Wierzysz, że tym razem uda się? Przecież to wierna kopia posunięcia Niemiec, któremu przewodziło Munich (Ballmer osobiście przerwał wtedy urlop i poleciał do Munich).
GNU zastąpił wtedy Windows na 14000 desktopów, by po ponad dekadzie walki Niemcy zrozumieli, że wiele specjalistycznych windowsowych narzędzi nie ma odpowiednika na GNU/Linuxa, a obsługa standardów jest w nim fragmentaryczna. Urzędy skończyły wtedy korzystając z rozwiązań niekompatybilnych pomiędzy wydziałami, użytkownicy (urzędnicy) nie radzili sobie pomimo szkoleń, a duża część zwyczajnie nie chiała pracować na Linuxie. Do tego dawała się we znaki niska jakość nowych systemów - czas i praca poświęcone na rozwiązywanie problemów też kosztuje, nieraz więcej niż rozwiązanie komercyjne. Po długiej walce, Windows wrócił wszędzie oprócz serwerów, a cały nieudany eksperyment kosztował 60 milionów € (23 mln. wdrożenie Linuxa, 13 początkowe oszczędności na Windows, ok. 50 powrót do Windows, 90 jeśli uwzględnimy nowy sprzęt i ponowne szkolenia).
Cytat: pavbaranovTo kiedy Polska?
Oby nigdy. Za wszystko zapłacimy my, podatnicy. U nas rządzący nie są pociągani do odpowiedzialności za marnotrawstwo, niezależnie od partii.