Linuxiarze.pl Forum

Pierwsze kroki => Jaki Linux wybrać => Wątek zaczęty przez: dayashita23 w Listopad 20, 2019, 01:56:21 am

Tytuł: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: dayashita23 w Listopad 20, 2019, 01:56:21 am
Od początku.....Miałem Windowsa 8.1... Gdy zrobiłem format komputera zainstalowałem Winde 8 i nie potrafiłem jej zaktualizować... Chyba Windows Update się popsuł czy coś w ten deseń. No to zdecydowałem zainstalować Linuxa najpierw w multiboocie, może kiedyś jako oosbny system.
Jaką dysyrybucje zainstalować na początek? Używam kompa do troche starszych gier z ktorymi najnowsza Winda nie radzi, oglądania filmów, itd. Jak prawie zwykły user. Później jak się oswoje z systemem będę chciał nauczyć się przydatnych komend do terminala. Chyba są Linuxy ktore mniej zamulają peceta ?

Specyfikacje kompa: Procesor 2 rdzeniówka, karta graf 2 GB, ramu 8 GB, dysk HDD 1 TB.....
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Listopad 20, 2019, 03:19:42 am
Przeczytałeś inne wątki w tym dziale?
Jaka dystrybucja? Dowolna, ale żadna nie służy do uruchamiania na niej "trochę starszych", windowsowych gier, choć w istocie niektóre może da się uruchomić.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: arecki w Listopad 20, 2019, 07:05:50 am
Spróbuj Sparki w edycji gameover, ma już odpowiedni zestaw do uruchamiania gier Windows.
https://sparkylinux.org/wiki/doku.php/sparky_gameover
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Listopad 20, 2019, 07:23:12 am
Chyba nic lepszego nie znajdziesz. Zwłaszcza że Sparky jest stosunkowo mało "mulący". No i jesteś na portalu Linuxiarze.pl :-)
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: dayashita23 w Listopad 20, 2019, 12:38:30 pm
Mówiłem ze jestme początkujący i zauważyłem że moge odpalić kilka gier z roku 1996-2005 w trybie okienkowym przez Wine na Ubuntu........ wiec zawsze coś. To jest emulator wgrany w system czy działa coś jak emulator do NESa, PSX itd.??
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: arecki w Listopad 20, 2019, 01:29:16 pm
To jest wine i inne, poczytaj opis z linku.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: TataPingu w Listopad 20, 2019, 02:12:30 pm
zauważyłem że moge odpalić kilka gier z roku 1996-2005

PlayOnlinux jest jest "odmianą" Wine, przygotowaną specjalnie do łatwej integracji gier na windę pod linuksem. Instalujesz ją w terminalu:
sudo apt-get install playonlinux
Do gier z lat, które wymieniasz polecam zainstalowanie wirtualnego XP-eka...
- jedynie, to nie powinieneś wirtualnej maszyny "wypuszczać na zewnątrz" (odpowiednie ustawienia w VirtualBox)
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: Predator w Luty 13, 2020, 07:55:00 am
Przed wyborem konkretnej dystrybucji należy odpowiedzieć sobie na pytanie: do czego będzie potrzebny mi linux. Drugim pytaniem wymagającym odpowiedzi jest: czy będe używać przemiennie windows z linuxem czy nie. Skakanie po małych i mniej znanych ditro mija się z celem, albowiem w takim trybie nigdy nie nauczysz się obsługi systemu tak, aby radzić sobie z każdym problemem.
Co do PlayOnLinux ... nie będę się wypowiadał, dla mnie to "stary grat" nienadający się do pracy. Z Wine jest już trochę lepiej ale także trzeba wiedzieć co i jak rzeźbić aby miało to ręce i nogi. Nie zmienia to jednak faktu iż emulować bebechy Windows będzie bardzo ciężko, zatem nie zawsze odpalisz dowolny soft. U mnie po 1,5 roku zabawy w linuxie jak na razie udaje się działać na Ms Office 2007, Photoshopie CS (2007rok) i kilku innych. Nowszy soft nie hula i nie będzie hulał, ale to tylko moje prywatne zdanie. To było dobre gdy użytkowało się starsze wersje Linuxa na starszym sprzęcie ale teraz, w czasach w których przełączenie się z Linuxa na Windows trwa 5sekund... zabawy w Wine przestają mieć jakikolwiek sens ale dotyczy to tylko tych, którzy maja KOMPUTER a nie jakiegoś wraka wykopanego z garażu. W jakimś poście na forum linux.pl widziałem że są jeszcze tacy którzy próbują najnowszych distro na Pentium4, no ludzie. Sprzęt rodem z Bangladeszu a na nim linux w najnowszych kompilacjach i masa problemów, wtedy zaczynają się gwiazdki typu: linux do du..y, zły, nie działa i tak dalej.
Moim zdaniem bezwzględnym minimum jest dzisiaj 8GB RAM, procek minimum 4 generacji od intela wspierający pełną wirtualizację (VT-d, VT-x) i szybki SSD. Wtedy można się bawić bo nie trzeba użerać się z wydajnością sprzętu. Jakiś czas temu czytałem wątki dot. instalacji systemów na szybkich dyskach M.2 PCIe nVME. Zacząłem zastanawiać się czy warto i dzisiaj powiem że "bradzo" warto. Mając linuxa jako system główny, zapisuję sesję z automatu, restart i łącznie po 5,6 sekundach mam uruchomiony Windows (modyfikowany). Działam co trzeba i wracam na linuxa w identycznym czasie. Są to sekundy zatem zabawy w POL czy WINE dzisiaj nie mają już większego sensu, nawet z uwagi na fakt iż WINE ciągle jest stare, nawet gdy jest najnowsze. Opiera się głównie na bebechach XP x86 i trzeba sobie z tym poradzić "ręcznie" aby zrobić z tego choćby Win7 x64. Wszystkie Gecko i podobne do wymiany, trzeba ręcznie przenieść pół Win7 ... i tak dalej. W efekcie końcowym jakoś to działa ale nie działa tak jak działa to pod Windows. WINE użytkuję tylko pod soft podręczny, np. AutoMapaPC. Już lepszym wyborem jest postawienie systemów wirtualnie pod Linuxem, nawet z uwagi na fakt iż VirtualBOX w Linuxie działa o niebo lepiej jak pod Windows.

