Dystrybucje Linux > Sparky

Propozycja zmiany podstaw funkcjonowania SPARKY jako dystrybucji.

(1/4) > >>

os.y:
Propozycja zmiany podstaw funkcjonowania SPARKY jako dystrybucji.

1/ SPARKY jako system minimal - to znaczy tylko to co jest niezbędne do funkcjonowaniu systemu.

2/ Zlokalizowana powłoka graficzna systemu do wyboru na etapie instalacji (już teraz gotowcami są: XFCE czy LXQT).

3/ Wszystkie programy narzędziowe, użytkowe czy gry w wersji spolonizowanej - które obecnie już są w systemie wstępnie zainstalowane - jako jeden, dwa czy trzy duże plik *.zip czy *.iso do osobnego pobrania.
Oczywiście mile by była widziana możliwość dodawania także przez innych obeznanych z systemem tak przygotowanych swoich propozycji.

4/ W owym SPARKY dodatkowy imienny instalator, który z owego wstepnie przygotowanego archiwum znajdującego sie na innej partycji czy nosniku użytkownika (poza NET-em) potrafił by wydobyć i zainstalować w systemie to co akurat by mu pasowało. Oczywiscie taki instalator mógłby także obsługiwać takie archiwum programów już rozpakowane we wskazanej czy określonej lokalizacji.

Jakimi wadami była by obciążona tak uformowana dystrybucja, że jak dotąd nikt takiej nie tworzy?

pavbaranov:
ad 3 - Po co skoro "wszystkie programy narzędziowe, użytkowe czy gry" są w repozytoriach. I dlaczego to ma być wyłącznie spolonizowane? Dodatkowo... Takie pytanie: np. paczki budowane ze źródeł pochodzących z KDE (pomijam już, że pochodzą bezpośrednio z Debiana, a nie ze Sparky), są budowane ze wszystkimi lokalizacjami, jakie dla danego programu są dostępne. System - prawidłowo zainstalowany - sam "wie" w jakiej wersji lokalizacyjnej winien Ci zaprezentować aplikację a ewentualnie możesz to zmienić (w niektórych programach). Czy chcesz, by ktoś zamiast jednej paczki budował np. 60? To proponuję zakasać rękawy :) Jeśli jednak tylko wersję spolonizowaną, to dlaczego chcesz użytkowników z innych krajów, którzy akurat nie znają języka polskiego do nauki jego?

ad 4 - Hmm... a kto ten instalator (którego zresztą zasady działania nie mogę pojąć) miałby napisać, przetestować i wdrożyć?

Piotr_1988:
(1) Jeśli ktoś chce mieć tylko to co niezbędne, zapewne instaluje czystego Debiana.

(2) Może lepiej osobne obrazy instalacyjne dla rożnych środowisk, by odchudzić obrazy.

(3) Nie wiem, jak duża część finansowania płynie z zagranicy, ale jeśli Sparky nie ma być distrem skrajnie maryginalnym na krawędzi zagłady, nie powinien się przesadnie skupiać na polskich użytkownikach. Spolszczenia przecież już są i działają świetnie - o co jeszcze chodzi???

(4) Jak zauważył @pavbaranov, a kto ten instalator napisze?

Jeśli ktoś chce mieć prekonfigurowanego Debiana z paroma graficznymi ułatwieniami, w chwili obecnej Sparky jest najlepszym wyborem na rynku. Tak trzymać! Nic nie zmieniać!

Choć osobiście chcąc mieć Debiana, zainstalowałbym po prostu Debiana.

PomPom:
1. Jest od tego Debian. Gdyby Sparky poszło w kierunku bycia dystrybucją minimalistyczną, gdzie użytkownik sobie sam musi wiedzieć co dograć, to byłoby Debianem, ale z mniejszym wsparciem. Widzę, że jest wersja MinimalGUI, ale zgaduję, że to nie odpowiada tej twojej wizji.

2.Nie wiem, czy dobrze rozumiem - chcesz wyboru środowiska na etapie instalacji? Masz to w Debianie i w Sparky jest ten ichszy zaawansowany instalator, co chyba robi dokładnie to.

3. Po co, skoro są repozytoria? Jak się już tych programów pozbyć z domyślnie postawionego systemu, to lepiej na rzecz tego, żeby sobie użytkownik sam doinstalował co chce. Jeszcze dochodzi to, że te pakiety trzeba aktualizować, co w przypadku dużych archiwów daje masę niepotrzebnej roboty przy niewielkiej zmianie

4. Nie wiem co w ogóle masz przed to na myśli. Chodzi o instalator pakietów z osobnego nośnika offline? Coś, co jest w Debianie od chyba zawsze jako kilka obrazów iso z pakietami, które traktowane są jak normalne repozytorium obsługiwane przez apt?

os.y:
pavbaranov... od pewnie z 30 lat "wszyscy" zbawiają świat LINUXem, a ten jak miał 3-4% tak na tej wielkości popularnosci utkwił (bo tyle pewnie jest pasjonatów którzy z wszelkich paczek potrafią działajacy system, bawiąc się, stworzyć lub przy takim majstrować).
A wystarczy by taki SPARTKY, jako polska dystrybycja, był nakierowany na tylko polskiego użytkownika i jego obsługiwał.
Tacy jak TY, posiadający ponadstandardową wiedzę i umiejętności zamiast tworzenia w istocie ciagle tego samego (tworzenie, pielęgnowanie dystrybucji) moglibyście skoncentrować swą uwagę na osadzeniu tego co już jest w określonym środowisku (mali przedsiebiorcy) lub populacji (polskojęzyczni) - a sporo z takich gotowa zaakceptować wszystko jeśli tylko zapewni im się stabilną pomoc, swobodę wyboru i oderwanie od NET-a. itd, itd...

"ad 4 - Hmm... a kto ten instalator (którego zresztą zasady działania nie mogę pojąć) miałby napisać, przetestować i wdrożyć?"
Za głupim aby takie coś zrobić ale wydaje mi się (czytając o amatorskim przetwarzaniu instalacyjnych programw windosowych w portable), że podobny proces można odtworzyć w środowiskach linuxowych.
Tak naprawdę partnerem do rozmowy z Tobą nie jestem ale za to mgliscie mniej więcej wiem, co bym chciał mieć, jak miałbym to obsługiwać.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej