Witaj na Forum Linuxiarzy
Zanim zalogujesz się, by pisać na naszym forum, zapoznaj się z kilkoma zasadami savoir-vivre'u w wątku Administracja.
Wątki z problemami zamieszczone w dziale "Przywitaj się" oraz wszelkie reklamy na naszym forum będą usuwane.

Autor Wątek: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych  (Przeczytany 252 razy)

Offline piimaa

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja: +24/-2
Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« dnia: Październik 26, 2020, 07:26:07 am »
Jak jest u Was z awaryjnością dysków ssd po tych kilku latach od początku ich istnienia?
Do przechowywania danych takich jak fotki, rodzinne filmy i inne używam od lat dysków hdd ale po mału zaczynają mnie drażnić ceny.
Zawsze też mówiono że hdd bezpieczniejsze od ssd bo w razie awarii, odmienię elektronikę i jakoś z talerzy zczytam dane.
U mnie znowu miejsca tyle co nic, akurat teraz mam na myśli dysk systemowy.
Mój laptop obsługuje dwa rodzaje dysków, oba nie kolidują ze sobą czyli są zamontowane tak, że pracują razem. Z obu też jest bootowanie.
Na razie mam 256GB 2.5" i jakiś mały M2 64GB.
Chcę to wymienić w czaie najbliższego półrocza na M2 512GB i na 2.5" 512GB.
Na razie ufam jedynie dyskom Adata z kostkami MLC bo takiego od 15 miesięcy i pomimo masakry jaką przeżył na wiecznym zerowaniu (czyszczenie zerami) i transferze ponad 17TB dysk ma zużycia 0%. To samo dzieje się z pendrive Adata 16GB, chyba ze 200 razy było wgrywane inne ISO i tak dalej, pendrive mocarny. Inne Goodramy i podobne już dawno zdechły.

Można spodziewać się w najbliższym czasie jakiegoś upadku cen? 15 miesięcy temu mój dysk kosztował 189zł a dziś kosztuje często 299zł.To samo było z ram, za 8GB płacono 119zł a dziś są po 200 (Hynix).

Dyski Goodram z serii CX to był szajs. Po 6 miesiącach zabawy w testowanie systemów pokazywały mi 8% zużycia. Patrot Blaze to samo. Jedynie Sandisk i Adata trzymały fason. W Sandisk dopiero po roku wskoczyło 2% zużycia a w Adata jak dotąd na razie zero.

Teraz potrzebuję czegoś co ma parametry: 512GB TLC PCIe 2.0x2 M.2 2260 i nie wiem jak to znaleźć, musi mieć odczyt bliski 1000MB/s i zapis minimum 600MB/s
« Ostatnia zmiana: Październik 26, 2020, 07:27:43 am wysłana przez piimaa »

Offline Piotr_1988

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 197
  • Reputacja: +8/-1
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 26, 2020, 07:59:07 am »
Szczerze nie znam się na hardwarze, ale nigdy na żadnym z laptopów w ciągu kilku lat użytkowania dysków SSD nie doświadczyłem awarii, żebym o niej wiedział... :o Przed utratą danych przy mikrousterkach z tego co rozumiem uchronić może właściwy system plików, zfs lub btrfs. Staram się mieć kopię danych w dodatkowym miejscu na dysku zewnętrznym, a ponadto w chmurach mam kopie najcenniejszych rzeczy niemożliwych do odzyskania w stylu zdjęcia pamiątkowe - chyba jedyna rada, bo jak dom spłonie, bez znaczenia będzie, jaki był dysk.
Fedora 33

Offline robson75

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 1478
  • Reputacja: +10/-1
  • Nie ufaj nikomu w sieci, nawet mi.
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 26, 2020, 06:07:17 pm »
Zgadzam się z @Piotr_1988, najbezpieczniejszym miejscem do trzymania danych jest chmura. Osobiście korzystam z dwóch serwisów, Mega który za darmo udostępnia 15 GB, oraz Yandex który daje 10 GB.
Arch Linux Xfce+compiz - 64Bit Linux User #621110

Offline piimaa

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja: +24/-2
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 27, 2020, 03:18:05 pm »
Szczerze mówiąc to ja mam tylko samych filmów rodzinnych z kamery domowej prawie 200 płyt DVDR heh, do tego ze 100 fotek.
Tak średnio co 3,4 lata przegrywam to na nowe płyty. Teraz potrzebuję tylko czegoś do systemów i podręcznych zabaw.

Offline microsofter

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 108
  • Reputacja: +3/-6
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 27, 2020, 10:15:32 pm »
Miło cię poznać. Widzę, że nie tylko ja jestem maniakiem-kamerzystą.

Wracając do tematu, przechowywanie danych na pojedynczym HDD to fatalny pomysł. Gorszy jest już tylko SSD. A wśród SSD, Adata to jest najniższa półka. Nie wierzę tej marce kompletnie, ani w żadne pokazywane % zużycia.

Do przechowywania długoterminowego tylko DVD-R/BD-R, a krótkoterminowego - RAID z dysków mechanicznych. Wspomaganie się chmurą to dobry pomysł.

Nie spodziewałbym się żadnej obniżki. Widać, że HDD teraz drożeją.

Offline piimaa

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja: +24/-2
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 30, 2020, 09:54:51 am »
To co dzieje się z cenami na rynku to jest koszmar. Mąż na początku roku wspomniał że ceny poszybują tak wysoko, że o laptopie z choćby Ryzenem3200 po nowym roku za 2500 śnić będzie można. I miał rację.
marzec - 1349zł
maj - 1599zł
sierpień - 1999zł
teraz - 2299zł
TEN SAM MODEL!!! (w tym samym sklepie)



Myślę nad BluRay ale tak mało popularna ta istniejąca od lat technologia że boję się iż za 10-15-20lat nie będzie CZYM odczytać danych z tych płyt, gdy na dobre znikną mało popularne napędy BluRay, jest ich bardzo mało na rynku i sądzę że ta technologia umiera.  CDR trzyma fason, kurczę, pierwszą nagrywarkę miałam w 1997 roku. Czemu ludzie nie przeszli masowo na BR? Nagrywarki są za grosze (to znaczy były rok temu po 199>349 a teraz to musze sprawdzić).
« Ostatnia zmiana: Październik 30, 2020, 09:58:57 am wysłana przez piimaa »

Offline microsofter

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 108
  • Reputacja: +3/-6
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 30, 2020, 07:03:40 pm »
To co dzieje się z cenami na rynku to jest koszmar.
Ech, nic mi nie mów. Półtora roku temu kupiłem dysk za 457 zł. Planowałem kupić jeszcze kilka po jakimś czasie, jak stanieją, aby złożyć sobie nową macierz. Dziś taki twardziel, w tym samym sklepie, stoi po ... 534 zł! To tylko 77 więcej, ale jakieś 200 więcej, niż szacowałem cenę na teraz.

Dzisiaj byłem w sklepie ze sprzętem poleasingowym. Laptopy od 900, monitory od 280. Masakra!

Cytuj
Myślę nad BluRay ale tak mało popularna ta istniejąca od lat technologia że boję się iż za 10-15-20lat nie będzie CZYM odczytać danych z tych płyt, gdy na dobre znikną mało popularne napędy BluRay, jest ich bardzo mało na rynku i sądzę że ta technologia umiera.
Myślę, że nie. Tu nie ma żadnej wojny formatów, Blu-Ray stało się standardem, jak kiedyś CD-R a potem DVD-R. Jeśli miałbym bawić się w przewidywanie odległej przyszłości, obstawiłbym, że najpierw pojawią się napędy nowej generacji, które nie będą czytać DVD+R. Później nie czytające CD, a dużo później DVD-R General format (które jest w 100% zgodne z tłoczonymi płytami DVD-ROM). Dopiero wtedy pomyślałbym o przeniesieniu danych z BD-R na nośniki nowej generacji.
Cytuj
CDR trzyma fason
No tutaj pojechałaś. Rip kilkuminutowego filmiku z YouTube zajmuje pół płyty CD.
Cytuj
Czemu ludzie nie przeszli masowo na BR? Nagrywarki są za grosze (to znaczy były rok temu po 199>349 a teraz to musze sprawdzić).
Hmm, trudne pytanie. Bo stosują dyski przenośne do backupu, a pendrivy do transportu danych? Za to HDD, a już szczególnie flash, nie ma podejścia do płyt w kwestii długoterminowego składowania danych. Komu zależy na zachowaniu swoich plików, zawsze nagra je na DVD-R. A jeśli ma ich zbyt dużo, aby było to poręczne rozwiązanie, kupi nagrywarkę Blu-Ray.

Offline piimaa

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 20
  • Reputacja: +24/-2
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 31, 2020, 06:45:55 pm »
Nam udało się poskładać trochę sprzętu na kryzys, fuks. Mąż umie dłubać w kompuerach i udało mu się poskładać kilka starszych Elitebooków które za wdzięczność, wytrzymałość i ergonomię kochamy. Tym sposobem powstał mój kochaniutki maluszek (Hp 820-g2) za grosze. W lutym płyta z 3 miesięczną gwarancją i leciwym i7-5600U kosztowała na allegro 179zł. Dzisiaj są po 300-450zł.  Za matrycę 12.5 niedotykową FHD w super stanie płaciliśmy 99zł. Teraz to samo do 200 w górę.
Cały laptop w rewelacyjnym stanie wyszedł około 300zł z podświetlaną klawiaturą eng-US. Jestem bardz, bardzo zadowolona. Mąż dobija natomiast 820-G3 o jedną epokę nowszego. Też jest zadowolony ze składaka. Po "bum covidowym" ceny poszły w górę tak, że graniczyłoby z cudem poskładać 820-g3 za mniej jak 800zł a nasz wyszedł mniej jak 500zł. Za kostkę ddr3-1600 8GB w lutym (Hynix) płaciliśmy 109zł. Za dysk adata su900 (nowy) 256GB mlc 3dnand w styczniu 189zł.
Dobrze że i pralkę wymieniłam, w lutym ten sam Bosch stał w promocji 1049zł. Dzisiaj jest 1599zł i obok skreślone 1899zł. Telewizor 32" FHD Panasonic dałam 999zł. Dzisiaj to samo 1499zł (ten sam model).
A komicy i przęt poleasingowy to trzeba kolego omijać w czasie najbliższego półrocza minimum. To zdanie męża bo gdy on widzi coś takiego jak 8470p z prockiem 3320M i 4GB ram na komisowej szafce z ceną 899zł to ich je...ie od ręki, ale wtedy wesoło jest, 99% klienta od razu odkłada to z czym do kasy stało, hehhe.
U nas są żniwa, wyzysk i nabijanie w butlę. Trzeba to przeczekać ale końca szybko nie będzie.
My już odpuściliśmy ze względu na wiek, pod 50 tkę dochodzimy zatem są to ostatnie nasze laptopy w naszym życiu. Dopóki linux będzie działał na tym sprzęcie i dopóki da się otwierać www, czytać maile i podłączyć internet to to będzie u nas istnieć, gdy sprzęt umrze śmiercią przymusowo-naturalną odpuszczamy na amen.
Zresztą, internet dzisiaj to już nie to co było choćby jeszcze w latach 2010-2015. To już nie to. To dno. Nie ma już nic.
Jeśli ktoś nie lubi za pierdołki i bzdury klikać lajków na fejsie, jeśli ktoś nie wierzy w okazje, ktoś nie ufa allegro i podobnym.... nie ma tu czego szukać.
Kiedyś siedziałam na wielu portalach, teraz jestem tylko na linux.pl, tutaj, na elektrodzie czasami nerwy gulsonowi popsuję no i na kafeterii mam już chyba setny nick bo co kilka dni ban za prawdę w prawdzie. A prawda jaka jest?  Widać w TV po całości, imbecyl imbecylem imbecyla popycha. Do końca polskości zostały tylko miesiące.
Nie ma leku na powstrzymanie tej arogancji i agresji. Na szczęście ja i rodzina od przyszłych wakacji będziemy już bardzo daleko stąd.

Offline microsofter

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 108
  • Reputacja: +3/-6
Odp: Dyski ssd kontra bezpieczeństwo przechowywania danych
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 01, 2020, 03:33:49 am »
Zresztą, internet dzisiaj to już nie to co było choćby jeszcze w latach 2010-2015. To już nie to. To dno. Nie ma już nic.
Jeśli ktoś nie lubi za pierdołki i bzdury klikać lajków na fejsie, jeśli ktoś nie wierzy w okazje, ktoś nie ufa allegro i podobnym.... nie ma tu czego szukać.
Tu się nie zgodzę. Zasoby Internetu są tak przepastne, że zawsze można znaleźć coś interesującego.

Wrócę jeszcze do tematu archiwizacji danych na wiele lat. Wczoraj przed snem napisałem 2 posty, a dzisiaj znalazłem 4 minusy przy reputacji. To pewnie za zabawę w jasnowidza, który format płyt wyginie pierwszy. Bo chyba nie za stwierdzenie, że BD-R to najlepsza metoda na backup długoterminowy. Ale pomału, przeanalizujmy jakie mamy alternatywy.

1. Dyski twarde.

Dyski służą do zapisu i przechowywania danych. Są naturalnym wyborem do przechowywania naszych bezcennych plików. Czy na pewno?

Załóżmy, że mamy dane, które chcemy zachować na długo. Powiedzmy kilkadziesiąt lat. Nie będziemy trzymać ich na dysku przenośnym USB, bo przypadkowe rozłączenie go, lub awaria wtyczki, grozi uszkodzeniem zawartości dysku (np. tablicy partycji) i jej utracie. Wybieramy dysk wew. SATA. Dyski psują się, jedne szybciej, inne później, ale nie istnieje bezawaryjny HDD. Musimy więc zbudować odpowiednią macierz (np. RAID-1 lub RAID-6). Ponadto potrzebujemy zabezpieczyć się przed ransomware albo przypadkowym usunięciem plików przez nas samych, toteż nie montujemy tej macierzy do naszego PC, który używamy na co dzień. Chcąc bezpiecznie i długo trzymać dane na HDD, musimy zbudować serwer NAS, który nie będzie używany w innych celach.

Mamy serwer, wgraliśmy dane. Ale, nawet jeśli nie potrzebujemy nic dograć ani odczytać, co jakiś czas (np. co miesiąc lub 2), musimy włączać serwer, żeby sprawdzić, czy wszystkie dyski zadziałają. A także przeprowadzić, trwający kilka dni, scrubbing macierzy, gdyż HDD są podatne na bitrot (kilka lat temu udało mi się potwierdzić istnienie tego zjawiska). Gdyby któryś dysk wykazywał problemy, trzeba go zastąpić nowym i odbudować RAID. Nie można więc tego nazwać rozwiązaniem zapisz-i-zapomnij.

Dodatkowo, w przypadku wizyty włamywacza, taki komputer byłby obowiązkowym łupem. A gdyby w czasie scrubu, w dom trafił piorun, nawet UPS on-line nie gwarantuje nam, że wszystko nie pójdzie z dymem. Jak dla mnie, kiepskie rozwiązanie.

Zalety:
- szybki zapis i odczyt
- łatwość znalezienia szukanych plików

Wady:
- duży koszt zakupu
- wymagana regularna obsługa
- ryzyko utraty sprzętu z danymi w sytuacji losowej.

2. SSD.

W temacie padło hasło SSD. Czy nie lepiej zastąpić HDD przez SSD? Zastanówmy się.

Jeśli flash nie będzie poddawany zapisowi, teoretycznie powinien działać w nieskończoność. Niestety, dyski SSD też psują się. A gdy to nastąpi, często niczego nie da się już odzyskać. Dodatkowo, kiedy pada zwykły HDD w RAID-1 lub RAID-10, zawsze wymienimy go i odbudujemy macierz. Potwierdzają to admini, nadzorujący nawet setki takich RAIDów. Natomiast przy dyskach SSD, są znane przypadki utraty zawartości całego RAID-1 z powodu awarii dwóch SSD jednocześnie.

Gdyby chcieć zbudować NAS na SSD do długoterminowego przechowywania ważnych danych, koniecznie jest zastosowanie albo RAID-1 z trzech dysków, albo RAID-61. Na nadmiarowość pójdzie więcej dysków, niż na dane, co wywinduje cenę rozwiązania w kosmos. Ponadto, flash na długo odcięty od zasilania, traci zawartość, więc konieczny jest okresowy scrub jak przy HDD. Moim zdaniem, to bardzo kiepskie rozwiązanie.

Zalety:
- bardzo szybki zapis i odczyt
- łatwość znalezienia plików

Wady:
- bardzo duży koszt zakupu
- wymagana regularna obsługa
- ryzyko utraty sprzętu w syt. losowej.

3. Chmura, czyli dysk internetowy.

Wiele serwisów za darmo udostępnia niewielką pojemność, np. 15 GB. Co w sytuacji, jeśli chcemy przechować w ten sposób wszystkie nasze ważne dane, np. 5 TB?

Musimy za to zapłacić. Najtańszy jest Backblaze, który przy cenie $0.005/GB, wyniesie nas 100 zł miesięcznie. Jeżeli założymy, że cena nigdy nie wzrośnie, przez 10 lat to wyjdzie ... 12000 zł (+ 200 zł za każdy download całości). Jesteśmy zatem lżejsi o pięciocyfrową kwotę, ale wreszcie nasze dane są bezpieczne w 100%. Na pewno tak jest?

Biznesy nie trwają wiecznie. Bankrutują, zamykają się, nierzadko nagle. Osobiście korzystałem kiedyś z Driveway. Pewnego dnia dostałem e-mail, że mam miesiąc na ściągnięcie swoich plików, gdyż likwidują usługę. Co by było, gdyby ten mail nie doszedł? Albo choćby, gdybym dzień wcześniej wyjechał na wczasy? Niewiele zmieniłoby się. Wszyscy rzucili się na ściąganie i transfer spadł prawie do 0. Ale swoje pliki miałem też na płytach. Trzymanie danych wyłącznie w chmurze, to bardzo kiepski pomysł.

Zalety:
- składowanie poza naszą lokalizacją (idealne na drugi backup)
- dostęp do danych z dowolnego miejsca
- koszty rozłożone w czasie

Wady
- bardzo wolny zapis danych
- powolny odczyt
- tracimy dane, jeśli nie opłacimy abonamentu
- nawet gdy opłacimy, firma może zakończyć działalność.

4. Taśma magnetyczna.

Jak to się mawia, prawdziwy backup to tylko z taśmą. LTO to standard dla bieżących kopii zapasowych o dużej pojemności. A czy to dobre rozwiązanie do archiwizacji długoterminowej?

Sama taśma jak najbardziej może leżeć latami. Kłopoty zaczynają się w momencie, gdy padnie streamer. Często jest tak, że taśma zapisana w jednym urządzeniu, jest nieczytelna w innym. Chcąc mieć pewność, że w dalekiej przyszłości odczytamy taśmę, powinniśmy weryfikować każdy zapis w zapasowym urządzeniu. Tylko co zrobić, gdy drugi streamer nie odczyta taśmy? kupić trzeci? Nie mówimy tu o tanim sprzęcie. Moim zdaniem, LTO to nie jest dobry pomysł do naszego zastosowania.

Zalety:
- duża pojemność taśmy
- zapisz i zapomnij

Wady:
- często taśma jest czytelna tylko w napędzie, który zapisał ją.

5. Płyty CD-/DVD-/BD-R.

Technologia tania i dostępna. Dzisiaj systemy operacyjne dystrybuowane są jako obrazy płyt, więc praktycznie każdy ma nagrywarkę. Markowe nośniki, prawidłowo nagrane i przechowywane, są czytelne przez 20+ lat. Nie wymagają żadnej obsługi. Co kilka lat można sprawdzić wyrywkowo kilka płyt, czy nie ma problemów z odczytem. Gdyby coś było nie tak, zgrywamy 35 płyt CD-R na dysk, po czym wypalamy to na jednej Blu-Ray. Co za oszczędność miejsca!

Zalety:
- zapisz i zapomnij (nie wymagają obsługi)
- długowieczność
- kompatybilność - standardowe płyty odczytamy w napędach przyszłych generacji
- niska cena
- tyko pożar zniszczy płyty

Wady:
- niewielka pojemność
- powolny zapis, dla CD i DVD także odczyt
- tanie lub źle nagrane płyty szybko tracą zapis.

Moim zdaniem, płyta BD-R obroniła się jako najlepsze medium dla wieloletniego przechowywania danych. Nie ma obecnie nic pewniejszego, a przy tym przystępnego cenowo. Zbiór płyt Blu-Ray ciągle mi rośnie, nie widać niczego, co mogłoby ją wyprzeć. Oprócz jej wariacji, M-Disc.


A jeśli komuś nadal mało o trzymaniu bitów bezpiecznych przez długie lata, polecam:
https://dl.acm.org/doi/pdf/10.1145/1866296.1866298