Co do wyboru systemu dla początkującego to - internet mówi aby brać Ubunto podobne distro. Ja od początku użytkowałem Linux Mint Xfce z nakładką Kali (system wygląda jak Win10). Jest cacy, przyzwyczaiłem się i nie mam już jakiegokolwiek "ale" do Minta. Mint ma jednak minus - ma strsze paczki zatem jest trochę roboty na starcie aby ręcznie zaktualizować system i wgrać najnosze bebechy. Ogólnie mówiąc, jestem zadowolony i bardzo polecam miętuska.

Trasa drogą mniej znanych dystrybucji moim zdaniem mija się z celem. Moim zdaniem mniej znane są za małe aby móc się tego i na tym uczyć. Dla śmiałków można też polecić manjaroo albo coś innego postawione na Archu (np. ArcoLinux). Gdybym miał polecić coś nie UbuntoPoodobne to byłby to właśnie ArcoLinux. Pacman/Terminal + badanie zależności i ogólnie instalacja/deinstalacja pakietów w Archu to bajka, Mint się chowa.

Na koniec: nie ma distro dla początkujących, nie oszukujcie się. Zarówno jaki i w ubuntu tak i w Archu uczyć się trzeba będzie.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 13, 2020, 10:04:42 am
@dayashita23 - masz co prawda niezbyt wydajny sprzęt, ale tym się nie ma co przejmować.
Najważniejsze jest to, aby któraś z dystrybucji Linuksa go poprawnie obsłużyła.
Nic nie piszesz na temat karty graficznej w swoim sprzęcie, a byłaby to bardzo istotna informacja - uzupełnij ją.
Do rzeczy - jeśli zamierzasz zainstalować jakieś distro na swoim urządzeniu, to najłatwiej będzie Ci zainstalować Ubuntu-pochodne, w których proces instalacji jest najmniej skomplikowany i uciążliwy dla laika.
O wsparciu społeczności danej dystrybucji nie wolno zapominać, choć jak jest zrobiona z pietyzmem, to i problemów nie powinna sprawiać.
Szukanie właściwego distra należy rozpocząć od oglądu Kernela - od wersji 5.3 wzwyż.
Dlaczego ? - bo ta wersja Kernela otrzymała niedawno poprawki dotyczące poprawnego rozpoznawania sprzętu i implementacji sterowników do sprzętu.
Ja dość długo "walczyłem" z instalowaniem różnych distr Ubuntu-pochodnych, aby się w końcu dowiedzieć o tym, dlaczego niektóre z nich nie chciały się instalować, lub po instalacji sprawiały duże problemy - wina starego Kernela.
Właśnie z tego powodu, nawet na "wiekowy sprzęt" opłaca się zainstalować dystrybucję z możliwie najnowszym Kernelem, pod warunkiem, że nie będzie to wer. niższa niż 5.3  ;)
I nie jest ważne do czego, a więc do jakich zadań będziesz wykorzystywał Linuksa, bo to Twoja prywatna sprawa, gdyż każda dystrybucja umożliwia Użytkownikowi dostosowanie systemu do własnych potrzeb.
Czytać też należy, do jakich celów przewidziana jest dystrybucja, bo jeśli na desktop, to i do zadań tzw. "domowych", a jeśli główne przeznaczenie to serwer.. problemów z jej udomowieniem będzie bez liku.
Ja użytkuję Ubuntu-pochodne, więc mój wpis można uznać za stronniczy, ale najbardziej się w takich "odnalazłem".. jako laik.
Na podobnej konfiguracji sprzętowej zainstalowałem najpierw Ubuntu-Studio 19.10, a gdy ten mi się opatrzył, poszukiwałem dalej i znalazłem, oraz zainstalowałem Freespire-6
https://distrowatch.com/table.php?distribution=freespire

O grach nie będę pisał, bo w nie nie gram, ale wiem, że proste platformówki/łamigłówki są w każdym Linuksie i wystarczy je zainstalować.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 13, 2020, 10:30:28 am
ps. Jeśli zdecydujesz się na instalowanie Ubuntu, lub jego pochodnych - koniecznie wybieraj wersję 18.04.4 - gdyż
https://www.phoronix.com/scan.php?page=news_item&px=Ubuntu-18.04.4-LTS-Released
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 13, 2020, 10:52:48 am
Lub nowszą, 19.10 ewentualnie można już zaryzykować bawienie się nadchodzącą 20.04.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: Predator w Luty 13, 2020, 11:31:00 am
... a Mint 19.3 działa nawet mocno spoko, trzeba to także ująć chcąc być uczciwym. Z wersjami 19.1 i 19.2 różnie bywało, 19.3 Beta trochę się sypała ale... 19.3 oficjalka już ładnie działa. Jeśli taki jak ja jeszcze nie rozsypał systemu a grzebię przy 19.3 od samego początku - oznacza to że system jest już odporny na d...li i można smiało go polecić. Zauważyłem też że w 19.3 twórcy Mięty często zapodają w aktualizacjach najnoesze wersje różnych (poważnych) bebechów, aktualizacje działają znacznie lepiej jak na poprzednich miętusach i wersje paczek są naprawdę mocno nowsze (w stosunku do poprzednich wersji Minta). Sam Firefox zaktualizował się już 3 razy w tym roku a Thunderbird dwa a z bebechów systemu sporo poprawek było. No nie mam do czego się przyczepić na dzień dzisiejszy więc sądzę że Mint 19.3 na start zabawy z linuxem będzie mocno ok.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 13, 2020, 11:42:05 am
Tylko te aktualizacje, o których piszesz, to nie jest zasługa devów Minta, a Ubuntu, bowiem są one ściągane bezpośrednio z ich repozytoriów. Mint Cinnamon - ok, ale w przypadku Xfce, czy MATE to raczej więcej sensu mają Xubuntu lub Ubuntu MATE.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: Predator w Luty 13, 2020, 11:43:25 am
Zwracam honor, masz rację, poszło z repo Ubuntu, dopiero teraz sprawdziłem logi...
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 13, 2020, 11:49:18 am
W mojej ocenie;
19.10 ma wsparcie do stycznia tego roku (2020), czyli instalowanie tej wersji jest raczej już bez sensu.
18.04.4 ma w dalszym ciągu wsparcie do kwietnia 2023 roku, dlatego jest najbardziej wskazaną obecnie wersją Ubuntu do instalacji.. zwłaszcza, że vide link powyżej ;)
20.04 pozostaje nadal w sferze "badań" i dopiero w kwietniu 2020 roku zostanie dopuszczona do "obrotu", używanie tej wersji może, choć nie musi wiązać się z pewnymi komplikacjami.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 13, 2020, 12:08:02 pm
Do stycznia 2020 miało wsparcie 19.04; 19.10 ma wsparcie do lipca 2020. Nie istnieje w ekosystemie Ubuntu żadna jego wersja "bieżąca", która kończyłaby wsparcie wcześniej niż pojawi się jego bezpośredni następca. Zwykle wsparcie kończy się około 3 miesiące po publikacji nowego wydania.
Wybór pomiędzy 18.04.4, a 19.10 pozostawiam użytkownikowi. W wersji 19.10 sporo jednak poprawiono, a jeśli ktoś - z jakiejś przyczyny - potrzebuje nowszego oprogramowania, czy nowszego samego "core" systemu, to wybór ma jeden - 19.10. 18.04 jak najbardziej jednak można używać, o ile komuś to odpowiada.
Oczywiście w 20.04 (jeszcze w rozwoju) mogą się przytrafić jakieś problemy, kiedy jednak przez lata używałem dystrybucji ze stajni Canonicala (i oficjalnych ich forków), to mniej więcej na 2 miesiące przed publikacją nowego wydania niewiele już można było zarzucić takiej przygotowywanej wersji (a testowałem nowe wydania, jeszcze przed ich oficjalną publikacją, przez kilka lat). Jeśli 20.04 (w obecnej wersji) okaże się działającym prawidłowo, ma to jedną zaletę: instalujemy system, który w kwietniu nie trzeba będzie aktualizować do nowej wersji (a w przypadku Ubuntu różnie to bywa).
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 13, 2020, 12:42:41 pm
Najprawdopodobniej, mój błąd w podaniu daty wsparcia (19.10) polegał na tym, że dane te zaczerpnąłem z Distrowatch.com -> Ubuntu.
Może i pewien dylemat się pojawia, gdy weźmiemy pod uwagę - 18.04.4 vs 20.04
18.04.4 nie dość, że już dawno "okrzepło", to otrzymało nowszy zoptymalizowany Kernel - 5.3 jest chyba instalowany już "prosto z pudełka", a więc sporo problemów mamy za sobą.
20.04 to wersja bardzo przyszłościowa i dla wielu będzie tym docelowym systemem.
Słyszałem, a nawet gdzieś czytałem o wersji Ubuntu Pro i jej 10-cio letnim okresie wsparcia, ale to chyba już płatna wersja.

mam

https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://ubuntu.com/aws/pro&prev=search
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 13, 2020, 03:43:28 pm
Gwoli ścisłości, to kernel 5.3 jest EOL, sensowną wersją kernela w tej dystrybucji byłby 5.4, który jest LTSem ze wsparciem do grudnia 2021). Do użytkownika i jego zaufania wobec niezależnych deweloperów (a takimi w stosunku do kernel.org są z Canonicala) należy ocena na ile sensowne i bezpieczne jest używanie oprogramowania, w tym tak istotnego jak kernel, które nie ma wsparcia ze strony upstreamu i jest nieco sztucznie utrzymywane w jakiejś dystrybucji.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 13, 2020, 05:56:40 pm
@pavbaranov - poczytałem trochę i przyznaję Ci rację - Kernel 5.3 nie jest najszczęśliwszym wyborem, gdyż został zapożyczony z Ubuntu 19.10 a wydanie to, jak i pozostałe o krótkotrwałym wsparciu, są wydaniami "testowymi" dla LTS i na jesieni 2020 jądro to (5.3) już nie otrzyma wsparcia bezpieczeństwa i aktualizacji ewentualnych błedów.
Dlatego tak polecana jest instalacja Kernela w wersji 5.4
Więc jeśli już, to faktycznie najsensowniej jest zainstalować 20.04 z najnowszym Kernelem.

Dziękuję za zwrócenie mi uwagi   ;D
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 13, 2020, 07:03:34 pm
@MSki - Nie, wydania Ubu, które nie są LTSami nie są "testowymi". To jest bzdura, która jest powtarzana przez "wybitnych znawców". Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Sam kernel 5.3 absolutnie nie był "testowy". Po prostu - zgodnie z założeniami - jego czas już minął. I zupełnie nie o to mi chodzi. Można mieć dowolny kernel. Osobiście wierzę (bo to kwestia wiary, czy zaufania) twórcom kernela, że wypuszczony przez nich i przez nich wspierany jest kernelem, któremu mogę zaufać. Wszelkie kernele EOL, które są "wspierane" przez różne dystrybucje, to już kwestia zaufania do dewów tej dystrybucji. Można mieć, można nie mieć. To tak samo jak - bodaj jeszcze wspierany - Mint KDE 17.x, który jest "wspierany", ale devy tej dystrybucji "wspierają" m.in. KDE4, które dawno poszło w niepamięć, a oni sami nie mają bladego pojęcia nie tylko o KDE, ale nawet jak to spaczkować poprawnie. Można im ufać, ale można też przeanalizować "pros&cons" (Pink Floyd się kłania) i dojść do swoich wniosków.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 14, 2020, 09:22:14 am
Możemy być zgodni z wieloma rzeczami.. ale nie ze wszystkimi  ;)

Dla mnie wydania z krótkoterminowym wsparciem (9m-cy) są wydaniami testowymi dla LTS.
To podobna filozofia jak w przypadku RH, dla którego Fedora pełni rolę distra testowego.

