za bardzo chciałem, bo na 16.1 laptop działał szybciej, ale wsparcie się skończyło w styczniu 2020.

Teraz też jestem na 18.3 i na razie nie przeskoczyłem na 19 (na głównym).
Oczywiście można MXa instalować raz na 4 lata, gdyż wciąż ma wsparcie, jeśli nam nie zależy na ściśle najnowszym MXie. Z tym, że nie brakuje osób, które się przejmują "nie najnowszym oprogramowaniem".  ;)

Piszę o "wolnym wieczorze", gdyż zakładam, że po instalacji będziemy chcieli zaktualizować pakiety, dograć lub powyrzucać programy, skonfigurować środowisko graficzne, itd. Jeśli jednak dobrze wiemy, czego chcemy, to faktycznie jest "chwilka".

Wspomniałym też o narzędziu MX Snapshot, dzięki któremu można utworzyć obraz z bieżącej instalacji systemu. Wówczas przenoszenie MX'a na kolejny komputer (lub z jakieś przyczyny reinstalacja) jest jeszcze szybsza. Ja dziś reinstalowałem mojego MX'a z utworzonego obrazu (chciałem zmienić parę drobiazgów, w tym zwłaszcza rozmiar partycji boot, co bez reinstalacji nie było możliwe z powodu zaszyfrowania przestrzeni bezpośrednio za partycją boot). Dzięki obrazowi obecnej instalacji systemu taka reinstalacja zajmuje dosłownie moment.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Marzec 06, 2020, 10:40:27 am
Panowie Fibogacci i Piotr_1988 - bo sprawa najnowszego Kernela nie jest bez znaczenia i na ten temat były już rozprawki na Forum pisane.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 06, 2020, 03:36:04 pm
Jakoś mi nie na rękę uwierzyć tubylcom na slowo. Siedzę w tym zaledwie 1.5 roku i naprawdę przespamowałem sporo tego typu miejsc. Spamując doszedłem do pewnego meritum, mianowicie... wszyscy po czasie zawsze mówili to samo czyli to, co ja powtarzam: linux jest jeden a na resztę szkoda czasu ;D i nie ma znaczenia (większego) Wasze zdanie albowiem naprawdę wystarczy poczytać fora ( i krajowe, i zagraniczne) a tam... zawsze konczy sie tak samo: start na Ubuntu, potem przeboje na fedorce lub innych KaliPodonych a koniec ...na Archu...
Miejcie w końcu chęć przyznania racji...
80% tych którzy polecają bunciaki, kaliny i inne gady... siedzi na ... czym?
Arch ma być jakimś Phantom'em > bryka dla elity czy jak?
Dlaczego niemalże 90% proproprofesjonalistów linuxowych poleca całkiem coś innego aniżeli to na czym sam pracuje?
Im mniej specjalistów PRO (Arch/Debian) na rynku tym lepiej?
I od razu przepraszam że głośno to powiedzialem, ja nie z branży  ;D 8)

Manjaro Xfce jako system matka + wirtualnie (VirtualBox) nauka czystego Archa = dla początkujących wsam raz bo ... nastanie koniec problemów i dylematów pt. jaki linux...
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 06, 2020, 03:55:15 pm
Predator, przestań już.
Ten cały cykl, gdzie jedno distro następuje po kolejnym, to bajka. Dystrybucje dopasowuje się do potrzeb. Jak nic nie robisz, to skaczesz i robisz z tego hobby.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 06, 2020, 04:03:35 pm
Panowie Fibogacci i Piotr_1988 - bo sprawa najnowszego Kernela nie jest bez znaczenia i na ten temat były już rozprawki na Forum pisane.
Jak ktoś kupuje nowy współczeny komputer, to instaluje na nim współczesny system - proste. Tymczasem w kwestii tej czy na urządzeniu, które zdążyło się zestarzeć ściśle najnowszy kernel jest potrzebny, na forum konsensusu nie widzę, raczej za wyjątkiem stwierdzenia, że kernel winien być wspierany (tj. jakiś lts). Na chwilę obecną bez odpowiedzi pozostaje wątek, w którym porównałem działanie trzech kerneli (4.19, 5.4, 5.5) na MX Linux:
https://forum.linuxiarze.pl/index.php/topic,3963.0.htmlOtóż wynika z niego, że im nowszy jest kernel, tym pod niektórymi względami jest gorszy.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 07, 2020, 09:12:18 pm
Predator, przestań już.
Ten cały cykl, gdzie jedno distro następuje po kolejnym, to bajka. Dystrybucje dopasowuje się do potrzeb. Jak nic nie robisz, to skaczesz i robisz z tego hobby.

Kolega mówi że ... inni powiedzieli że jest dobre i że... używasz to co powiedzieli?
A jak wyglądało dopasowanie do potrzeb?
Przypadkiem nie była to kilkumiesięcznica poświęcona testom różnych distro?   :D
No dobraaaa... uwierzę na słowo  ??? :o
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 07, 2020, 09:30:15 pm
Nie rozumiem cię.
Dopasowanie do potrzeb łatwo poznać, gdy się na systemie pracuje. To taki magiczny stan, gdy masz pewne narzędzia. Czasami chcesz je w najnowszej wersji, czasami nie chcesz. Czasami chcesz mieć gotowca ładnie skonfigurowane, a czasami potrzebujesz sam. A czasami chcesz Windowsa do pracy.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pix07 w Marzec 09, 2020, 08:47:54 am
Aby wybrać  dobre distro  należy  zastanowić  się  do czego  tak naprawdę  będziemy używać  a to już  zależy  od gustu i stopnia wtajemniczenia użytkownika.

Dla początkujących  i słabo  rozeznanych  oczywiście Ubuntu i systemy  na  nim bazujące.

Arch jest raczej dla  zawansowanych i programistów.

Jeśli napisałem  coś  źle to mnie poprawcie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Marzec 24, 2020, 08:19:10 am
A czy przypadkiem nie jest tak, że każdy Linux jest taki sam, a różni się jedynie sposobem użytkowania ?
To co prawda zbyt powierzchowne stwierdzenie i nie w pełni oddające istotę sprawy, ale chyba tak jest.
Porównanie do aut jest o tyle uzasadnione, że każdym typem dojedziemy z punktu A do B, choć nie każdym będzie można przewieźć np. mrożone ryby ;)
I przystosowanie Linuksa do wykonywania określonych zadań nie jest jakimś problemem, ale problemem może być sam Użytkownik, który nie posiadając odpowiedniej wiedzy, nie będzie mógł poradzić sobie z problemami wynikającymi z użytkowania systemu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Albedo 0.64 w Marzec 26, 2020, 08:45:04 pm
To właśnie jest odwieczny dylemat początkujących linuksiarzy i zawsze aktualny pretekst do "dyskusji" o wyższości jednych racji nad innymi. Kolega MSki zbliżył się nieco do sedna sprawy i udzielenia uniwersalnej odpowiedzi na postawione w tytule wątku pytanie. Moim zdaniem, nie ma znaczenia kto i jakiej dystrybucji używa. A która jest najlepsza dla mnie? Ta, którą potrafię zainstalować bez problemów, która działa na moim sprzęcie i ma sterowniki do mojej drukarki/skanera. Niezależnie od moich wyborów wszędzie mam jądro Linux i korzystam z tego samego zestawu programów więc nazwa i logo nie mają większego znaczenia (a od ideologii robi mi się niedobrze). Można przetestować kilka różnych dystrybucji żeby wyrobić sobie własne zdanie i zdefiniować swoje wymagania. Ja ten etap mam dawno za sobą.

#zostanciewdomu (jeśli możecie) w tym trudnym czasie i testujcie dystrybucje dla rozrywki by na koniec dojść do własnych wniosków i wyborów. Wszystkim życzę zdrowia i zdrowego rozsądku.