Linuxiarze.pl Forum

Pierwsze kroki => Jaki Linux wybrać => Wątek zaczęty przez: xarx w Marzec 02, 2020, 07:10:26 pm

Tytuł: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Marzec 02, 2020, 07:10:26 pm
Co nieco o Linuxie wiem, ale chciałem "pójść na łatwiznę" i nie uczyć się na własnych błędach, tylko spytać. Pobawiłem się następującymi dystrybucjami (tzn. że mało o nich wiem) Mint, Zorin, MX, Deepin, Manjaro. I wszystkie mnie zaciekawiły. Potrzebuję dobrego systemu do normalnych codziennych domowych zastosowań, ale nie potrzebuję gier. Mimo wszystko chciałbym mieć dostęp i wybór w oprogramowaniu. Wygląd też jest dla mnie istotnym czynnikiem np. Zorin uważam za najbrzydszy a Deepin najłedniejszy (choć słyszałem, że używać go to ryzyko). Chyba najbardziej mi odpowiada środowisko Cinamon.  Wiem, że to co pisze wskaże wam na Minta, ale oni podobno plajtują więc się boję. Chyba że Manjaro z tym środowiskiem? Proszę o pomoc.
Edytowany.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 02, 2020, 07:37:29 pm
Używaj dowolnego i ciesz się.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 02, 2020, 07:50:29 pm
Moim zdaniem wygląd nie powinien być istotnym czynnikiem przy wyborze distra, gdyż wygląd łatwo dostosujesz pod własny gust, nałożysz własne themes, skonfigurujesz panele, itd.

Istotniejszy jest wybór środowiska graficznego, ale to również kwestia gustu.

Wybierz dystrybucję, która jest popularna i za którą stoi duży zespół developerów. Może lepiej jest się trzymać z dala od projektów niszowych, ze słabym wsparciem i o niepewnej przyszłości.

Większość z tych dystrybucji, które bazują na Debianie, jest spoko: spróbuj MX Linux lub SparkyLinux. Nawet jeśli któryś z tych dwóch projektów padnie za ileś lat lub Ci się pewnego dnia odwidzi, bez trudu odnajdziesz się na innej dystrybucji na bazie Debiana lub Ubuntu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Marzec 02, 2020, 07:57:03 pm
To spytam o Sparky, bo nie znam. Jakie tam jest środowisko graficzne? Zapomniałem spytać o polskie forum do danej dystrybucji?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: lami07 w Marzec 02, 2020, 08:11:15 pm
Strona główna projektu Sparkylinux:
https://sparkylinux.org/

Wiki Sparkiego:
https://wiki.sparkylinux.org/doku.php

Angielskojęzyczne forum:
https://forum.sparkylinux.org/
Pomoc w języku polskim uzyskasz u nas na linuxiarzach.

Jeśli chodzi o środowiska graficzne to dedykowane obrazy instalacyjne mają środowiska Mate, Xfce, Lxqt, Openbox (minimalGUI). Całą masę innych środowisk zainstalujesz przy pomocy narzędzia APTus, bądź z poziomu zaawansowanego instalatora (więcej o nim znajdziesz na wiki)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 02, 2020, 08:55:54 pm
Ubuntu może. A co do Minta, to on jeszcze nigdzie się nie wybiera i jak się gdzieś wybierze, to Cinnamon weźmie mniej lub bardziej ze sobą, także jeśli jest, to korzystaj, nie martwiąc się na zapas.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 02, 2020, 09:23:24 pm
Tak, Ubuntu też będzie dobrym distrem. Obracając się w okolicach MX-Sparky-Ubuntu-Mint, itd., czyli wśród pochodnych Debiana i Ubuntu, możesz swodobnie przeskakiwać z distra na distro, gdyż technicznie różnice pomiędzy nimi są w większości kosmetyczne. Także cokolwiek wybierzesz, będzie dobrze.

Odnoszę za to zwrażenie, że decydując się na dystrybucję w stylu Fedora, openSUSE lub Manjaro będziesz bardziej skrępowany. Jedyne alternatywy dla Manjaro uchodzą za "trudne", natomiast dla Fedory i openSUSE wielu sensownych alteratyw zwyczajnie nie ma.

Przychodzi mi na myśl w zasadzie tylko jedna przewaga Ubuntu nad MX lub Sparky: Ubuntu łatwo się aktualizuje do wyższej wersji. Sparky aktualizuje się w teorii, przy czym zalecają reinstalację (raz na dwa lata zmienia się baza Debiana), natomiast MX koniecznie wymaga reinstalacji.

Podałbym jednak i wadę: Ubuntu trochę gorzej działa od MX i Sparky (moje doświadczenie, inni mogą mieć zdanie odmienne), tj. programy potrafią się wieszać, zdażają się ogólnie problemy za stabilnością, których nie miałem na MX i Sparkim.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 02, 2020, 09:46:28 pm
@Piotr_1988 - Dwie uwagi, jeśli wciąć się mogę:
1. "Swobodnie przeskakiwać" pomiędzy dystrybucjami posiadającymi własne repozytoria da się w tym tylko znaczeniu, że podstawowa obsługa dystrybucji opartych o ten sam sposób paczkowania jest taka sama lub bardzo zbliżona. Mieszanie repozytoriów różnych dystrybucji, to już jednak nie bardzo jest możliwe (a na pewno nie jest dla kogoś, kto dopiero startuje z linuksem).
2. Zasadniczo większość dystrybucji linuksa - w zakresie ich obsługi - różni się między sobą prawie wyłącznie sposobem zarządzania paczkami. Przynajmniej na poziomie tych najbardziej popularnych, a o takich mowa. Przejście między Ubuntu, a Fedorą, czy OpenSUSE nie jest doświadczeniem traumatycznym, choć trzeba się przyzwyczaić (choć obecnie spora ilość dystrybucji oferuje już "klikalne" narzędzia). Problemy zaczynają się w momencie napotkania... problemów :) A tutaj i tak bez wiedzy innych się nie obejdzie.
Stąd - tak jak bodaj Ty powiedziałeś: najlepsze dystrybucje na początek, to te, które są popularne. Dodałbym:
- dobrą dokumentację (czyli wiki, tutoriale itp.),
- dobrą pomoc na forach (polskich, angielskich /bo w takim języku najczęściej są oficjalne/ i/lub w języku, który nie sprawia problemów użytkownikowi).
Z ww. powodów - odpada m.in. Deepin (spośród wymienionych przez @xarx), chyba, że ktoś się chce chińskiego uczyć lub ten język zna.
Ze swojej strony dodam - unikaj też tzw. forków, chyba, że się już one dobrze rozwinęły.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Marzec 03, 2020, 07:57:37 am
To może i ja swoje "trzy grosze" wtrącę ;) A z racji tego, że ostatnimi czasy zmieniałem dystrybucje Linuksa, jak przysłowiowe skarpetki.. kolejny dzień i nowy OS.
@xarx - jeśli wśród tych, które w jakiś sposób Cię zaciekawiły, znalazł się i Manjaro, to instaluj to distro.
Nic co prawda nie piszesz o sprzęcie na jakim będziesz chciał postawić system, ale skoro pobawiłeś się Mintem, Zorinem, MXem, Deepinem i Manjaro, to można uznać, że każda z tych dystrybucji poprawnie obsłużyła Twój sprzęt.
Jednak prawdziwa "zabawa" ma miejsce jedynie w przypadku instalacji każdej z wymienionych dystrybucji na dysku.
Gdyż "przeglądanie" ich z Live nie w pełni odzwierciedla późniejsze jej użytkowanie. I piszę to na podstawie własnego skromnego doświadczenia i informacji jakie się na Forum pojawiają.
Chwalony przeze mnie do niedawna ArcoLinux ustąpił miejsca Manjaro.
A mam skalę porównawczą, jeśli chodzi o szybkość działania systemu, gdyż każdy kolejny OS instaluję na dysku 640Gb 5400rpm ! - typowy "żółw bagienny" ;)
Arco otwierał programy po kilkunasto sekundowym "zastanawianiu się", podczas gdy Manjaro niemal natychmiast.
Wygląd, jak Koledzy pisali, można "poprawić pod siebie", ale jeśli brać pod uwagę responsywność, szybkość  i możliwości konfiguracyjne, to KDE jest bezkonkurencyjne.
I jeśli jesteś młody i rządny wiedzy to Arch.. na pewno przebrniesz przez proces instalacji, a i Koledzy pomogą w razie "cóś".
Jeśli zaś nie chcesz się uczyć od podstaw, to Manjaro.. będziesz miał wszystko czego potrzebujesz.. nawet pakiety budowane za pomocą Pamac'a z gałęzi innych dystrybucji.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 03, 2020, 09:39:28 am
To i ja się dołożę, bo tak jak Kolega powyżej sporo dystrybucji przez 2 lata ostatnie przetestowałem. I zdecydowanie nie polecę Manjaro na start początkującemu, z powodu że bardzo łatwo ten system wywalić przy aktualizacji - mnie się to zdarzyło dwukrotnie, właśnie jako początkującemu i skutecznie mnie to zniechęciło. Teraz bym sobie poradził, ale teraz to mam fajniejsze dystrybucje. Wiele gorzkiej prawdy udostępnił na tym i innych forum na temat, dlaczego się tak dzieje Kolega Paweł B. Więc owszem - Manjaro - ale raczej nie na pierwszy krok. Na pierwszy krok - zdecydowanie Mint lub Ubuntu, i oczywiście w wersji Xfce lub Mate. Dlaczego - bo dużo działa na starcie i mają rewelacyjne wsparcie. Nie muszą być nowoczesne i nie są w wersji preinstalowanej, ale nie o to tu chodzi. Oczywiście mam swoich dużo przemyśleń na temat Minta (dlatego już go nie używam) i opinii w sieci na jego temat też jest moc - ale takiego forum polsko- i niepolskojęzycznego to nie ma żadne inne distro (fakt że nie używam Archa i z tego choćby powodu nie poznałem jego społeczności). Natomiast Ubuntu - po moim krótkim buncie (naczytałem się głupot, że to "za popularne" i że "beznadzieja") - tak naprawdę nie zawiodło mnie nigdy i pozostało chyba na zawsze, przynajmniej jako drugi system (hłe chłe, a używam i Lubuntu i Xubuntu, a i Mate też bym chętnie poużywał, hłe, chłe). Sparky - zdecydowanie tak, mój system podstawowy, używa go nawet mój dziewięcioletni obecnie synek, a używa już prawie rok! Distro  trochę niszowe, ale nasze, polskie, proste, nowoczesne, wydane przez Koleżeństwo prowadzące ten portal - chwała im! Pewne rzeczy w nim wyglądają inaczej, co nie znaczy że gorzej, dla początkującego zdecydowanie w wersji Xfce i wersji stabilnej. MX - ok, w sumie prosty, da radę, Kolega Fibo z tego forum jest od niego wybitnym specjalistą i chętnie udostępnia wiedzę na ten temat. Gdyby nie On to już by nie było takie godne polecenia (wsparcie!!!). Deepin - ładny i prosty, ale na późniejsze kroki (wsparcie...). Chyba tyle w temacie, kiedyś był Antegros, on też był fajny i nie wywalał się jak Manjaro, ale już go nie ma. Tak że podsumowywując - brać łatwe distro z prostym w obsłudze środowiskiem (Xfce lub Mate), z dobrym wsparciem i aktywnym forum, nie wszystko jest po polsku niestety, więc im większa społeczność, tym łatwiej coś znaleźć.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 04, 2020, 07:08:15 am
No widzisz, a ja po kilku latach bawienia się różnymi dystrybucjami mam odmienne zdanie odnośnie Manjaro (a wiele razy na niego wracałem). Moim zdaniem to Ubuntu/Mint nie są dla początkujących, wystarczy nieumiejętna zabawa z kernelami (bez czytania specyfikacji) i po systemie. Na dodatek Ubuntu i pochodne są naszpikowane starym oprogramowaniem i bibliotekami. Pewnie czytając forum trafiliście wiele razy na moje przygody zatem podtrzymuję swoje zdanie: Manjaro wcale nie jest dla zaawansowanych. Chodzi o fakt, iż w nim wszystko jest w miarę najnowsze, chodzi też o bardzo dobrze opracowane badanie zależności między pakietami i o przede wszystkim pacmana w terminalu. Instalacje, aktualizacje, wyszukiwanie i inne w terminalu Archa to bajka. Na starcie z manjaro wystraczy postawić system, zablokować AUR, zablokować automatyczne aktualizacje i czytać sprawdzając uprzednio co się robi. Ubuntu i pochodne nie dorastają Manjaro do pięt. Zasada w każdym systemie jest prosta: jeśli coś działa, działa dobrze i jest wystarczające dla użytkownika = to coś nie potrzebuje aktualizacji na już. W Manjaro wysypać system przy aktualizacji może tylko aktualizacja kerneli na ślepo. Najczęściej popełnianym błędem przez internautów testowiczów jest brak pojęcia na temat środowisk graficznych na jakich pracują + właśnie aktualizacja wszystkiego jak leci.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 04, 2020, 07:30:10 am
Nie było pisane, że Manjaro jest dla zaawansowanych. Było że nie dla początkujących, bo łatwo się wyłożyć przy aktualizacji. Co komu do pięt nie dorasta - to kwestia użytkownika. Każdy sobie sam wybierze. Ja swoimi przemyśleniami podzieliłem się. Najważniejsze dla każdego początkującego jest wsparcie, czy to ze strony dokumentacji, czy to innych użytkowników. Z moich prywatnych doświadczeń - Mint i Ubuntu nie mają tu konkurencji (powtórzę - nie korzystam z Archa). Myślę że to po prostu kwestia statystyki. A że nie najnowsze - mnie nie potrzeba, nie mam najnowszych sprzętów.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 04, 2020, 07:44:20 am
A Sparky, mimo że w sumie niszowy - zawsze mam kogo o jakiś problem zapytać, i nigdy nie zostałem bez odpowiedzi. I nie jest to staroć, można mieć jądro jakie się chce. Czy warto - dla mnie nie (wywaliło mi się kiedyś jedno likierowe). Ale można i jest szansa spróbować. Na przykład jak Manjaro (albo inne distro) się już znudzi, a to u niektórych szybko następuje :-)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 04, 2020, 10:52:54 am
Na starcie z manjaro wystraczy postawić system, zablokować AUR, zablokować automatyczne aktualizacje i czytać sprawdzając uprzednio co się robi. (...) jeśli coś działa, działa dobrze i jest wystarczające dla użytkownika = to coś nie potrzebuje aktualizacji na już. W Manjaro wysypać system przy aktualizacji może tylko aktualizacja kerneli na ślepo. Najczęściej popełnianym błędem przez internautów testowiczów jest (...) aktualizacja wszystkiego jak leci.
Cóż... jak nie wiesz o czym piszesz, to lepiej nie pisać (i nie rozwijajmy tego w tym wątku; są pogaduchy itp., gdzie możemy sobie porozmawiać m.in. dlaczego powyższe stwierdzenie uważam za kompletnie pozbawione sensu).

Schodzimy chyba jednak na manowce. Info dla @xarx - skoro zostałem wywołany, to aczkolwiek podtrzymuję swoje zdanie, że Manjaro (jeszcze) nie jest dobrym systemem (choć może na dobrej drodze by takim być), można też i jego wziąć pod rozwagę. Osobiście jednak uważam, że jako dystrybucja "na początek" zdecydowanie mniej problemów Ci przysporzy jakakolwiek dystrybucja wydawnicza niż rolling release. Przy stawianiu w jednym i drugim przypadku mogą się pojawić problemy. Reguły nie ma. Jednakże już po instalacji, by utrzymać rolling release w stanie zdatnym do używania, trzeba o wiele więcej staranności i wiedzy. I odrzucenia rad @Predatora :) (przynajmniej takich, jak cytowane). Po prostu w przypadku dystrybucji wydawniczych (np. Fedora, wszelkie Ubuntu, OpenSUSE Leap - dla przykładu), dbanie przez użytkownika o system to ewentualna aktualizacja - kiedy się pojawi oraz instalacja paczek (jeśli trzeba). Resztą zajmie się menedżer paczek, który jeśli nie pomieszasz czegoś w systemie (głównie w repozytoriach np. w przypadku Ubuntu dodawanie PPA na łapu capu) oraz opiekunowie paczek nie spierniczą swej roboty - wszystko winno pracować prawidłowo przez cały okres funkcjonowania takiego systemu. Ewentualny problem może (ale nie musi) pojawić się przy aktualizacji do nowszego wydania (i tu znów nieszczęsne "PPA" oraz paczki z nich instalowane mogą więcej zaszkodzić niż pomóc). W przypadku dystrybucji rolling release (Arch i pochodne, OpenSUSE Tumbleweed, czy wspomniane tu Manjaro), zwłaszcza po instalacji różnych dodatków, czy programów z AUR (w przypadku Archa i pochodnych) powoduje, że takim "opiekunem" dystrybucji staje się użytkownik w pierwszej kolejności, któremu jedynie pomagają jej deweloperzy tworząc paczki, z których można korzystać. Tutaj nawet instalacja aplikacji wymaga więcej nieco wiedzy niż w przypadku wydawniczych (zwłaszcza opartych o APTa i RPM, głównie jednak tych pierwszych), by być w pełni zadowolonym z działającego systemu. Spośród tych rolling release, zasadniczo najmniej wymagającymi w stosunku do użytkownika dystrybucjami są chyba OpenSUSE Tumbleweed (pełne rolling) oraz Neon (semi-rolling).

Jak na razie masz przez nas namieszane nieźle. Bierz się po prostu do roboty, zainstaluj jakąś, która Ci odpowiada i potem, jeśli będą jakieś problemy, będziesz nas zabawiać rozmowami. Dobra rada - podczas instalacji masz najczęściej możliwość utworzenia partycji wg własnego uznania. Utwórz przynajmniej dwie: tzw. systemową i /home (reszta jest już przerastająca ten wątek), albowiem owa /home - w przypadku, gdyby Ci się nie spodobała dystrybucja, którą zainstalujesz, będzie mogła zostać nienaruszona przy instalacji jakiejś innej dystrybucji w miejsce dotychczasowej.

Off-top przeniesiony do oddzielnego wątku -  "AUR - odpowiedzialność zbiorowa, czy jednostkowa? " (https://forum.linuxiarze.pl/index.php/topic,3968.0.html)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 05, 2020, 10:42:44 am
Najważniejsze dla każdego początkującego jest wsparcie, czy to ze strony dokumentacji, czy to innych użytkowników. Z moich prywatnych doświadczeń - Mint i Ubuntu nie mają tu konkurencji...

To żart?
W Mint'cie masz wsparcie? Mowa o aroganckim (i pustym) forum? Kolega ma linuksa chyba od kilku dni, co?

Pav, o co chodzi? Znowu coś źle namazałem? Przecież powiedziano: system wykrzaczał się po aktualizacjach zatem... domazałem: omijaj AUR (bo jeśli system po update'cie wykrzaczył się to znaczy że nie wiesz co instalujesz i AUR na bank nie dla Ciebie) oraz... zablokuj pobieranie aktualizacji (z automatu) do czasu nauczenia się podstaw systemu. W którym miejscu źle mówię? AUR?  Zdania i opinie są podzielone - trzeba wiedzieć "co/jak/od kogo" instalować i tyle w temacie.

No i zdania nigdy nie zmienię:
Ubuntopochodne to zabawka dla hardware nonOS aby wepchnąć i sprzedać sprzęt bez OS. Który linuxowiec ze stażem siedzi na Ubuntu, no który?  Mint i ubuntopochodne to starocia wzgledem innych distro, moim zdaniem szkoda czasu na naukę i zabawę, ten który na linuxie ma zamiar pozostać - i tak z czasem siądzie na Archu/Debianie. Osobiście zmarnowałem szmat czasu na przestarzałe starocia i tego żałuję. Gdybym czas poświęcił Archowi - dzisiaj miałbym mniej problemów.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 05, 2020, 10:47:37 am
Najważniejsze dla każdego początkującego jest wsparcie, czy to ze strony dokumentacji, czy to innych użytkowników. Z moich prywatnych doświadczeń - Mint i Ubuntu nie mają tu konkurencji...

To żart?
W Mint'cie masz wsparcie? Mowa o aroganckim (i pustym) forum? Kolega ma linuksa chyba od kilku dni, co?
Wsparcie dla Ubuntu bardziej niż mniej działa na korzyść Minta.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 05, 2020, 10:57:19 am
Nie ma innego linuxa aniżeli Arch i koniec. Robię logout z tematu, niechaj młodsi idą moją drogą (marnują czas), z czasem wrócą z podwiniętą kitą i powiedzą to co ja dzisiaj mówię: mieliście rację, linux jest jeden, wujo Arch.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: lami07 w Marzec 05, 2020, 11:40:50 am
Lokalna ochotnicza straż moderatorska informuje:

Ostrożnie z ogniem, wątek łatwopalny

Emocje odstawiamy na bok, albo zamykam.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Marzec 05, 2020, 11:53:12 am
Tak.
Emocje na bok.
Kolego Predator, exPredator, czy jak Ci tam - to jest tak zwane "Kulturalne Forum Linuxowe".
Jeżeli ktoś nie potrafi znaleźć jakiegoś forum w sieci - tym gorzej dla niego.
Jeżeli zaś nie chce bądź nie umie posłużyć się jakimś narzędziem - na przykład systemem operacyjnym - to niech przynajmniej nie robi przykrości innym, czy to jego użytownikom, czy to twórcom.
Niezależnie czy to Windows, czy to jakiś Linux, gdzie i jak kupił kto komputer, co i dlaczego komu nie działa i tak dalej i tym podobne...
Fakt że mocno ożywiłeś to akurat forum.
Ale też fakt, że jak zauważył Admin jakiś czas temu - mocno pracujesz na swoją reputację.
Bez odbioru (przynajmniej z mojej strony).
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 05, 2020, 04:06:51 pm
Odnoszę wrażenie, że wszystkie ważne komputery świata chodzą na RHELu lub Debianie, rzadziej CentOSie lub Ubuntu, może czymś jeszcze, ale raczej nie na Archu. Arch jest dystrybucją dla komputerowych pasjonatów do użytku domowego i tyle. Nie stawia się Archa, gdy w razie wysypania się systemu może wybuchnąć wojna, możemy stracimy pieniądze, w ogóle na jakimkolwiek ważnym komputerze. Tutaj króluje RHEL i model wydawniczy bardzo odmienny od rollingu i nikt nie widzi problemu w starych pakietach, a wręcz przeciwnie pożądane są sprawdzone rozwiązania.

Nie wiem, co motywuje @xarx do używanie Linuxa - ja na Linuxa przesiadłem się pewnego paskudnego dnia, gdy kolejny raz wysypał mi się Windows i nic się nie dało zrobić. Zacząłem więc czytać o Linuxie w poszukiwaniu systemu, który będzie działał. Nie pożądałem najnowszych pakietów; na Windowsie przeszedłem takie tortury, że w zasadzie moim wyłącznym wymogiem było kryterium niezawodności, bym się więcej w życiu nie budził myśląc o tym, czy dziś znów mi się system nie posypie. Przeczytałem, że stabilny jest Debian, więc zainstalowałem Debiana i to był dobry wybór.

Kilka lat później obejrzawszy tych dystrybucji trochę więcej polecam na domowy komputer coś bazującego na Debianie, taki "Debian z nakładką", jak wspomniane przeze mnie MX Linux i SparkyLinux. Te dystrybucje są zarówno solidne w sensie takim, że się same nie zepsują, jak przyjazne użytkownikowi tj. nietrudne w obsłudze. Do ewentualnego zepsucia się systemu może dojść najwyżej raz na dwa lata podczas próby jego aktualizacji do wyższej wersji. Raz na dwa lata instalujemy więc system na nowo - nie jest to dużo pracy, powiedzmy jeden wolny wieczór i przez następne dwa lata śpimy i budzimy się spokojnie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Marzec 05, 2020, 05:26:33 pm
@Predator - Nie chodzi o AUR, ale o zablokowanie aktualizacji. Nauczenie się podstaw systemu jest jak najbardziej wskazane.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Fibogacci w Marzec 05, 2020, 11:32:55 pm
Do ewentualnego zepsucia się systemu może dojść najwyżej raz na dwa lata podczas próby jego aktualizacji do wyższej wersji. Raz na dwa lata instalujemy więc system na nowo - nie jest to dużo pracy, powiedzmy jeden wolny wieczór i przez następne dwa lata śpimy i budzimy się spokojnie.

Tylko wtrącę co do MX.

Jeśli przy instalacji partycja /home jest na osobnej partycji niż / (root), instalacja kolejnej wersji (przy zmianie Debiana) powinna być łatwiejsza. Tak się zresztą zazwyczaj zaleca.

Nie wiem, czy wieczór, bardziej godzina ;)

Co do dwóch lat, niektórzy (w tym i ja) na niektórych komputerach korzystają nie z najnowszej wersji, a pozostawiają starszą - wsparcie cały czas trwa, więc średnio jest to 4 lata (Debian ma 5 długiego, ale MX wychodzi średnio pół roku po Debianie). Plus deweloperzy MX wspierają także jeszcze starsze wersje poprzez Forum (do pewnego momentu w rozsądnych granicach).

Tak np. długo na jednym laptopie starym miałem 16.1 i dopiero teraz przeskoczyłem na 19 (czyli całkiem pominąłem 17 i 18) - nawet nie za bardzo chciałem, bo na 16.1 laptop działał szybciej, ale wsparcie się skończyło w styczniu 2020.

Teraz też jestem na 18.3 i na razie nie przeskoczyłem na 19 (na głównym).

Dla użytkowników zwykłych, typowych, domowych czy jak ich tam zwać, którzy np. nie rozróżniają czym jest Windows, a czym Linux (a są przecież tacy) - oni nie muszą mieć rolling i wszystkiego co najnowsze, aby być szczęśliwym użytkownikiem przeglądarki, poczty i YouTube. Natomiast muszą/chcą mieć pewność, że będzie działać.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 06, 2020, 12:05:47 am
Do ewentualnego zepsucia się systemu może dojść najwyżej raz na dwa lata podczas próby jego aktualizacji do wyższej wersji. Raz na dwa lata instalujemy więc system na nowo - nie jest to dużo pracy, powiedzmy jeden wolny wieczór i przez następne dwa lata śpimy i budzimy się spokojnie.

Tylko wtrącę co do MX.

Jeśli przy instalacji partycja /home jest na osobnej partycji niż / (root), instalacja kolejnej wersji (przy zmianie Debiana) powinna być łatwiejsza. Tak się zresztą zazwyczaj zaleca.

Nie wiem, czy wieczór, bardziej godzina ;)

Co do dwóch lat, niektórzy (w tym i ja) na niektórych komputerach korzystają nie z najnowszej wersji, a pozostawiają starszą - wsparcie cały czas trwa, więc średnio jest to 4 lata (Debian ma 5 długiego, ale MX wychodzi średnio pół roku po Debianie). Plus deweloperzy MX wspierają także jeszcze starsze wersje poprzez Forum (do pewnego momentu w rozsądnych granicach).

Tak np. długo na jednym laptopie starym miałem 16.1 i dopiero teraz przeskoczyłem na 19 (czyli całkiem pominąłem 17 i 18) - nawet nie za bardzo chciałem, bo na 16.1 laptop działał szybciej, ale wsparcie się skończyło w styczniu 2020.

Teraz też jestem na 18.3 i na razie nie przeskoczyłem na 19 (na głównym).
Oczywiście można MXa instalować raz na 4 lata, gdyż wciąż ma wsparcie, jeśli nam nie zależy na ściśle najnowszym MXie. Z tym, że nie brakuje osób, które się przejmują "nie najnowszym oprogramowaniem".  ;)

Piszę o "wolnym wieczorze", gdyż zakładam, że po instalacji będziemy chcieli zaktualizować pakiety, dograć lub powyrzucać programy, skonfigurować środowisko graficzne, itd. Jeśli jednak dobrze wiemy, czego chcemy, to faktycznie jest "chwilka".

Wspomniałym też o narzędziu MX Snapshot, dzięki któremu można utworzyć obraz z bieżącej instalacji systemu. Wówczas przenoszenie MX'a na kolejny komputer (lub z jakieś przyczyny reinstalacja) jest jeszcze szybsza. Ja dziś reinstalowałem mojego MX'a z utworzonego obrazu (chciałem zmienić parę drobiazgów, w tym zwłaszcza rozmiar partycji boot, co bez reinstalacji nie było możliwe z powodu zaszyfrowania przestrzeni bezpośrednio za partycją boot). Dzięki obrazowi obecnej instalacji systemu taka reinstalacja zajmuje dosłownie moment.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Marzec 06, 2020, 10:40:27 am
Panowie Fibogacci i Piotr_1988 - bo sprawa najnowszego Kernela nie jest bez znaczenia i na ten temat były już rozprawki na Forum pisane.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 06, 2020, 03:36:04 pm
Jakoś mi nie na rękę uwierzyć tubylcom na slowo. Siedzę w tym zaledwie 1.5 roku i naprawdę przespamowałem sporo tego typu miejsc. Spamując doszedłem do pewnego meritum, mianowicie... wszyscy po czasie zawsze mówili to samo czyli to, co ja powtarzam: linux jest jeden a na resztę szkoda czasu ;D i nie ma znaczenia (większego) Wasze zdanie albowiem naprawdę wystarczy poczytać fora ( i krajowe, i zagraniczne) a tam... zawsze konczy sie tak samo: start na Ubuntu, potem przeboje na fedorce lub innych KaliPodonych a koniec ...na Archu...
Miejcie w końcu chęć przyznania racji...
80% tych którzy polecają bunciaki, kaliny i inne gady... siedzi na ... czym?
Arch ma być jakimś Phantom'em > bryka dla elity czy jak?
Dlaczego niemalże 90% proproprofesjonalistów linuxowych poleca całkiem coś innego aniżeli to na czym sam pracuje?
Im mniej specjalistów PRO (Arch/Debian) na rynku tym lepiej?
I od razu przepraszam że głośno to powiedzialem, ja nie z branży  ;D 8)

Manjaro Xfce jako system matka + wirtualnie (VirtualBox) nauka czystego Archa = dla początkujących wsam raz bo ... nastanie koniec problemów i dylematów pt. jaki linux...
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 06, 2020, 03:55:15 pm
Predator, przestań już.
Ten cały cykl, gdzie jedno distro następuje po kolejnym, to bajka. Dystrybucje dopasowuje się do potrzeb. Jak nic nie robisz, to skaczesz i robisz z tego hobby.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Marzec 06, 2020, 04:03:35 pm
Panowie Fibogacci i Piotr_1988 - bo sprawa najnowszego Kernela nie jest bez znaczenia i na ten temat były już rozprawki na Forum pisane.
Jak ktoś kupuje nowy współczeny komputer, to instaluje na nim współczesny system - proste. Tymczasem w kwestii tej czy na urządzeniu, które zdążyło się zestarzeć ściśle najnowszy kernel jest potrzebny, na forum konsensusu nie widzę, raczej za wyjątkiem stwierdzenia, że kernel winien być wspierany (tj. jakiś lts). Na chwilę obecną bez odpowiedzi pozostaje wątek, w którym porównałem działanie trzech kerneli (4.19, 5.4, 5.5) na MX Linux:
https://forum.linuxiarze.pl/index.php/topic,3963.0.htmlOtóż wynika z niego, że im nowszy jest kernel, tym pod niektórymi względami jest gorszy.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Predator w Marzec 07, 2020, 09:12:18 pm
Predator, przestań już.
Ten cały cykl, gdzie jedno distro następuje po kolejnym, to bajka. Dystrybucje dopasowuje się do potrzeb. Jak nic nie robisz, to skaczesz i robisz z tego hobby.

Kolega mówi że ... inni powiedzieli że jest dobre i że... używasz to co powiedzieli?
A jak wyglądało dopasowanie do potrzeb?
Przypadkiem nie była to kilkumiesięcznica poświęcona testom różnych distro?   :D
No dobraaaa... uwierzę na słowo  ??? :o
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Marzec 07, 2020, 09:30:15 pm
Nie rozumiem cię.
Dopasowanie do potrzeb łatwo poznać, gdy się na systemie pracuje. To taki magiczny stan, gdy masz pewne narzędzia. Czasami chcesz je w najnowszej wersji, czasami nie chcesz. Czasami chcesz mieć gotowca ładnie skonfigurowane, a czasami potrzebujesz sam. A czasami chcesz Windowsa do pracy.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pix07 w Marzec 09, 2020, 08:47:54 am
Aby wybrać  dobre distro  należy  zastanowić  się  do czego  tak naprawdę  będziemy używać  a to już  zależy  od gustu i stopnia wtajemniczenia użytkownika.

Dla początkujących  i słabo  rozeznanych  oczywiście Ubuntu i systemy  na  nim bazujące.

Arch jest raczej dla  zawansowanych i programistów.

Jeśli napisałem  coś  źle to mnie poprawcie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Marzec 24, 2020, 08:19:10 am
A czy przypadkiem nie jest tak, że każdy Linux jest taki sam, a różni się jedynie sposobem użytkowania ?
To co prawda zbyt powierzchowne stwierdzenie i nie w pełni oddające istotę sprawy, ale chyba tak jest.
Porównanie do aut jest o tyle uzasadnione, że każdym typem dojedziemy z punktu A do B, choć nie każdym będzie można przewieźć np. mrożone ryby ;)
I przystosowanie Linuksa do wykonywania określonych zadań nie jest jakimś problemem, ale problemem może być sam Użytkownik, który nie posiadając odpowiedniej wiedzy, nie będzie mógł poradzić sobie z problemami wynikającymi z użytkowania systemu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Albedo 0.64 w Marzec 26, 2020, 08:45:04 pm
To właśnie jest odwieczny dylemat początkujących linuksiarzy i zawsze aktualny pretekst do "dyskusji" o wyższości jednych racji nad innymi. Kolega MSki zbliżył się nieco do sedna sprawy i udzielenia uniwersalnej odpowiedzi na postawione w tytule wątku pytanie. Moim zdaniem, nie ma znaczenia kto i jakiej dystrybucji używa. A która jest najlepsza dla mnie? Ta, którą potrafię zainstalować bez problemów, która działa na moim sprzęcie i ma sterowniki do mojej drukarki/skanera. Niezależnie od moich wyborów wszędzie mam jądro Linux i korzystam z tego samego zestawu programów więc nazwa i logo nie mają większego znaczenia (a od ideologii robi mi się niedobrze). Można przetestować kilka różnych dystrybucji żeby wyrobić sobie własne zdanie i zdefiniować swoje wymagania. Ja ten etap mam dawno za sobą.

#zostanciewdomu (jeśli możecie) w tym trudnym czasie i testujcie dystrybucje dla rozrywki by na koniec dojść do własnych wniosków i wyborów. Wszystkim życzę zdrowia i zdrowego rozsądku.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 02, 2020, 09:57:48 pm
Długo czytałem w necie i analizowałem za i przeciw oraz testowałem różne dystrybucje i środowiska... i ostatnie krótkie pytanie... Jaki, żeby był piękny jak OpenMandriva lub Deepin, popularny jak Ubuntu lub Debian, łatwy jak Zorin i żeby było forum po Polsku? Proszę o prostsze i krótsze odpowiedzi. Sparky jest Polski rozumiem i forum tutaj? Zauroczyła mnie wyglądem OpenMandriva ale już Windows jest od niej stabilniejszy...  ;)
Jeszcze raz EDIT bo chciałem spytać jak się nazywają najpiękniejsze środowiska graficzne dla mocnego kompa?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: LinGruby w Grudzień 03, 2020, 06:47:53 am
Długo czytałem w necie i analizowałem za i przeciw oraz testowałem różne dystrybucje i środowiska... [...]
Jeszcze raz EDIT bo chciałem spytać jak się nazywają najpiękniejsze środowiska graficzne dla mocnego kompa?

ile osób tyle będziesz miał opinii...

osobiście siedzę na Tiling Window Manager ( i3wm, bspwm, qtile, dwm ) aktualnie spectrwm które daje pełną wolność, prostotę wszystko pod siebie możesz poustawiać...
długo siedziałem na xfce potem krótko kde ale po czasie ( raz wszystko się z czasem nudzi, dwa uważam że prostota przede-wszystkim )
a na TWM siedzę już prawie 5 lat i jakoś się nie nudzi...

https://en.wikipedia.org/wiki/Tiling_window_manager
 
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Grudzień 03, 2020, 11:34:52 am
Kubuntu + trochę kreatywności przy konfiguracji.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 03, 2020, 12:24:00 pm
Zauroczyła mnie wyglądem OpenMandriva ale już Windows jest od niej stabilniejszy...  ;)
Jeśli z domyślnym środowiskiem, to nazywa się ono Plasma (albo KDE), używająca jednak własnego - nieznacznie zmodyfikowanego (np. inna kolorystyka) - wystroju (jest tutaj: https://github.com/OpenMandrivaSoftware/distro-theme (https://github.com/OpenMandrivaSoftware/distro-theme)); być może znajdziesz również w store.kde.org.
Plazma jest dość popularna i oprócz OpenMandriva (nie wiem dlaczego "niestabilna"), znajdziesz ją np. w Kubuntu, Neon, OpenSUSE, Fedora spośród dość popularnych dystrybucji (pierwsze dwie oparte o Ubuntu i dziedziczące jego "core" systemu); jest też KaOS (ale uwaga to wyłącznie 64 bitowy system; brak tu nawet multilibs, a zatem jeśli masz dla jakichś peryferyjnych urządzeń sterowniki 32 bitowe, to zapomnij), Chakra. Bardzo dobre wsparcie ma KDE w Archu, ale to już inna bajka. I jak zwykle - odradzam KDE w Debianie oraz we wszystkich opartych o niego dystrybucjach, które używają paczek KDE bezpośrednio z repozytoriów Debiana.
Oprócz ww. doprawdy wiele dystrybucji ma KDE. Bardzo "dziwnie" wygląda ono na Nitrux: https://nxos.org/ (https://nxos.org/), gdzie jest spora ilość własnych pomysłów, własnego oprogramowania itp. Sam Nitrux oparty jest o Ubuntu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 03, 2020, 08:11:39 pm
To chyba wybiorę Kubuntu, choć nigdy nie lubiłem tej rodziny ze względu na dziwny odcień kolorów. A spytam jeszcze apropos Debiana, bo nigdy nie testowałem, gdyż na forum Minta mi odradzali, że nie przebrnę instalacji - dwa słowa czy Debian tak czy nie i jakie środowisko?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 03, 2020, 09:25:58 pm
To chyba wybiorę Kubuntu, choć nigdy nie lubiłem tej rodziny ze względu na dziwny odcień kolorów.
Pomijając to, że kilka tam jest (a nie jeden), to w czym masz problem: https://store.kde.org/browse/cat/112/order/latest/ (https://store.kde.org/browse/cat/112/order/latest/)? :)
Cytuj
A spytam jeszcze apropos Debiana, bo nigdy nie testowałem, gdyż na forum Minta mi odradzali, że nie przebrnę instalacji - dwa słowa czy Debian tak czy nie i jakie środowisko?
Jeśli jesteś kompletnie zielony, to zdecyduj się raczej na coś bardziej user-friendly. Jeśli z KDE (Kubuntu wszak to również KDE), to na 100% nie Debian (zwłaszcza stable, ale ogólnie, to żaden). Jeśli Debian, to raczej z Gnome, a w ogóle, to z czymś, co przez lata się nie zmienia jak np. Xfce, a jeszcze chyba lepiej z jakimś OpenBox (ale tu już lepiej poszukać jakiegoś forka, jak BunsenLabs).
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 03, 2020, 11:29:37 pm
Czyli GTK, bo ładny, ale Kubuntu czy Sparky z patriotycznego obowiązku? Więcej jest oprogramowania pod Ubuntu czy Sparky?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 04, 2020, 09:28:44 am
Kubuntu nie ma środowiska opartego o Gtk. Gtk to GNOME, MATE, Cinnamon, Xfce4, LXDE... Pewnie jeszcze coś, ale te najpopularniejsze.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Grudzień 04, 2020, 09:40:31 am
Jak już musisz mieć taki piękny, to wróć do Deepin jednak. On i łatwy jest w sumie, na pierwsze kroki - w sam raz. Możesz też Elementary, ale tam już konfiguracja ma swoje narowy. Sparky jest super, ale żeby piękny - to niekoniecznie. Kubuntu nie wiem, bo ja plasmy nie używam, za słaby mam komputer, za dużo tam kombinacji z ustawieniami. Jak koniecznie plasma - to zawsze można spróbować społecznościowej Fedory albo Suse. Tu znów - będzie trochę inaczej w uruchamianiu i exploatacji systemu. Dla niektórych łatwiej, dla mnie osobiście trudniej. Minta i Debiana do plasmy bym nie wybierał czytając różne na ten temat wypowiedzi, zwłaszcza Pawła.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 04, 2020, 10:05:25 am
Więcej jest oprogramowania pod Ubuntu czy Sparky?
A zadaj sobie pytanie: będziesz instalował wszystkie programy dostępne w tych dystrybucjach? Sparky jest oparte o Debiana. Korzysta z jego repozytoriów, a zatem wszystkie programy tam dostępne są dostępne w Sparky. Nadto ma kilka (czy kilkanaście) własnych programów. Jeśli gdzieś zewnętrznie pojawi się program dla Debiana (w tej wersji, na której jest oparty Sparky - najczęściej w tzw. stabilnej) to będziesz go mógł użyć w Sparky również. Ubuntu też oparte o Debiana, ale ma swoje własne repozytoria, nadto PPA, w których jest dodatkowe oprogramowanie. Z uwagi na popularność bardzo dużo tzw. zewnętrznego oprogramowania (w tym np. sterowniki) są na Ubuntu obecnie (częściej niż na Debiana). Ilość paczek z programami jest pewnie bardzo podobna (zresztą mało kto liczy programy, albowiem sposób paczkowania w obu tych dystrybucjach powoduje, że ilość dostępnych paczek należy podzielić przez >2 i <3 :)).
Główne jednak pytanie brzmi nie ile jest programów, tylko czy w danej dystrybucji oferowane są takie programy, z których będę chciał korzystać (nawet nie konkretne ich nazwy, a "zadaniowo" np. program do obróbki danych statystycznych). Jeśli te "zadania" nie będą jakieś bardzo niszowe, to prawdopodobnie obie dystrybucje zapewnią Ci ten sam komfort (pozyskiwania oprogramowania), ale w Sparky opartym na Debian Stable będą one często w starszych wersjach niż w Ubuntu (20.x). Jeśli Twoje potrzeby to jakieś niszowe zastosowania, to wpierw trzeba poszukać oprogramowania, a potem zdecydować się na platformę (dystrybucję).
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 04, 2020, 03:05:02 pm
Rozumiem. No mój komp służy do codziennych domowych zadań z naciskiem na pisanie w edytorze tekstu i słuchanie muzyki, a także przeglądanie internetu. To ważne żeby czcionka była wyraźna bo w Windows jest postrzępiona i nie mogę siebie przeczytać. Lubię proste gry i miłą dla oka "powierzchowność" systemu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 04, 2020, 04:22:48 pm
Edytor tekstu: najlepiej - chyba mimo wszystko - Libre Office. To jest wszędzie, a nadto ma uniwersalne paczki.
Przeglądarki internetowe - wszędzie są takie same.
Słuchanie muzyki - różnej maści odtwarzaczy muzyki, czy programów multimedialnych - pod dostatkiem i praktycznie wszędzie te same.
Co to są Twoje "domowe zadania" nie wiem, ale mogę jedynie przypuścić, że służą temu typowe aplikacje, które wszędzie są zasadniczo te same.
Aplikacje te mogą się jednak różnić wersjami i przez to np. nie wszędzie będą oferować tę samą funkcjonalność.
Kwestia preferencji.
"Postrzępione czcionki". Temat rzeka. Musisz sprawdzić sam i ewentualnie z takim problemem się zgłosić.
"Proste gry" - nie wiem co to jest. Nie gram. Te "podstawowe" są jednak praktycznie w każdym repozytorium każdej dystrybucji.
Zwróć uwagę, że Twój wybór ostatecznie padł na Kubuntu (ale być może przez pomyłkę) oraz Sparky. Ogólnie to wygląda tak:
Debian -> stąd bezpośrednio czerpie oprogramowanie Sparky (i coś dodaje, ale głównie nie to, o czym pisałeś).
Debian -> stąd bezpośrednio czerpie oprogramowanie Ubuntu, następnie je dostosowuje do siebie i umieszcza w swoich repozytoriach, a Kubuntu to po prostu Ubuntu ze środowiskiem KDE (Plasma). Do tego nieco oprogramowania własnego i tyle. W PPA bywają też aplikacje, których nie ma w repozytoriach.
Są też dodatkowe repozytoria tak dla Debiana, jak i dla Ubuntu.
Są też różnego rodzaju "sklepy" itp.
Innymi słowy - nie przejmuj się, nie zastanawiaj, tylko wypróbuj kilka (najlepiej różniących się środowiskami) i to, w którym najlepiej będziesz się czuł, pozostaw sobie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 08, 2020, 12:30:27 am
Moje domowe zastosowania komputera to wszystko po trochu, ale bardzo po amatorsku; zdjęcia z wakacji zretuszować, film na YouTuba przyciąć i troszkę zmontować, napisać parę wierszy, jakąś prozę, zagrać w pasjansa czy jakąś prostą gierkę zanim się nie załaduje duży plik z neta, posłuchać muzyki, obejrzeć film... Wszystko, ale po troszeczku.
EDIT: Czytałem, że MR. Tornvalds używa Fedory. Dlatego pomyślałem, ze wybiorę coś Debianopodobnego, lub Fedory. Ktoś tu sugerował Manjaro. Chciałbym dystrybucję dla początkujących i zaawansowanych, żeby się nie przesiadać co parę lat, bo trzeba się uczyć komend i w ogóle zmieniać przyzwyczajenia.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 08, 2020, 02:11:28 am
Powiem Ci od końca. Do tej, którą obecnie używam od kilku lat (i raczej nie myślę o przesiadce) doszedłem po wielu latach i po wielu innych dystrybucjach. Od prawej do lewej. Dokonany na końcu wybór był podyktowany świadomością tego, czego chcę używać i wiedzą, że ta dystrybucja, której używałem wcześniej, tego mi nie daje. To, o czym piszesz (czyli zastosowania) są dostępne na każdej, dowolnej, niemalże dystrybucji, która ma w miarę rozbudowane repozytorium (bo programy do retuszowania, choć ja używam showfoto, bo mi wystarcza, a to jest praktycznie wszędzie). Zwróć uwagę, że 99% czasu będziesz używać GUI, a to jest praktycznie takie same, czy dla przykładu Xfce masz postawione na Gentoo, czy na Archu (spośród dystrybucji, których nazwy nie padły :)). Sposób ich używania (przynajmniej w danej wersji) jest taki sam; zasadniczo zawsze. Funkcjonalność takiej samej wersji - jest taka sama, niezależnie od dystrybucji. Błędy są wszędzie takie same w tej samej wersji.
I tu dochodzimy do słowa klucz: wersja, czy "ta sama wersja". Przy czym tu wersja często składa się z więcej niż jednej cyferki. To nie jest tak jak w świecie windowsowym, gdzie był np. powiedzmy Word 2, potem 6, potem jakiś następny numerek itd. Tu wersja składa się z kilku cyfr zwykle. Pierwsza, to numer "główny" wersji. Druga - "podwersji", ale w danej linii "głównej", trzecia - zwykle to poprawki do "drugiej" cyferki. Dodatkowo niekiedy występuje jeszcze - jak w Archu - kolejna, będąca informacją o kolejnym przebudowaniu paczki (bo musiała zostać przebudowana, albo dodano do niej jakąś łatkę).
I zupełnie nie z tej strony to "idzie" - jak dla mnie - od której Ty mówisz. Co to jest "początkujący", czy "zaawansowany" użytkownik? Dla mnie nie jest to różnica w ilości czasu, jaki upłynął pomiędzy zainstalowaniem czegokolwiek, a chwilą w której pytanie to jest zadawane, a pomiędzy świadomością, jaką ma ten, który dopiero zainstalował, oraz po jakimś już czasie. Z tego punktu widzenia - nie ma kompletnie rozróżnienia między dystrybucją dla początkującego, czy zaawansowanego użytkownika (są wyjątki). Użytkownik "zaawansowany" może sobie spokojnie korzystać z każdej. Użytkownik "początkujący" - zasadniczo również. Pytanie czego oczekuje od dystrybucji i od... siebie.
Jeśli chcesz mieć jedną dystrybucję na lata, to sięgasz po tego typu jak np. CentOS, czy któryś z LTSów od choćby Ubuntu, czy Minta. Przy czym masz również świadomość, że wersje programów tam zastane w repozytorium w chwili wypuszczenia takiej dystrybucji niekoniecznie ulegną zmianie przez cały okres istnienia takiej dystrybucji (tzn. jej wersji). Obecnie możesz się w niektórych przypadkach posiłkować tzw. paczkami uniwersalnymi. Te jednakże nie pokrywają 100% aplikacji i może okazać się np. że jakieś oprogramowanie, którego Ty potrzebujesz (np. bo oferuje lepsze rozpoznawanie choćby aparatu, z którego zdjęcia obrabiasz) nie będzie pośród tych uniwersalnych aplikacji, a w repozytorium odnajdziesz bezużyteczną kompletnie bądź częściowo wersję. Na drugim krańcu leżą dystrybucje, które zawsze mają świeże, najświeższe, bądź stosunkowo świeże oprogramowanie. Przeciwko tym dystrybucjom podnoszą się głosy, że oferuje ona "niestabilne" oprogramowanie (głosy te pochodzą często od osób, które nigdy lub nigdy prawidłowo nie obsługiwały takiej dystrybucji). Wybór należy do Ciebie.
Uczenie się komend - obecnie - związane jest praktycznie wyłącznie z menedżerami paczek w konsoli. Można i o tym zapomnieć. Pozostałe komendy w 90% dystrybucji będą takie same w 100%, zaś w pozostałych 10% część z nich będzie różna (mniejsza o to, o co mi w tym momencie chodzi). Fakt, pozostaje faktem - raz nauczyć się linuksa, uczysz się na zawsze. A zmiana przyzwyczajeń? Cóż, nie jesteś w stanie się od niej w 100% uchronić, bo np. twórcy danego środowiska graficznego dokonają takiej wolty, jak między GNOME 2, a 3. Nikt Ci tego nie zagwarantuje, że tak się nie stanie. Można jedynie przypuszczać, co do niektórych, że będą one w najbliższym czasie w miarę niezmienne. Czy można dać Ci jednak gwarancję? Nie. Jedynie powiedzieć, że jeśli chcesz w istocie przez całe lata mieć niezmienną dystrybucję, to należy kierować się w stronę CentOSa, który miewa i po 10 lat wsparcie (choć trzeba się wstrzelić na początek takiej wersji).
Jak na razie pewnie masz misz-masz w głowie, bo tyle tych dystrybucji, bo tyle środowisk, bo coś tam. Nie przejmuj się i używaj tej, w której się wygodnie czujesz. Interesuje Cię Fedora? Co za problem jest "wypalić" pendrive i pobawić się nią przez chwilę (nawet kilka wersji jest różniących się środowiskami /tzw. spiny/). Interesuje Manjaro? Też możesz tak postąpić. Itd. itp. Nikt za Ciebie nie powinien podejmować decyzji. Między innymi dlatego, że każdy z nas ma jakieś przyzwyczajenia. Dla jednego Debian będzie super i najlepszy, dla innego będzie to najgorsza dystrybucja świata. Dla innego tak samo będzie z Archem, Ubuntu, Mintem, Fedorą... itd. itp. W ciąg ten wstaw dowolną. Możemy pokazać jakieś wady, czy zalety, jak choćby przekazana Ci informacja, że LXQt jest stosunkowo niszowe i z niezbyt bogatym - wg mnie - wsparciem (czyt. mało informacji jest dostępnych), choć z drugiej strony jest w miarę proste. Możemy napisać, że np. zaletą OpenSUSE w stosunku do Debiana w przypadku 32 bitowych paczek może być ich kompilowanie w inny sposób, co powoduje, że pierwszy system - zasadniczo - winien się "żwawiej" zachowywać (choć niekoniecznie to w praktyce się potwierdza, a i nie wiem, czy na 100% debianowe paczki nie są już kompilowane nie tylko na kompletnie archaiczne procesory). Możemy Ci też przede wszystkim powiedzieć, czy w danej dystrybucji istnieje dobra dokumentacja. I to ostatnie jest absolutną podstawą używania. Bo musisz sobie przyswoić jedną zasadę: tak jak wszędzie, tak i tu jesteś sam. Ktoś może Ci chcieć pomóc, ale nie musi. Na nikim z nas nie ciąży taka powinność. Im bardziej trywialny jest zgłaszany problem, im więcej o nim napisano, im bardziej udokumentowany, to wcale nie musi oznaczać, że na jakimś forum uzyskasz na swoje pytanie odpowiedź. Właśnie dlatego, że już zostało na to pytanie udzielonych 100 odpowiedzi. Po co zatem jeszcze jedna? Dlaczego mam swój czas poświęcać na opisanie czegoś, co po wpisaniu pytania w wyszukiwarkę jest od razu pokazane? Wracając do Twojego pytania o dystrybucje dla początkujących i dla zaawansowanych, można z ww. punktu widzenia stwierdzić, że nie ma takich; są wyłącznie te, które mają porządną dokumentację, po którą zawsze można sięgnąć oraz takie, które tej dokumentacji nie mają (albo mają tak porozrzucaną, że nie można się połapać). I niekoniecznie dystrybucje, które będą Ci przedstawiane jako te "dla początkujących" (nie mówię o tym forum, ale znajdziesz takie informacje często), będą miały odpowiednią, prostą i możliwie szeroką dokumentację.
Ze swojej strony raz jeszcze mogę doradzić: staraj się skoncentrować w poszukiwaniach na tzw. głównych dystrybucjach (kolejność alfabetyczna: Arch, Debian, Fedora, OpenSUSE, Ubuntu i jego forki...); pewnie jakichś nie wymieniłem... Dlaczego? Bo prawdopodobieństwo znalezienia bratniej duszy jest większe. Na tym forum dochodzi Ci jeszcze jeden użytkownik, który świetnie zna MX, świetnie tłumaczy sprawy i chce pomagać (no, ale co będzie, jeśli go z dowolnego powodu zabraknie?), oraz jest co najmniej kilku - w tym twórca - Sparky. I to jedyna porada na temat "no właśnie który", bowiem pomimo tego, że używam jakiejś dystrybucji, z jakimś DE, to nie usłyszysz ode mnie nigdy, abyś brał na 100% akurat ją i akurat to środowisko. To Ty się masz przekonać, że gdzieś jest Ci wygodnie i funkcjonalnie. Póki masz czas, próbuj, zmieniaj... Nawet po kilka dziennie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 08, 2020, 02:09:43 pm
To tak na koniec. Załóżmy, że wybiorę  Sparky Mate czy też xfce. Jak zmienić menu na bardziej praktyczne i ładniejsze?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Grudzień 08, 2020, 02:48:58 pm
To tak na koniec. Załóżmy, że wybiorę  Sparky Mate czy też xfce. Jak zmienić menu na bardziej praktyczne i ładniejsze?
Używam DE Xfce4, i mam whiskermenu, jak na screenie poniżej

(https://i.postimg.cc/vmWr4NZd/Zrzut-ekranu-z-2020-12-08-14-43-00.png)

Czy mniej więcej Tobie o to chodzi?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 08, 2020, 02:57:02 pm
WOW!  :) Tak, chcę tego!
EDIT. Mam niewielkie doświadczenie z mintem, czy wystarczyłoby to na Archa? Konsola jest mi nie straszna, pod warunkiem, że mam wsparcie w necie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Grudzień 08, 2020, 03:07:34 pm
Dodam jeszcze że dla wygody możesz dodać skrót klawiszowy do otwierania i zamykania whiskermenu

(https://i.postimg.cc/TYQxjdhk/Przechwycenie-obrazu-ekranu-2020-12-08-15-03-04.png)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Grudzień 08, 2020, 03:15:49 pm
Mam niewielkie doświadczenie z mintem, czy wystarczyłoby to na Archa? Konsola jest mi nie straszna, pod warunkiem, że mam wsparcie w necie.
Nie rzucaj się od razu na Arch-a, bo polegniesz, na początek wystarczy Sparky Xfce, a whiskermenu w każdej dystrybucji jest takie samo.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 08, 2020, 09:29:23 pm
@xarx - Czy "wystarczy na Archa"? Cóż, to system, który budujesz jak z klocków lego. Po zainstalowaniu niczym się nie różni od jakiegokolwiek innego. Kwestia przyswojenia kilku prostych zasad (ale o tym, jeśli byś go wybrał). Jeśli chcesz, to instaluj to za pomocą np. Anarchy Linux lub zainstaluj Endeavour OS. Ten drugi możesz wypróbować jako liveiso.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 10, 2020, 08:02:21 pm
Zainstalowałem Debiana, ale widzę, że nie radzę sobie przy instalacją programów To wrócę do Sparky xfce, tylko ja tam nie widzę żadnych konfiguracji wyglądu... Skąd wziąć takie odlotowe menu i wygląd systemu?.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Grudzień 10, 2020, 10:21:45 pm
Co to znaczy "odlotowe menu i wygląd systemu"? Skąd mamy wiedzieć o co Ci chodzi?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Grudzień 10, 2020, 10:58:17 pm
No i po co ci był ten debian skoro nie umiesz?
To była mowa że jak sparky xfce nieładny to xubuntu trzeba.
I tak zrób i będzie pan zadowolony.
A ja wole sparky osobiście, bo mi na wyglądzie nie zależy.
Ale do xubuntu sentyment nieustający posiadam również.
W sumie są i miłośnicy dystrybucji na M, ale tu akurat niepopularni (poza jednym Kolegą, co się zna i lubi tego minta... co to ładny jest ale nie każdemu podchodzi)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 11, 2020, 01:15:18 pm
Jak zmienić wygląd Sparkyego na taki jak tu pokazał robson75?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Grudzień 11, 2020, 02:24:47 pm
Jedynie mogę Ci podpowiedzieć jak zmienić wygląd whiskermenu w Sparkim.
Klikasz na ikonę whiskermenu PPM i wybierasz właściwości

(https://i.postimg.cc/W4cxV5X7/Przechwycenie-obrazu-ekranu-2020-12-11-14-18-53.png)

I dostosowujesz go do własnych potrzeb.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Grudzień 19, 2020, 07:49:12 pm
A czy w mate da się łatwo zmienić menu na ładniejsze i praktyczniejsze? Za najpraktyczniejsze uważam te ze starych Windowsów.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Grudzień 19, 2020, 11:36:44 pm
A czy w mate da się łatwo zmienić menu na ładniejsze i praktyczniejsze? Za najpraktyczniejsze uważam te ze starych Windowsów.
W Mate jest brisk-menu, ale mnie osobiście nie odpowiada, z tego względu że posiada o wiele mniej opcji konfiguracyjnych, w odróżnieniu od whiskermenu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Styczeń 17, 2021, 08:24:26 pm
Ostatnie finałowe pytanie z tej serii: Ubuntu, Sparky czy Fedora? Bo najbardziej spodobała mi się Fedora, po niej Ubuntu i Sparky. Gnom i Unity całe życie mnie odpychały, chciało mi się żygać, a teraz... Zakochałem się. Na tym forum wspomniano chyba, że RedHat coś się nie postarał. O co chodzi? Chciałbym wiedzieć zanim zostanę Fedorowiczem... ;)
A może LMDE, bo pierwsze kroki stawiałem na Miętówce.
Czy w LMDE instaluje się tak jak w Debianie czy normalnie?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 11, 2021, 08:21:17 pm
Przepraszam, ale jeszcze pociągnę temat. Która dystrybucja ma:
1. Najbogatszą bazę programów w repo?
2. Najładniejszą i najwyraźniejszą czcionkę systemową?
3. Łatwość obsługi i przyjemny wygląd? (Także mam na myśli środowisko graficzne)
Pytam o to, bo Sparky na którego już prawie się zdecydowałem, zraził mnie postrzępioną czcionką jaką czasem używa.
Jeszcze raz sorry za zawracanie głowy... :)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 11, 2021, 09:40:30 pm
1. Najbogatszą bazę programów w repo?
Wszystkie "główne" oraz na nich oparte mają podobną ilość programów. Pamiętaj np. że to co w powiedzmy Archu stanowi jeden program i jest jedną paczką, to np. w Debianie jest rozbite na 3 różne paczki. Program zatem będziesz miał jeden, ale w Debianie 3x więcej paczek.
2. Najładniejszą i najwyraźniejszą czcionkę systemową?
Kwestia ocenna, a nadto wiele zależy od GPU/monitora.
3. Łatwość obsługi i przyjemny wygląd? (Także mam na myśli środowisko graficzne)
Kwestia ocenna i gustu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 12, 2021, 02:56:51 am
Środowiska graficzne dają się w większym lub mniejszym stopniu skonfigurować, więc możesz się bardziej tym zainteresować, a dystrybucję wybrać bardziej pod kątem technicznym. Mam dwa laptopy, o matowym i błyszczącym ekranie, a to co podoba mi się na jednym, nie koniecznie podoba mi się na drugim... ;) Na środowiska graficzne bywają tematy do pobrania, itd. i są niezależne od dystrybucji.

Łatwość obsługi również jest względna. SparkyLinux ma graficzne ułatwiacze, których brakuje na czystym Debianie, ale ma hybrydową konstrukcję, przez co od Debiana jest dystrybucją bardziej skomplikowaną - rzecz bardzo względna. openSUSE słynie ze swoich narzędzi do konfiguracji systemu, które chyba są dość przejrzyste - możesz dać szansę openSUSE. Fedora jest bardziej goła pod tym względem, ale jeśli wiesz, czego szukasz, też możesz sobie różne ułatwiacze graficzne, np. do konfiguracji gruba i inne bajery doinstalować z repozytoriów.

Jeszcze jedno: zarządzanie pakietami jest wygodniejsze na dystrybucjach bazujących na dnf (np. Fedora) niż apt (np. Debian), zarówno jeśli chodzi o instalację, jak deinstalację pakietów. Na dnf nie musisz osobno wpisywać update i upgrade, pamiętać o autoremove, ani ręcznie przełączać źródła, jeśli repozytorium jest chwilowo powolne, zaś jeśli zależności zostały skopane w samym repozytorium, system Cię ostrzeże, a nie doprowadzi do wadliwej instalacji.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Luty 12, 2021, 08:58:22 am
xarx, bez kombinowania, bez "jeden rabin powie..." - szukasz Ubuntu. Prawie wszystko na Linuxa będzie miało wersję na Ubuntu, a w niektórych przypadkach to jedyne wspierane oficjalnie distro. Czcionki są luks, a łatwość obsługi to cecha tego distra od dawna. Wizualnie też się odnajdziesz, bo są edycje z różnymi środowiskami i nie spotkasz się z sytuacją, że dana edycja to efekt uboczny, a ktoś z tworzących to powie "to se rób lepiej typie, nie zawracaj nam głowy".
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Luty 12, 2021, 09:52:43 am
Przepraszam, ale jeszcze pociągnę temat. Która dystrybucja ma:
1. Najbogatszą bazę programów w repo?
2. Najładniejszą i najwyraźniejszą czcionkę systemową?
3. Łatwość obsługi i przyjemny wygląd? (Także mam na myśli środowisko graficzne)
Pytam o to, bo Sparky na którego już prawie się zdecydowałem, zraził mnie postrzępioną czcionką jaką czasem używa.
Jeszcze raz sorry za zawracanie głowy... :)

Lepiej zapytać kilka razy, niż nie zapytać o wszystko.
ad.1 - Stawiam na PCLinuxOS, którego najnowsze iso zostało wklejone na Distrowach.com - baza programów imponująca i wszystkie znajdziesz w Synapticu ...tak, tak, to distro ma swojego Synaptica. A jak Ci się nie chce szukać, to uruchamiasz Terminal, w którym działasz na prawach roota.
ad.2 - Już na starcie ma to distro ładną i kontrastową czcionkę. Wygładzanie podpikselowe, dpi i inne kroje ustawiasz wewnątrz opcji systemowych.
ad.3 - Rozpoczęcie obsługi tego distra, zaraz po zainstalowaniu na HDD/SSD polega na pobraniu aktualizacji i można to zrobić za pomocą Synaptica, choć nowo postawiony system po kilku minutach sam dopomina się o aktualizację.
Nie będę opisywał co, gdzie i jak, bo mój wpis to nie poradnik użytkowania tego distra, ale łatwość obsługi i wygląd, który możesz ustawić pod siebie nie pozostawia nic do życzenia. Po prostu, ładnie, intuicyjnie i przede wszystkim ...niezwykle szybkie distro.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Luty 12, 2021, 11:43:24 am
Wpisałem dla testu, czy PCLinuxOS ma Brave i kurde... ma :D W Archu musiałem posiłkować się chaotic-aur albo samym aurem. Nawet LibreWolf jest - jestem pod wrażeniem.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 12, 2021, 04:13:02 pm
W LMDE spodobało mi się, że dużo można z menu kontekstowego i w ogóle dużo można ustawić i skonfigurować. Gdyby fedora wyglądała jak LMDE i miała tyle programów co Ubuntu... Mint też kolorystycznie mi się podoba...
EDIT: Zaraz zaraz, a czy przypadkiem nie Mint w wersji normal nie byłby dobry? Podoba mi się Cinnamon.
EDIT: Ale co polecilibyście? LMDE czy Mint normal? :-[
EDIT: A może da się zrobić SparkyLinux Cinammon Mint Edition? :o
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 12, 2021, 04:51:13 pm
Gdyby fedora wyglądała jak LMDE i miała tyle programów co Ubuntu...
To sobie ustaw Fedorę, by wyglądała jak LMDE. W czasie gdy używałem Fedorę Xfce (obecnie używam Gnome) przekopiowałem sobie pliki z MX Linux na Fedorę i wyglądała jak MX Linux. Banalna sprawa.

Jakich konkretnie programów brakuje Ci na Fedorze, które są na Ubuntu? Daj listę tych brakujących aplikacji... Zobaczymy.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Luty 12, 2021, 05:22:19 pm
Sparky z Cinnamonem to takie LMDE, ale bez aktualizowanego środowiska, bez postarania jakiegoś i z programami w dodatkowym repo, których nie potrzebujesz. Minta nie polecę żadnego - LMDE czy Mint to jeden kij.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 20, 2021, 06:38:46 pm
Jestem załamany. Nie znalazłem swojego Linuxa, a czym więcej szukam, tym jestem głupszy... Nic już nie wiem...  :-\
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 20, 2021, 06:50:22 pm
Są alternatywy: Windows, MacOS... :D
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 20, 2021, 08:43:10 pm
Jestem załamany. Nie znalazłem swojego Linuxa, a czym więcej szukam, tym jestem głupszy... Nic już nie wiem...  :-\
Zainstaluj któregokolwiek z popularnych, np. Fedora lub Ubuntu. Następnie czas, który obecnie poświęcasz na szukanie dystrybucji idealnej, poświęć na naukę konfiguracji zainstalowanej dystrybucji pod siebie.

Grzeb dużo i ustawiaj. Na początek zainstaluj sobie np. gnome-tweaks, menulibre, itp., itd.

Fedora się fajnie integruje z flatpak. Po dodaniu repozytorium flathuba aplikacje można przeglądać bezpośrednio z Software, jak ktoś lubi graficznie. Używając np. flatpak lub snapd nie ograniczasz się do oficjalnych repozytoriów Fedory lub Ubuntu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 20, 2021, 10:33:30 pm
Dzięki Piotr_1988. Tak zrobię. Powiedz tylko jak zrobić z Fedorą jedną rzecz podczas instalacji. Mianowicie bodajże format plików: standartowy czy ten brfts czy jak mu tam?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 20, 2021, 10:57:54 pm
Dzięki Piotr_1988. Tak zrobię. Powiedz tylko jak zrobić z Fedorą jedną rzecz podczas instalacji. Mianowicie bodajże format plików: standartowy czy ten brfts czy jak mu tam?
Jeśli nie wiesz, który wybrać, wybierz btrfs - ma mnóstwo zalet względem ext4 i nie przychodzi mi na myśl ani jedna wada. Zresztą btrfs od pół roku jest domyślny na Fedorze, więc chyba nie musisz niczego manualnie wybierać. Teraz to btrfs jest "standardowy", przynajmniej na Fedorze.

Spośród różnych zalet i funkcji btrfs osobiście korzystam np. z (1) deduplikacji i (2) kompresji, co pozwala mi zaoszczędzić blisko połowę miejsca na dysku i jednocześnie nieco przyspiesza komputer. Przy btrfs (3) znika odwieczne pytanie "ile miejsca na poszczególne partycje", co znów pozwala zaoszczędzić miejsce. Są też inne zalety btrfs, ale to sobie doczytasz.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 20, 2021, 11:17:37 pm
Po zainstalowaniu Fedory i resecie komputera nie dzialaja klawiatura i mysz. Co to? Przy zmianie na standartowe instaluje sie OK.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 20, 2021, 11:27:07 pm
Po zainstalowaniu Fedory i resecie komputera nie dzialaja klawiatura i mysz. Co to? Przy zmianie na standartowe instaluje sie OK.
Nie rozumiem Twojego wpisu. Co to znaczy, że nie działają? Zresztą o tym masz osobny wątek... Nikt Ci też na pytanie nie odpowie, bo lepiej widzisz, co Ci się w kompie robi - skąd ktoś ma wiedzieć? Co to znaczny, że przy zmianie na "standartowe" (tj. "standardowe"?) instaluje się OK? Tj. na standartowe/standardowe co? Na standardową klawiaturę, czy na standardowy system plików?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 22, 2021, 06:51:22 pm
Dzięki Piotr_1988 :) Fedorę zainstalowałem z tym dodatkowym repo, o którym pisałeś i teraz wszystko gra. Z tego co zrozumiałem z wypowiedzi Linusa Torvaldsa to Ubuntu i Debiana on nie lubi. Fedora jest chyba krok przed Ubuntu, ale waham się, czy nie pójść za owczym pędem i nie zainstalować Ubuntu, bo gdzie "owczy pęd" tam lepsze wsparcie... Chyba.

EDIT: Ubuntu czy Fedora? I dlaczego? Kto krótko na ten temat, żeby zamknąć wątek.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Luty 22, 2021, 09:44:56 pm
Zamknij wątek. Doprawdy nie ma powodu, dlaczego nie mógłbyś sprawdzić co Tobie odpowiada lepiej. Każda z tych dystrybucji ma swoje za i przeciw. Są ogólnie znane.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Luty 22, 2021, 09:50:20 pm
Oba zainstaluj i oboma się ciesz. Oba dobre. Fedora nowsza lecz bardziej zasobożerna, Ubuntu LTS na dłużej wystarczy. O wsparciu sam pisałeś. Prostota obsługi - kwestia gustu. Piotrek mówi że Fe. Ja jako laik że Ub. Ale ogarniam też Fedorę i mam do niej nieustający sentyment. To był mój pierwszy Linux :-) Dopiero w zeszłym tygodniu ją wywaliłem, robiąc miejsca pod forka Minta dla syna - a nie lubiłem przecież tych na M i po paru dniach przypomniałem o tym sobie znowu :-(
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 22, 2021, 09:58:56 pm
Przepraszam, że się nie znam. Zamykam wątek. :(
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Luty 23, 2021, 10:39:30 pm
Fedora łatwo się aktualizuje do wyższego numeru. Jeśli jednak ktoś ma cień obaw, zawsze może zainstalować Fedorę w wersji Silverblue, gdzie problem z aktualizacją jest z technicznego punktu widzenia niemożliwy.

Ja osobiście na domowym komputerze przestałem widzieć potrzebę instalacji dystrybucji typu LTS, a tym samym Ubuntu nie wnosi dodatkowej wartości. LTS jest raczej dla informatyka zarządzającego 300 komputerami jednocześnie i przez to nie mogącego ogarnąć aktualizację wszystkich w krótkim czasie. Wówczas potrzebne jest LTS, by rozciągnąć aktualizację w czasie. A jak już darmowe LTS, to może Oracle Linux na bazie RHEL? RHEL ma wyższą niezawodność niż Debian i jego pochodne.

Wielokrotnie przeczytałem na forum, że Fedora jest bardziej zasobożerna od Ubuntu. Tutaj są dwie kwestie:

(1) Nie jestem przekonany, czy jest to prawdą w najnowszych wydaniach. Poza tym to Ubuntu w rozwija się ostatnimi laty w kierunku użycia hiperzasobożernego zfs, a nie Fedora. Fedora w wydaniach 33 i 34 wprowadza znaczące usprawnienia w obsłudze pamięci i prędkości odczytu dysku, których brakuje na Ubuntu. Jakakolwiek sława ciągnie się za Fedorą, przypuszczam, że benchmarki wszystko wywrócą już za 2 miesiące.

(2) Na każdym systemie w którymś momencie zasoby mogą się wyczerpać. Pytanie brzmi, co się stanie, gdy te zasoby się wyczerpią - będziemy komputer wyłączać przyciskiem i doprowadzimy do uszkodzenia danych, czy też system przywiesi się na parę sekund i sam odwiesi? W sytuacji krytycznego braku zasobów pamięci Fedora korzysta z szybkiego ZRAM (a Fedora 34 powiększy rozmiar jeszcze dwukrotnie), podczas gdy na Ubuntu jest klasyczny plik swap, który działa wolno. Ponadto Fedora domyślnie instaluje się na btrfs - możemy choćby i wyrwać wtyczkę z kontaktu w czasie kopiowania plików i nic w naszych danych nie powinno się uszkodzić. Ubuntu w nisko zasobożernej wersji na ext4 takiego bezpieczeństwa nie zapewnia.

Moim pierwszym Linuxem był czysty Debian. Zainstalowałem Debiana, gdyż przeczytałem, że jest najlepszy na świecie i nawet na stacji kosmicznej go mają. Przez dwa lata używałem Debiana zanim zacząłem się przesiadać na różne inne distra. Ale nie - teraz wiem, że szybko zmieniająca się Fedora jest zarówno lepiej doszlifowana w szczegółach niż "starannie doszlifowywany" Debian, jak stabilniejsza w działaniu niż "hiperstabilny" Debian. Instalując Ubuntu natomiast trzeba się zwyczajnie liczyć z tym, że wiele rzeczy nie będzie działało bez godzin wyszukiwania w sieci, jak to skonfigurować, a system będzie często wariował, np. eksplorator plików się w pewnym momencie nie uruchomi, albo się zawiesi, albo nie wiadomo co się wydarzy. Gorsze rzeczy niż na Ubuntu widziałem tylko na MX Linux, gdzie się uprawnienia potrafią samoistnie zmieniać.

Ilekroć widzę nazwisko Torvaldsa, mam ochotę przejść na FreeBSD lub OpenIndiana.  :-\
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Luty 24, 2021, 08:54:51 am
Dzięki Piotrze!   :D
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Wrzesień 16, 2021, 12:44:11 am
Poczytałem w necie i tutaj i... Wołam pomocy! Chcę jeden system na początek środek i koniec kariery z Linuxem. Chcę się go nauczyć i używać do śmierci. Nie miałem nigdy z Linuxem problemów w stylu "za słaby komputer". Uwielbiam "bawić" się systemem byle tylko było widać efekty tej zabawy. Na przykład kiedyś postanowiłem zainstalować Debiana, bo słyszałem że Torvalds tego nie potrafi i zainstalowałem od strzała. Instalowanie aplikacji z tego dziwnego miejsca którego nazwy zapomniałem (co niby tak trudno) ćwiczyłem kilka lat temu na mincie. 
Podsumowując: Na całe życie dla tych co kochają komputer i lubią przy nim robić, a nie uważają tylko za zło konieczne... Arch, Debian? Cy cóś innego? Ale podkreślam że kłopotów nie chcę.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Wrzesień 16, 2021, 09:37:17 am
Przez to, że chcesz coś jednego i już do końca, tak skaczesz i nie możesz się zdecydować. Z byciem na jednej dystrybucji i już nie opuszczanie jej nigdy jest trudne. Załóżmy, że wybrałeś Fedorę z KDE i wersja 33 ci ładnie działa, a wersja 34 nie uruchamia się wcale. Zapału do naprawy takiego problemu nie miałeś, więc już w tym momencie by się przydało zmienić system (nie na stałe, ale zmienić).

Najdłużej pożyjesz na dystrybucji niezależnej, z solidnym gronem devów i dobrą dokumentacją. Jakie to są systemy, już było wymieniane w innych wątkach. Ja ze swojego doświadczenia powiem, że najmniej kłód pod nogi rzuca Arch. To tak schludnie złożona dystrybucja, że ciężko o coś nie do przeskoczenia, np. błąd, którego nikt nie zamierza naprawić albo niezrozumiałe zachowanie jakiejś aplikacji. Jak już coś się pojawi, to czuwa nad tobą świetna dokumentacja. Dlatego też Archa warto instalować oficjalną metodą, bo wtedy uczysz się w praktyce jak z tej dokumentacji korzystać. Jak chcesz odpalić live Archa ze środowiskiem, żeby zobaczyć jak będzie działać, to też jest metoda na to.

Z tym Torvaldsem, mówił o jakimś starym Debianie, gdzie to było trudniejsze niż jest teraz. No i to nie tak, że nie umiał, ale było to zbyt trudne, żeby marnować na to czas, gdy obok miał działające openSUSE, które chyba w tamtym czasie używał.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Wrzesień 16, 2021, 10:08:31 am
RHEL :) Poważnie, to wygląda to tak. Nie szukamy Świętego Graala, tylko wpierw układamy sobie priorytety i odpowiadamy na pytanie na ile jestem w stanie się zająć dystrybucją. Jeśli ktoś myśli, że ktoś za niego to wszystko poukłada to się nieco myli. Są i takie dystrybucje, a spośród nich najważniejsze to Debian, Ubuntu, Fedora i OpenSUSE. To, że kiedyś coś się może nie udać, po aktualizacji system będzie miał problemy... A który nie ma? Ile razy przeczytaliśmy, że po aktualizacji Windows (a przecież tu zespół osób, które nad tym pracuje jest niewspółmierny do dystrybucji linuksowych, dowolnych) komputer nie potrafił się uruchomić?
Jeśli już odpowie się na swoje pytania, pozna swoje, linuksowe, demony to wybór jest łatwiejszy. Osobiście, po kilkunastu latach używania różnych dystrybucji stwierdzam, że najwygodniej mi jest z Archem. Jeśli tylko pozna się pewne zasady jego działania i przed komputerem będzie siedzieć osoba, która myśli, a nie ta, która żąda by za nią myśleć, to jest on stabilny jak skała. Miewa swoje problemy, niekiedy denerwujące (mnie np. wkurzało wprowadzanie zmian w CUPS, które powodowały, że drukarka odmawiała współpracy), ale jest to do ogarnięcia. Arch jest jednak systemem dla myślących.
Jeśli ktoś szuka systemu który został wymyślony przez kogoś i chce być jedynie jego odbiorcą, to jak wspomniałem: Debian i najlepiej z jakimś powiedzmy Xfce, czy GNOME, Ubuntu, Xubuntu, Kubuntu, Ubuntu MATE, OpenSUSE czy nawet Mint z Cinnamon. I zapomnieć o czymkolwiek innym.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 16, 2021, 01:49:30 pm
Chcę jeden system na początek środek i koniec kariery z Linuxem. Chcę się go nauczyć i używać do śmierci.
Będę zawsze polecał PCLinuxOS - dystrybucja Linuksa niezależna, na rpm-owych pakietach. Rolling-release. Wszystkie programy/pakiety instaluje się przez Synaptica, lub z linii komend. Ja jestem dość wybredny co do oprogramowania, a wszystko czego potrzebuję jest na serwerach tej dystrybucji, więc nie trzeba kombinować z pakietami/programami i pobierać je, jak w przypadku Archa (z AUR), czy Fedory itp. ze źródeł nieoficjalnych, prosząc się tym samym o kłopoty.
System niezwykle szybki, z dość "świeżym" kernelem 5.13.8-pclos1 x86_64, MATE 1.26.0
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Wrzesień 16, 2021, 02:23:54 pm
Ja jestem dość wybredny co do oprogramowania, a wszystko czego potrzebuję jest na serwerach tej dystrybucji, więc nie trzeba kombinować z pakietami/programami i pobierać je, jak w przypadku Archa (z AUR), czy Fedory itp. ze źródeł nieoficjalnych, prosząc się tym samym o kłopoty.
Jedna uwaga. Ilość programów, które są w repozytoriach Archa i PCLinuxOS jest prawdopodobnie bardzo zbliżona. W oficjalnych repozytoriach Archa jest zasadniczo wszystko co jest potrzebne do pracy. Gros z nieoficjalnych repozytoriów dla Archa prowadzą jego deweloperzy albo tzw. zaufani użytkownicy. Z AUR pobiera się stosunkowo niewiele oprogramowania, które jest kompilowane lokalnie. Raczej nie ma tu mowy o proszenie się o kłopoty, chyba, że użytkownik sam się w nie wpędzi skutkiem swojej nieroztropności.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 16, 2021, 03:00:18 pm
Tylko że ta nieroztropność i proszenie się o kłopoty, to pobieranie pakietów spoza oficjalnej dystrybucji Archa, właśnie z AUR. Czy są te pakiety aktualizowane na bieżąco, czy nie to już inna sprawa. W PCLinuxOS taka sytuacja nie występuje, bo wszystkie pakiety znajdują się w repozytorium tej dystrybucji.
Ja właśnie dlatego zrezygnowałem ostatnio ze StormOS, bo nie chciał mi się zaktualizować AUR.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Wrzesień 16, 2021, 03:25:47 pm
Ja właśnie dlatego zrezygnowałem ostatnio ze StormOS, bo nie chciał mi się zaktualizować AUR.
Gdy mi nie chce się coś zaktualizować z AUR, to wchodzę na stronę danej paczki i przede wszystkim czytam komentarze co jest nie tak. A tak w ogóle to nie pamiętam by mi coś z AUR nie chciało się zaktualizować, być może że jakaś zależność nie występowała w oficjalnym repo, tylko w AUR. To wtedy uruchamiam trizen, i on sam dociąga zależność z AUR.

EDIT.
A tak z ciekawości, to jakiej paczki z AUR nie mogłeś zaktualizować?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Wrzesień 16, 2021, 05:14:33 pm
Tylko że ta nieroztropność i proszenie się o kłopoty, to pobieranie pakietów spoza oficjalnej dystrybucji Archa, właśnie z AUR. Czy są te pakiety aktualizowane na bieżąco, czy nie to już inna sprawa.
Przecież z AUR nie pobierasz żadnej paczki! W AUR są jedynie PKGBUILDy, które umożliwiają lokalnie, na komputerze użytkownika, zbudowanie paczki. Fakt, aby budować paczkę z AUR, to w pierwszej kolejności trzeba wiedzieć co to jest, jak to jest tworzone, przeglądnąć PKGBUILD itd. itp. Powiedzmy sobie szczerze - nie jest to dla każdego użytkownika.
Ja właśnie dlatego zrezygnowałem ostatnio ze StormOS, bo nie chciał mi się zaktualizować AUR.
Nie wiem co Ci się nie chciało zaktualizować z AUR, ale na pewno nie StormOS ;) Jakaś paczka. Jaka? Jak to robiłeś? Może w istocie PKGBUILD jest/był walnięty, być może dany program nie jest już kompatybilny z innymi paczkami, które są w StormOS (jak rozumiem, to oparte o Archa). Może też problem leżał po stronie użytkownika.
I oczywiście jak najbardziej tak. Łatwiejsze jest używanie dystrybucji, które oferują wyłącznie paczki, a nie także "przepisy" na ich budowę. Inna sprawa, że olbrzymia ilość paczek zbudowanych z PKGBUILDów znajdujących się w AUR jest w repozytorium chaotic-aur, które jest pod opieką deweloperów (albo TU) Archa.
Osobiście cenię sobie prostotę pisania PKGBUILDów i łatwość jaką daje mi w ten sposób możliwość zbudowania paczki dla programów, których w ogóle nie ma (nie jest w ogóle zbudowana w żadnej dystrybucji).
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 16, 2021, 05:28:08 pm
@robson75 nie potrafię teraz napisać, jaka to była paczka, ale w nazwie miała AUR i coś jeszcze. Ja nie za bardzo na tych Arch-owych distrach się znam, a co zatem, odnajduję. Szukałem rozwiązania i też trafiłem w opisie na Tizena, ale jak już wcześniej napisałem, ja "przyjezdny i nie wiem"  ;)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 16, 2021, 05:46:11 pm
Przecież z AUR nie pobierasz żadnej paczki! W AUR są jedynie PKGBUILDy, które umożliwiają lokalnie, na komputerze użytkownika, zbudowanie paczki. Fakt, aby budować paczkę z AUR, to w pierwszej kolejności trzeba wiedzieć co to jest, jak to jest tworzone, przeglądnąć PKGBUILD itd. itp. Powiedzmy sobie szczerze - nie jest to dla każdego użytkownika.

Jeśli nie jest to dla każdego, to ja Arch'a i forków Arch'a nie polecam każdemu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: pavbaranov w Wrzesień 16, 2021, 05:48:55 pm
Jeśli paczka miała w nazwie AUR, to na 99,99% była ona jakimś narzędziem do obsługi AUR. Innymi słowy - to nie była paczka Archa :)
BTW: Też nie polecam Archa "każdemu". Niemniej jednak AUR, a Arch to dwie różne sprawy. Można mieć Archa i w ogóle nigdy nie skorzystać z czegokolwiek zbudowanego z AUR.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 17, 2021, 09:02:18 am
Jeśli paczka miała w nazwie AUR, to na 99,99% była ona jakimś narzędziem do obsługi AUR. Innymi słowy - to nie była paczka Archa :)
Nawet na 100%  :) ale bardzo możliwe, że brak, a właściwie błędy spowodowane możliwością aktualizacji AUR-xxxxx wynikały z braku odświeżenia i aktualizacji paczek spoza Arch'a.
Dlatego dałem szansę jeszcze raz StormOS, a raczej sobie  ;)
Do tej pory nie wyświetlały mi się Flatpak i Snap, a teraz są
(https://i.postimg.cc/QC7CTmvN/2021-09-17-06-33.png) (https://postimages.org/)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Wrzesień 17, 2021, 01:44:19 pm
Aby paczki z AUR były aktualizowane to musisz włączyć obsługę AUR, a ja u Ciebie widzę że masz to wyłączone

(https://i.postimg.cc/8zR4kh6F/Przechwycenie-obrazu-ekranu-2021-09-17-13-32-52.png)

A tak na marginesie to ten nowy pamac to jest przedobrzony, polecam pamac-classic, chociaż ja jego mam wyłącznie do przeglądania paczek.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 17, 2021, 04:51:53 pm
Nawet nie wiedziałem, że to Pamac. AUR włączyłem, to screen jeszcze sprzed aktualizacji wszystkiego, czyli z początków, po instalacji.
Z AUR system mi tylko zbudował Video-Downloader'a który to program jest bez żadnych ceregieli w Synaptic'u i który to program bez problemów radzi sobie ze ściąganiem, w zasadzie każdego medium w YouTube.
Z Pamac-classic kombinował nie będę, bo nawet nie wiem jak, niech będzie jak jest.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Wrzesień 17, 2021, 06:05:52 pm
Z AUR system mi tylko zbudował Video-Downloader'a który to program jest bez żadnych ceregieli w Synaptic'u i który to program bez problemów radzi sobie ze ściąganiem, w zasadzie każdego medium w YouTube.
Ten program to zabytek, zresztą potrafi robić problemy. Zainteresuj się tym programem

(https://i.postimg.cc/xjHxfbVr/Przechwycenie-obrazu-ekranu-2021-09-17-17-55-57.png)

Jest on w AUR
https://aur.archlinux.org/packages/firedm/ (https://aur.archlinux.org/packages/firedm/)
oraz w repo chaotic-aur.
Ten program choć niewielki jest kombajnem do pobierania plików z sieci, nie tylko z YT, ale także obsługuje większość popularnych serwisów z muzyką i filmami.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 17, 2021, 06:24:58 pm
Dziękuję robson75, zaraz zobaczę jak działa ten program po instalacji.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Wrzesień 17, 2021, 08:32:15 pm
@MSki
Nie wiem jak będziesz instalował firedm, czy z repa chaotic-aur, czy z AUR. Bo jak z AUR to z PKGBUILD-u go nie zbudujesz, bo ten program potrzebuje zależności youtube-dlp, która to znajduje się w AUR.
W razie problemów z budowaniem tej paczki, najpierw przez pamaca zbuduj trizen, i wydaj taką komendę
trizen -S firedma trizen już sobie sam dociągnie youtube-dlp.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 18, 2021, 08:37:40 am
Instalowałem z AUR i youtube-dlp dociągnęło z resztą potrzebnych pakietów ..teraz się muszę nauczyć użytkowania.

(https://i.postimg.cc/Vkygd9KK/youtube-dlp.png) (https://postimages.org/)

(https://i.postimg.cc/GtVQPvdh/Przechwycenie-obrazu-ekranu-2021-09-18-08-33-35.png) (https://postimages.org/)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: robson75 w Wrzesień 18, 2021, 12:04:27 pm
Instalowałem z AUR i youtube-dlp dociągnęło z resztą potrzebnych pakietów ..teraz się muszę nauczyć użytkowania.
To nic trudnego, po skopiowaniu linka do wideo, uruchamiasz firedm i ten link już tam jest, wystarczy tylko kliknąć na download.
Aby zmienić lokalizacje do pobierania filmów musisz kliknąć na folder

(https://i.postimg.cc/wM7X5QTT/Przechwycenie-obrazu-ekranu-2021-09-18-11-58-51.png)

i wybrać katalog do którego ma być film pobierany, u mnie jest to Pobrane.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: MSki w Wrzesień 18, 2021, 12:59:19 pm
Zgadza się, opanowałem tę w sumie prostą obsługę tego programu i to zanim przeczytałem Twój powyższy wpis, co nie znaczy że był zbędny, bo upewniłem się, że zrozumiałem i robię to właściwie.

My chyba zbytnio żeśmy rozwinęli wątek poboczny, o różnych sprawach dotyczących Arch'a i forków jego, w tym StormOS'a, co chyba nie powinno mieć miejsca w tym temacie, bo przecież jego tytuł brzmi - No właśnie który ? a w domyśle, Linux.

 ;)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Wrzesień 20, 2021, 12:08:02 pm
Przyjrzałem się ostatnio kilku dystrybucjom i najwygodniejsze oraz wydaje mi się najlepsze są Ubuntu i Fedora. Fedora robi na mnie wrażenie, że jest taka dobrze poukładana. A Ubuntu, że "menu" jest widoczne, nie znika oraz że Ubuntu jest takie popularne. Jakie są za i przeciw obu dystrybucji? Jestem już zdecydowany, ża albo jedna, albo druga.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Wrzesień 20, 2021, 03:10:05 pm
Przyjrzałem się ostatnio kilku dystrybucjom i najwygodniejsze oraz wydaje mi się najlepsze są Ubuntu i Fedora. Fedora robi na mnie wrażenie, że jest taka dobrze poukładana. A Ubuntu, że "menu" jest widoczne, nie znika oraz że Ubuntu jest takie popularne. Jakie są za i przeciw obu dystrybucji? Jestem już zdecydowany, ża albo jedna, albo druga.
Ajajaj, tu Ci chyba nikt nie pomoże. :-\ Fedora vs. Ubuntu było wielokrotnie. :P

Ujmę to tak... W tej chwili siedzę na Fedora Linux 35, która na ten moment formalnie nie jest nawet w stanie Beta. Takie robocze wersje Fedory zawsze działały u mnie stabilniej oraz miały mniej rzucających się w oczy robali niż Ubuntu w swojej normalnej wydawniczej wersji. Obecnie używam Fedory, gdyż wzbudziła moje zaufanie. Developerzy Fedory mają ambicje tworzenia solidnej dystrybucji i kształtowania przyszłości Linuxa. Ubuntu nie ma żadnych celów poza marketingiem i stąd też w wyniku reklamy większa popularność Ubuntu. W konsekwencji zaletą Ubuntu jest nieco większa ilość oprogramowania, tylko tutaj musisz ocenić, czy te rzadkie obecne tylko dla Ubuntu programy są Ci potrzebne.

Na drugim komputerze mam Oracle Linux 8. Większość ważnych dla mnie aplikacji zainstalowałem poprzez flatpaka i tak cieszę się ogólnie świeżym oprogramowaniem na niezniszczalnym LTSie. To też jest rozwiązanie. :)
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Wrzesień 20, 2021, 06:22:31 pm
Ubuntu 20.04 i poznanie podstaw skąd się pewne rzeczy biorą. Nasze wywody chyba zbyt ci teraz mieszają, bo cały czas wracasz do tego samego miejsca, więc ci daję gotowe rozwiązanie
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Wrzesień 20, 2021, 07:02:57 pm
Czy Ubuntu 20.04 można zainstalować z rootem na btrfs? Jeśli nie, naprawdę bym to distro przekreślił.

Jasne, że na Ubuntu można się wiele nauczyć, ciągle szukając rozwiązania lub obejście jakiegoś problemu, ciągle coś naprawiając. Można też latami skakać z distra na disto, albo zainstalować sobie Archa i "samemu wszystko poukładać". Tylko, może szkoda na to czasu i lepiej znaleźć sobie wartościowsze hobby niż ciągłe reinstalacje systemu. Ja ostatnio rzadko zaglądałem na forum, z zakładek w przeglądarce pousuwałem strony Linuxowe, bo distro już mam: rodzina Fedora-RHEL. Do czasu aż się Redox nie rozwinie, zmiana mało prawdopodobna. Obawiam się xarx, że instalacja Ubuntu skończy się tylko tym, że będziesz się jeszcze przez kilka lat głowić, przesiadać, testować, interesować. Szkoda życia.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Wrzesień 20, 2021, 07:11:16 pm
Zatem Fedora! :) Będę musiał niestety wydać jednak ze stówkę najmniej na komplet klawiatura-mysz, żeby mieć wielkiego SUPER! A teraz kupiłem leków za trzy stówy! Ale dam sobie rady. :) Dzięki!  ;D
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Wrzesień 20, 2021, 07:14:58 pm
Ubuntu ma bardzo przystępne btrfs prosto z pudełka. Wystarczy wybrać ten system plików przy instalacji, a instalator już zadba o stworzenie podwoluminów. Warte uwagi jest to, że popularny Timeshift oczekuje od użytkownika właśnie tak stworzonych podwoluminów, jak to domyślnie wygląda w Ubuntu. Fedora chyba właśnie to poprawiała, bo ich pierwsze wejście w btrfs było zbyt surowe.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Wrzesień 20, 2021, 07:28:57 pm
Ubuntu ma bardzo przystępne btrfs prosto z pudełka. Wystarczy wybrać ten system plików przy instalacji, a instalator już zadba o stworzenie podwoluminów. Warte uwagi jest to, że popularny Timeshift oczekuje od użytkownika właśnie tak stworzonych podwoluminów, jak to domyślnie wygląda w Ubuntu. Fedora chyba właśnie to poprawiała, bo ich pierwsze wejście w btrfs było zbyt surowe.
No to fajnie. :) Ja Ubuntu miałem jedynie na ext4 i zfs. Tak, wejście Fedory w btrfs było nieco surowe. Przy czym ja np. z Timeshiftu nie korzystam, ani w ogóle z migawek, a interesuje mnie bezpieczeństwo (tj. bezawaryjność) i deduplikacja danych (mam mnóstwo podwójnych plików), oraz może w mniejszym stopniu kompresja. Jak ktoś chce cofać aktualizacje, Fedora poszła w stronę immutable: Silverblue, Kinoite, choć tu bym poczekał jeszcze kilka lat na doszlifowanie flatpaków.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Listopad 21, 2021, 08:39:20 pm
Przepraszam. Pewnie myślicie, że przesadzam nawijając w kółko o tym samym. Jednak ostatnio instalowałem po kolei 6 różnych dystrybucji i sam próbowałem dojść, która jest najlepsza, żeby Wam nie zawracać głowy. I na placu boju pozostały Ubuntu i Fedora obie Gnome. Przeczytałem jeszcze raz zapoczątkowane przeze mnie dyskusje i nic. Możecie coś poradzić? Bo mnie już się nie chce w kółko przeinstalowywać systemów...  :-[ Chciałbym prosić o argumenty za i przeciw.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Listopad 22, 2021, 07:30:37 am
Przepraszam. Pewnie myślicie, że przesadzam nawijając w kółko o tym samym. Jednak ostatnio instalowałem po kolei 6 różnych dystrybucji i sam próbowałem dojść, która jest najlepsza, żeby Wam nie zawracać głowy. I na placu boju pozostały Ubuntu i Fedora obie Gnome. Przeczytałem jeszcze raz zapoczątkowane przeze mnie dyskusje i nic. Możecie coś poradzić? Bo mnie już się nie chce w kółko przeinstalowywać systemów...  :-[ Chciałbym prosić o argumenty za i przeciw.
Zamiast skakać i testować dziwne distra, które nie będą działać, zainstaluj Fedorę lub Ubuntu i skonfiguruj porządnie. Wcześniej zgłaszałeś zarzuty do obsługi Gnome, że słabo nadaje się dla ludzi używających myszki, ale wystarczy zainstalować gnome-extensions-app, by np. dodać na pasku rozwijane menu dla aplikacji lub dla miejsc, albo pasek u dołu z listą okien.

Wybór Ubuntu raczej niż Fedory dla mnie ma sens głównie wtedy, gdy (1) zależy komuś na OpenZFS, albo (2) na jakieś bardzo egzotycznej aplikacji, która jest dostępna tylko na Ubuntu. W pierwszym jednak przypadku bym zainstalował FreeBSD, natomiast w portach FreeBSD widzę przydatne aplikacje, których w linuxowych repozytoriach brakuje bodajże z powodów licencyjnych. Także to zależy.

Jak nie możesz się zdecydować na żadnego Linuxa, przetestuj FreeBSD (łatwiej będzie na starcie z GhostBSD, ale tu nie mam zaufania). A jeśli chcesz Linuxa, instaluj Fedorę Silverblue dla łatwości obsługi i niezawodoności, albo jakiegoś klona RHELu. Z debianowych najlepsze są Debian i SparkyLinux, podczas gdy na Ubuntu i MX'ie jak dla mnie zbyt często coś się psuje - ja się do nich zraziłem gł. z tego powodu.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: PomPom w Listopad 22, 2021, 09:23:52 am
Niepotrzebnie szukasz najlepszej dystrybucji. Zostań na tym, co ci działa, a jak jest problem, to próbuj go rozwiązać. Nie szukaj jakiejś akceptacji wśród innych, jakby system miał cię definiować.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: ciubaka w Listopad 22, 2021, 12:13:25 pm
Obie są równie dobre. Rzuć monetą. Fedora nowocześniejsza, ale uboższa w repozytoriach i na pół roku zazwyczaj kolejna wersja. Ubuntu ma kilkuletnie LTS. Fedora na RHEL. Ubuntu na Debian. Co komu wygodniej. Jak nie wiesz co wolisz to wgraj sobie obie.
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: Piotr_1988 w Listopad 22, 2021, 06:57:45 pm
Ubuntu ma kilkuletnie LTS. Fedora na RHEL. Ubuntu na Debian.
Chciałeś napisać RHEL bazuje na Fedorze, nie Fedora na RHELu. Dla mnie RHEL i jego klony (Rocky Linux, Oracle Linux, itd.) to w praktyce jakby Fedora w wersji LTS. Tylko, że skoro xarx nie prowadzi iluś serwerowni, a potrzebuje system na domowy komputer, nie bardzo wiem, po co LTS. Fedora łatwo się aktualizuje, Ubuntu również. System aktualizuję codziennie, a że raz na 6 miesięcy lista zaktualizowanych pakietów będzie dłuższa, to co...?
Tytuł: Odp: No właśnie, który?
Wiadomość wysłana przez: xarx w Listopad 22, 2021, 08:45:47 pm
Faktycznie nie pomyślałem, że mogę sobie zrobić menu na pasku.  :) Fedora wydaje mi się lepsza, nowocześniejsza i bardziej przyjazna, ale Ubuntu ma bogatsze repozytorium. Tak jak pisaliście. No i uwielbiam, że Fedora wie jak zainstalować się dobrze automatycznie, a nie jak Ubuntu — jedną partycję...