A to, że jądro (5.3) z testowego 19.10 zostało zaaplikowane w 18.04.4 LTS wcale nie oznacza, że pozostanie tam do końca wspierania tej wersji Ubuntu, właśnie choćby na przytaczany przez Ciebie EOL.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 14, 2020, 10:05:38 am
Sorry, za lekki OT, ale być może na coś się dayashita23 przyda. Gdyby wydania "zwykłe" (te z 9 mies. wsparciem) miały być wydaniami testowymi dla LTSów, to w tych "zwykłych" musiałoby być oprogramowanie w tej samej wersji co w LTS, a tak nie jest. Po to jest półroczny (bodaj) okres od przejęcia paczek z Debiana do Ubu, by w tym okresie właśnie testować. Nie ma znaczenia, czy dla wydania LTS, czy "zwykłego".
Info o EOL dla 5.3 było tylko informacją, sprostowaniem wobec twierdzenia, że to najnowszy kernel. Fakt, można sobie zainstalować także 5.4, czy 5.5 w 18.04, wszak kernele Ubuntu, także z nowszych wydań są w odrębnym repozytorium.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 14, 2020, 01:13:03 pm
Nigdzie nie napisałem, że 5.3 to najnowszy Kernel, napisałem że - "Szukanie właściwego distra należy rozpocząć od oglądu Kernela - od wersji 5.3 wzwyż."
I numeracja 5.3 jest tylko częścią informacji o instalowanym w nowych distrach (np. Mint 19.3, Ubuntu 18.04.4) Kernel-u
W Mincie jest wersja - Kernel: 5.3.0-28-generic x86_64 bits: 64 compiler: gcc v: 7.4.0

A przechodząc do meritum, czyli, do "dystrybucji dla początkującego..." to Mint 19.3 jest niezłym wyborem na początek - zainstalowałem na HDD, sprawdziłem i już pozostał. Zdecydowałem się tylko na Xfce, bo nieco lżejsze od Cinnamon-a.
Odradzam natomiast Ubuntu 20.04 - to zbyt wczesna wersja, aby ją teraz instalować - również sprawdziłem instalując na HDD.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 14, 2020, 03:51:51 pm
Odradzam natomiast Ubuntu 20.04 - to zbyt wczesna wersja, aby ją teraz instalować - również sprawdziłem instalując na HDD.
Zainstalowałem niedawno Ubuntu 20.04. i nie widzę ani jednego problemu poza tymi problemami, które już miałem w 19.10. Nic się też w 20.04 nie poprawiło i w zasadzie to żadnej różnicy w działaniu nie widzę - co działało, działa, co nie działało, nie działa. [Wątków nie będę zakładał.]

Przechodzę dziś na MX Linux. Miałem parę problemów z MX, ale z Wiki Archa udało się MX'a skonfigurować. :D

Z tej dwójki początkującemu poleciłbym jednak Ubuntu, gdyż MX jest wybitnie złożony.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 14, 2020, 04:17:07 pm
@Piotr_1988 - to samo distro może różnie działać na różnym sprzęcie i ja z 19.10 problemów nie miałem. Natomiast po zainstalowaniu 20.04 zrobieniu aktualizacji, co zawsze robię z nowo zainstalowanym systemem i po resecie laptopa 20.04 już nie wstał. Coś się prawdopodobnie z GRUB-em porobiło, bo system zatrzymał się ze wstawaniem na tym procesie.
Nie dochodziłem co, nie starałem się naprawiać.. po prostu poczekam na oficjalną wersję, którą mamy ujrzeć już w kwietniu.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 14, 2020, 04:27:37 pm
@MSki - W przypadku dowolnej aktualizacji Ubuntu to, czy system wstanie, czy nie bywa loterią i nie ma tu znaczenia, czy aktualizacja odbywa się do już wydanego czy dopiero kandydującego do wydania. Jeśli jednak ktoś instaluje dzisiaj Ubuntu "na czysto", to spokojnie może zaryzykować postawienie 20.04. Jeśli nie będzie działać - może wybrać sobie 19.10, czy 18.04. Być może te okażą się dla niego lepsze. Nie łudźmy się zresztą - Ubuntu 20.04 to jest mniej więcej Debian Testing z bodajże listopada 2019 + ewentualne jakieś zmiany wprowadzone już przez Canonicala. Jeśli tylko nie zostało coś mocno skopane, (a praktycznie na 2 miesiące przed wydaniem już nie czas na skopanie), to Ubuntu 20.04 będzie działać. W Twoim przypadku natomiast prawdopodobnie coś źle wykonałeś podczas aktualizacji, albo ta aktualizacja nie została jeszcze prawidłowo skonfigurowana przez Canonical.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 14, 2020, 05:54:37 pm
@pavbaranov - skoro obrazy iso są aktualizowane na bieżąco, a sądzę że tak jest, to chyba najbezpieczniej dla użytkownika będzie pobranie wersji tej, która już "okrzepła" i funkcjonuje jako-tako. I nie mam teraz na myśli obsługi sprzętu, co jest bardzo ważne, ale ilości dociąganych i instalowanych aktualizacji po instalacji distra na dysku.
Dwa miesiące to jednak dość długi czas i wiele można jeszcze zmienić i dopracować, zwłaszcza że, jak piszesz - "Ubuntu 20.04 to jest mniej więcej Debian Testing z bodajże listopada 2019" - gładzenie i cyzelowanie distra odbywać się przecież będzie nawet po oficjalnej premierze - kolejne aktualizacje ;)
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 14, 2020, 05:56:56 pm
No, ale nikt nie mówił, że nie może być "daily-live" - dostęp do najaktualniejszych zawsze tu: http://cdimage.ubuntu.com/daily-live
I niech nikogo nie zwiedzie "current" jako najbardziej aktualna wersja. Należy szukać po datach iso.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 14, 2020, 06:32:54 pm
No, ale nikt nie mówił, że nie może być "daily-live" - dostęp do najaktualniejszych zawsze tu: http://cdimage.ubuntu.com/daily-live
I niech nikogo nie zwiedzie "current" jako najbardziej aktualna wersja. Należy szukać po datach iso.
No ba, "daily-live" nawet musi być  :)
To samo dotyczy 18.04.4 i 19.10 - mniej pakietów aktualizujących system w czasie instalacji i po instalacji będzie do pobrania.
Dobrą zasadą jest pobieranie obrazów iso bezpośrednio od "producenta", a nie ze stron "trzecich" i to dotyczy każdego distro.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: Predator w Luty 14, 2020, 06:42:30 pm
Ja testowych wersji bym nie ruszał, siedziałem na Mint 19.3 beta i się krzaczył, dopiero gdy wyszła oficjalka wszystko wróciło do normy.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 14, 2020, 07:06:47 pm
Ta... i tak wyłącznie debowe. W sumie dość dobrym wyborem (nie tylko "na początek") może okazać się OpenSUSE. Od debowych na pewno ma lepszy audyt paczek.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 14, 2020, 07:56:15 pm
@MSki - mi Ubuntu też lubiło niewstawać i to bez aktualizacji. Wieszało się, trzeba było przyciskiem wyłączać i już nie wstawało. Wtedy trzeba było uruchomić wersję live z pendrive i użyć fsck. Nie znam się na tyle, by naprawiać takie rzeczy w Ubuntu, także od dziś cieszę się MX Linux. Piszesz jednak, że "szukanie właściwego distra należy rozpocząć od oglądu Kernela - od wersji 5.3 wzwyż." tymczasem na MX jest kernel 4.19.0-6-amd64. Zastanawiam się, czym go zastąpić i czy faktycznie jest taka potrzeba, by zastępować... Widziałem jakieś niepochlebne recenzcje Liquorixa, także zastanawiam się nad antiX 5.2.21 kernel Meltdown and Spectre patched lub Debian 5.4 mx test.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 14, 2020, 08:02:30 pm
OT: (Sorry, bo robi się w tym wątku misz-masz, a zatem raz ostatni OT z mojej strony):
@Piotr_1988 - Niczym. Kernel 4.19 jest LTSem ze wsparciem do grudnia br. Jeśli wszystko Ci działa jak powinno, to niczym nie musisz go zastępować. Jeśli już, to z obecnych można polecić 5.4 (bo LTS - wsparcie do 12.2021) lub jakikolwiek "bieżący" (obecnie to 5.5.x) i po przejściu w EOL przesiadka na 5.6 itd. Meltwon i Spectre od dawna są już zalatane i to całe wieki przed wersją 5.2. (który również jest EOL). 
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 15, 2020, 09:50:57 am
Sprawę Kernela należałoby oczywiście pominąć w rozważaniach tego tematu, gdyż pobierając z sieci obraz iso, pobieramy zazwyczaj jego najnowszą wersję, lub wersję LTS, którą wyposażono we względnie nowy Kernel.. dlatego napisałem o 5.3 wzwyż.. zapominając o LTS-ie -> 4.19
I tak się dziwnie składa, że Ubuntu 18.04.4 posiada Kernel 5.3 zapożyczony z wer. 19.10 Ubuntu.

Nieśmiało zapytam, bo tego jakoś nie potrafię zrozumieć;
Czy wraz zakończeniem wsparcia dla Kernela 5.3 (EOL) deweloperzy opiekujący się wydaniem LTS 18.04.4 spowodują, że wśród pakietów aktualizacyjnych system znajdzie się Kernel w wersji 5.4 lub w jeszcze wyższej wersji ?
Czy użytkownik, tej wersji Ubuntu, zmuszony będzie "ręcznie" dokonywać zmian Kernela ?
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 15, 2020, 10:47:08 am
Nieśmiało zapytam, bo tego jakoś nie potrafię zrozumieć;
Czy wraz zakończeniem wsparcia dla Kernela 5.3 (EOL) deweloperzy opiekujący się wydaniem LTS 18.04.4 spowodują, że wśród pakietów aktualizacyjnych system znajdzie się Kernel w wersji 5.4 lub w jeszcze wyższej wersji ?
Czy użytkownik, tej wersji Ubuntu, zmuszony będzie "ręcznie" dokonywać zmian Kernela ?
Znów się zrobił OT, ale niech tam mi wybaczone zostanie.
O EOL mówi się w odniesieniu do kerneli z https://kernel.org (https://kernel.org). Masz tam tabelkę prezentującą aktualnie wspierane przez zespół pracujący nad ich rozwojem (upstream) kernele. Co jakiś czas możesz tam zobaczyć owe EOL przy jakimś kernelu - oznacza to, że ta linia kernela przez upstream nie jest już dalej rozwijana (potem już ten kernel nie jest widoczny w tabelce, tak jak to ma miejsce np. ze wszystkimi kernelami z linii 5 niższymi niż 5.4.
Każda z linii kernela otrzymuje swoje wydania poprawkowe, które zawierają:
- ewentualne łatki bezpieczeństwa,
- łatki poprawiające funkcjonalność, ale tylko i wyłącznie w ramach tej funkcjonalności, która została wdrożona w jego wydaniu oznaczonym trzecią cyfrą 0,
- łatki usuwające dostrzeżone błędy (regresje, wadliwie wdrożone nowe funkcjonalności itp.).
W danej linii kernela raczej trudno się spodziewać jakichś dodatkowych funkcji, które zostały zaimplementowane w "wyższej" linii, ani też nie zostaną usunięte jakieś funkcjonalności, które w tej "wyższej" linii zostają usunięte (niekiedy tak się dzieje). Innymi słowy - taki nadal wspierany kernel 4.19.104 zachowuje funkcjonalność kernela 4.9.0 (tej trzeciej cyfry nie musi tu być), ale otrzymał już 104 poprawki, które wprowadziły jakieś zmiany w zakresie owych 3 punktów wymienionych wyżej. Nie zawiera natomiast żadnej "nowości", która została wprowadzona w kernelach wyższych niż 4.19. Stąd też np. jeśli jakieś urządzenie jest obsługiwane dopiero w kernelu 5.4, to pomimo tego, że 4.19 nadal jest wspierany i rozwijany, raczej nie możesz się spodziewać, że zmiana ta wprowadzona zostanie do niego. Z chwilą utraty wsparcia przez upstream dana linia kernela jest porzucana, czyli upstream już nie zajmuje się jej rozwojem, nie otrzyma ona żadnych poprawek i to nawet jeśli chodzi o poprawki bezpieczeństwa.
Na to nakładają się deweloperzy poszczególnych dystrybucji, którzy mogą zdecydować się na próbę samodzielnego rozwoju jakiegoś kernela. Tak się dzieje w przypadku Canonicala. Pomijając pewne kwestie związane z ewentualnym dostosowywaniem upstreamowego kernela do własnych potrzeb tej dystrybucji, zasadniczo zobowiązują się oni przed użytkownikami do tego, że - po przejściu upstreamowego kernela w stan EOL - przynajmniej poprawki bezpieczeństwa, które pojawią się w nowszych liniach zostaną wprowadzone. Niekiedy również zostaną wprowadzone jakieś inne jeszcze łatki związane z naprawą jakichś funkcjonalności (poprawkami błędów) oraz - rzadko - zaimplementowane zostaną jakieś nowe funkcjonalności z nowszych linii (to ostatnie bywa również robione w przypadku tych kerneli, gdy kernel jeszcze nie ma statusu EOL).
Niestety nie zawsze uda się nałożyć łatkę z nowszych linii kerneli na starszą już niewspieraną linię, a niekiedy nie jest to takie proste i wymaga innych jeszcze zmian w kernelu, które nie polegają wyłącznie na zrobieniu zwykłej "synchronizacji" (nie wiem jak to nazwać, po angielsku to sync i mniejsza o to jak się to robi, po prostu dość łatwo w ten sposób uzyskać gotową łatkę, którą można nałożyć).

Streszczając:
1. Dopóki określona linia kernela występuje w danej dystrybucji, to teoretycznie deweloperzy tej dystrybucji biorą odpowiedzialność za to, że nawet po przejściu tego kernela w stan EOL, nadal będą do tego kernela dodawać przynajmniej łatki bezpieczeństwa.
2. Jeśli dalsze łatanie tej linii kernela nie będzie już możliwe, to powinni dokonać zmiany kernela w swej dystrybucji na nowszą wersję.
I tu koniec suchego "wykładu", ale nie byłbym sobą, gdybym kilku groszy nie dopowiedział. O ile mam jakieś zaufanie (i to spore) do deweloperów upstreamowego kernela, w tym przede wszystkim do Linusa i do Grega, to z zaufaniem do opiekunów kerneli w różnych dystrybucjach mam problem i mieszane uczucia. Tym mniejsze to zaufanie jest im w mniejszym stopniu dana dystrybucja ma osób opiekujących się kernelem, wypracowane narzędzia kontroli paczek (audytu, w tym kernela), a przede wszystkim, jeśli ci opiekunowie (jak i cała zresztą dystrybucja) nie uczestniczą mniej lub bardziej aktywnie w rozwoju upstreamowego kernela. Owe zaufanie się zmniejsza również, gdy ewentualny aktywny udział jest próbą wymuszenia na upstream zmian w kernelu dostosowanych pod kątem wyłącznie danej dystrybucji. Kompletnie nie mam zaufania zaś do małych, sforkowanych dystrybucji. Rolą każdego jest ocena swego zaufania wobec deweloperów dystrybucji, którą wybrał, a która oferuje oprogramowanie, w tym kernele, po ukończeniu ich wsparcia. U mnie jest ono praktycznie w każdym przypadku niskie już choćby z tej przyczyny, że o ile przy nadal wspieranym kernelu, zauważywszy jakiś błąd mogę liczyć na to, że po jego zgłoszeniu błąd taki zostanie usunięty, to w przypadku kerneli EOL jedyne wsparcie, które mogę otrzymać jest od deweloperów dystrybucji. Na ile można liczyć na to, że ów dostrzeżony błąd zostanie poprawiony przez nich we własnym zakresie, w sytuacji, gdy nie biorą oni aktywnego udziału w rozwoju kernela - sam sobie odpowiedz.

W moim absolutnie prywatnym rankingu owego zaufania, Canonical w tej stawce mieści się gdzieś powyżej średniej - i to nawet sporo, ale do obdarzenia ich pełnym zaufaniem sporo jeszcze (spośród innych dystrybucji w tym wątku - do Minta zaufania nie mam wcale, w Sparky problem zasadniczo nie istnieje, Fedora - spore, a w przypadku MX po prostu nie wiem). Zdecydowanie wyższe mam zaufanie do Red Hat (a co za tym idzie do CentOS) czy OpenSUSE. Podkreślam, to moja, prywatna opinia, na której rozwinięcie na pewno nie ma miejsca w tym wątku, tak jak i na podjęcie jakiejkolwiek dyskusji w tym zakresie.

Mam nadzieję, że wytłumaczyłem, a nie zagmatwałem.
Tytuł: Odp: Dystrybucja dla początkującego linuksiarza.
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 15, 2020, 01:06:55 pm
Bardzo Ci dziękuję za ten wykład i za chęci pisania, oraz dzielenia się wiedzą, której (mówię za siebie) nie wszyscy posiadają :)
To o czym piszesz, jest bardzo cenną i jednocześnie pouczającą informacją, przybliżającą w znacznym stopniu reguły rządzące w Linuksie.
Chyba nie tylko ja korzystam na czytaniu tego typu wykładów(?), których w sieci wciąż w potocznej i zrozumiałej formie za mało.
Pozdrawiam serdecznie.