Społeczność > Pogaduchy

Fedora vs Ubuntu vs LMDE?

(1/6) > >>

xarx:
Napisałem to pytanie jako kontynuację poprzedniego wątku, ale umknęła... Podobają mi się: Fedora, Ubuntu i LMDE; które wybrać i dlaczego — plusy i minusy. I z góry dziękuję za pomoc. :)

manet:
Praktycznie każdy linux może wyglądać tak samo. Możesz mieć nawet Gentoo czy Archa o wyglądzie Ubuntu czy Fedory i wbrew wszelakim pozorom wcale nie jest aż tak ciężko to uczynić.
LMDE to robota Minta, moim zdaniem mocno opóźniana w rozwoju, tam najpóźniej pojawiają się nowe paczki i aktualizacje a niby to czysto po Debianie miało być. MINT to nic innego jak Ubintu z XFCE/Plazmą/KDE, tu też najpierw update pojawia się w Ubuntu a po czasie (czasami długim) dopiero w Mint.
Mint jest spoko o ile mało się wymaga od systemu, typowe distro pod internet i do home zastosowań. Często wracam do Minta jak mnie inne distro wnerwią. Paczki (biblioteki i podobne) są stosunkowo stare ale jak już się coś WGRA to się na zawsze MA, system raczej stabilny jak każdy DEBIANOWATY.
Gdybym miał doradzić coś od siebie to dodam tylko tyle, że tak naprawdę szkoda czasu na podoczne dystrybucje. Ci którzy wybierali sobie coś opartego na Archu, z czasem lądowali na czystym Archu. Dzieje się też tak najczęściej także z użytkownikami innych distro, Ci którzy zasiedli na Debianopochodnych z czasem wylądowali na Debianie. Ubuntu jest niby ok ale panuje tam taki lekki zamęt i haos, niby chcieliby być najnowsi, najszybsi a tak naprawdę nie zawsze im to wychodzi.
Zastanów się konkretnie, potestuj różne dystrybucje które Ci się podobają i osiądź na niej na dłużej, nawet nie wiesz jak ciężko mi kurdę zmienić przzwyczajenia z Archowatych na Debianowate, człowiek w terminalu cały czas się myli i zapomina.

pavbaranov:
Taaa... Ford, Peugeot, czy Toyota? Wybierz sam. Informacji w necie od groma.

manet:
Zgodnie z normą norm w Polonii tylko Skoda/Seat/VW/Audi i teraz bardzo często BMW zamiast Meśka. Bądźmy poważni i poważnie swoim garbem dorabiajmy zachodni reżim, przecież tak kochamy Makrelę, tyle złego nam zrobili, tak mocno nie są za nami i z nami, ładujmy zatem sobie do garaży VAG-owskie zestawy, oby za Odrą mieli nam potem "oddać" w formie "pożyczek"   8)
Mentalności już nie uratujesz, każdy Polak to ślepa ćma, leci tylko tam gdzie się świeci.
Z linuxem jest podobnie, ma mały % udziału w światowym rynku bo, bo... właśnie ta mentalność - problemy nadchodzą gdy trzeba się czegoś uczyć, nauczyć i zrozumieć to, co się nauczyło.
Historia nas nie nauczyła nie kupować Audi i BMW, nie nauczy nieużywać Windows.
Zobacz sam, tylu świetnych team'ów, tyle dystrybucji, tysiące projektów, tysiące paczek, bibliotek i pierdylion innych. I co? I nic. Nadal nie ma konkurencji dla tworów od Microsoftu. Nikogo to nie interesuje, zrobić coś nawet płatnego na linucha, coś co pozwoliłoby na zawsze zakończyć katorgę na wielu systemach.
Nie ma ani jednej grupy na świecie która zechciałaby namazać pod Linuxa porządne alternatywy dla Autocada, całego pakietu Adobe CS-LS, Office'a, Corela czy Wiwid Workshopa.
Bo po co?
No dobra, nie wliczajmy w to Appla z jego zmodowanym Linuxem...
No ale co?
Tylko jeden konkurent na te wszystkie dekady?
I zrobił biznes, co?
No jeden, jeden, reszta to ćmy  8)

Problemem Linuksa jest to że jest jego pierdylion dystrybucji, z czego 90% stworzonych przez ludków w czasie nauki (studia, szkoły średnie techniczne). To wszystko powstało przez i dla nauki, niekoniecznie po to aby do czegoś później się przydać.

Mamy w stajni Arch'a, który o klientelę nie dba, klub wybrańców z zaruzomiałym forum ...
Mamy Debina i gdyby nie NASA i kilka światowych uczelni to DEBI nie byłby taki git...  szybko by się rozpadł w dobie przebajerzonej graficznie konkurencji...
Mamy UBUNTU, linuxik na potęgę pakowany w nowe laptopy jako alternatywa dla Windows bo sam Windows za drogi był dla danego sprzętu, lepiej brzmi UBUNTU aniżeli FREE-DOS :)
No i co My jeszcze mamy?
No Fedora jest ...
ale jej nie było do czasu opracowania dobrych instalatorów FEDORY z poziomu Windows...

Każda dystrybcja przepakowana jest bajerami i każda nadaje się bez usprawnień i przeróbek do ... niczego wszak nie powstał jeszcze system Linux skonstruowany na żywot w DUALU, czyli z Windows obok. Twórcy dystrybucji powinni postawić na rozbudowę wirtualizacji, to jedyne co pozwoli linuxom pozostać na rynku. Mamy erę Windows, 90% mlodych uczniów tylko słyszało że jest coś takiego jak linux/unix a linuxa w szkołach nie da się zainstalować bo... jest pierdylion dystrybucji i nigdy nie wiadomo, jakiej distro do nauki użyje inna uczelnia -- dlatego to upada.

Gdyby taka Unia pseudo europejska zechciała zająć się światem koderów, gdyby naprawdę komuś zależało na tym aby nietylko Chińczycy kiedyś wiedli prym, przecież nastaje era cybernetyki, bionetyki i masa innych... to już dawno dawno wybrano by jakąś dystrybucję do obowiązkowego wprowadzenia i nauki w szkołach i na uczelniach, prawda?
Gdyby stał się taką dystrbucją np. Debian czy Arch albo nawet Gentoo, system taki stałby się czymś znacznie większym i poważniejszym. Otworzył by świat do produkcji aplikacji, oprogramowania i masy innych. Tymczasem, mamy tylko Windows i to co nam nakazują używać - bez względu na to ile ktoś na tym przytula.

Gdy już microsoft wybuduje te swoje kilkaset serwerowni na świecie i gdy następca Win10 zniknie z dyskóœ twardych i osiedli się tylko i wyłącznie w chmurce online... świat zrozumie dopiero, o co mi chodzi wyżej :)

Powinien nastać przełom w linuxofobii...

Światowe team'y powinny zrzeszyć się, oddać do lamusa swoje distro, powinny zniknąć pochodne od DEBIANA, ARCHa, GENTOO...
Tacy jak Minciarze czy Manjarowcy już dawno nie powinni istnieć. To wszystko powinno zmienić się w trzy podstawowe SYSTEMY i każda ze wcześniejszych małych grup powinna brać się za robotę w nowym, większym zespole. Powinno zebrać się ze wszystkich dystrybucji to co w nich najlepsze i zaimplementować w jeden, wielki projekt.

DEBIAN - użytkownik domowy, uczelnie, szkoły, internet, nauka, grafika, video, dźwięk, zabawa itp.
ARCH - firma, serwery, budowa i obsługa WWW, szkoły, instytucje + dodatki z debiana
GENTOO - przedsiębiorstwa produkcyjne, twórcy maszyn, sterowanie maszynami, programowanie, tworzenie softu mobilnego  i tak dalej...

Maksymalnie 5 światowych, dużych dystrybucji a reszta w KOSZ i WON!
Tak powinno być!
Wtedy, takiego Debiana czy Archa używałoby 50% linuxowego rynku a nie ułameczek ...

Im więcej tych dziwnych dystrybucji tym:
- więcej niezadowolonych userów
- większy burdel w sieci
- zbyt wielka liczba różnic w obsłudze tych dystrybucji
- zbyt częste porzucanie distro na rzecz windows ... bo się sprawdzi 20 krzaków a 100 już nie...


lami07:
Mniej filozoficznego biadolenia proszę. Tyrady nie na temat będę usuwał.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej