Oprogramowanie > Bezpieczeństwo

Czy system Linux jest systemem bezpiecznym ?

(1/7) > >>

MSki:
Wielu z nas, użytkowników Linuksa, uważa, że bezpieczeństwo systemu to brak jego podatności na wirusy i trojany.
Ale, o ile ta obiegowa opinia po części tylko pokrywająca się z rzeczywistością, to nie maja już przełożenia na zagrożenia związane z "czesaniem" systemu.
Temat jest oczywiście dość złożony i można nawet powiedzieć dość "śliski", gdyż dotyka służb walczących z szeroko rozumianym cyber-zagrożeniem... mówiąc delikatnie ;)
Jeśli jesteście zainteresowani informacjami w zakresie bezpieczeństwa systemów linuksowych, a Administracja i Moderacja nie widzi przeciwwskazań we wlepianiu  linków z opisami, to przy kolejnym wejściu coś ciekawego wkleję do poczytania.

PomPom:
Adminem lub modem nie jestem, ale sądzę, że możesz śmiało wkleić link.

Dla mnie bezpieczeństwo składa się ze wspomnianej ochrony przed wirusami + ochrony prywatności (żeby mój głupi ryj był tam, gdzie wiem, że jest) + ochrony mojej pracy, czyli system ma się zwyczajnie nie pieprzyć i nie psuć mi ważnych plików. Ciężko jest osiągnąć pełne bezpieczeństwo, może nawet nie jest to możliwe, ale pewien optymalny poziom jest jak najbardziej możliwy.
Linux jest bezpieczny, ale nie na tyle, żeby tracić rozum. Na pewno pomaga w pełni wolna dystrybucja i sprzęt, gdzie wszystko może zostać podejrzane, czy aby nie narusza bezpieczeństwa. Nie zawsze się tak da, więc warto po prostu czasami wybierać wolne odpowiedniki i unikać własnościowego oprogramowania, gdzie jest ono jakimś prostym narzędziem i jest otwarty odpowiednik. Nie ma żadnego powodu, żeby jakiś prosty notatnik miał zamknięte źródła, więc od razu może to śmierdzieć. Z przeglądarek można używać coś wolnego, ale można też używać czegoś sprawdzonego, co może i jest zamknięte, ale nie jest w pozycji, żeby dopuścić się czegoś okrutnego.

Ja sam staram się używać rozwiązań, które mają już wyrobioną "markę" albo mają powiązania z kimś z branży, komu ufam. Jak mam fajne distro oparte na Ubuntu albo Debianie, to staram się dowiedzieć o różnicach i najlepiej odtworzyć całość u siebie bez sięgania po pochodną. Są sytuacje jak Mint, że się po prostu nie da i tutaj staram się po prostu wiedzieć, jakie są różnice.

lesio:
Taka sobie informacja (ale wnioski można wyciągnąć przeróżne):
Kiedyś byłem na konferencji poświęconej bezpieczeństwu. Podany został przykład dotyczący generatora pseudolosowego.
Autor redagujący tę bibliotekę uaktualniał kod (bo nowe wersje narzędzi i innych bibliotek). Po skompilowaniu okazywało się, że program antywirusowy wyłapuje skompilowany kod jako podejrzany o "złe zachowanie". Więc autor zastąpił ten fragment innym, który uważał za równoważny. Wtedy antywirus już się nie buntował. Ta biblioteka funkcjonowała w świecie informatycznym przez około 5 lat - w różnych systemach. Wtedy ktoś przypadkiem (pisząc jakąś pracę w ramach jakiegoś projektu) zaczął intensywnie wykorzystywać generator pseudolosowy. Okazało się, że otrzymane wyniki statystycznie nieco odbiegają od tego, czego oczekiwano. Zaczęły się analizy i stwierdzono, że generator pseudolosowy nie spełnia kryteriów. W końcu rzecz dotarła do autorów bibliotek i sprawa się wyjaśniła. Ale 5 lat w wielu systemach tą bibliotekę otwartoźródłową kompilowano i kompilowano mnóstwo razy ...

MSki:
@Dziadek Starowinek, może tak, a może i nie.
Na razie tworzę zapiski w LibreOffice Writer ze stosownymi linkami, bo na nic moja praca, gdy wprawne oko Administratora, lub Moderatora Forum wytnie coś i jeszcze nałoży na mnie banicję ?
I ja Ich naprawdę rozumiem, bo nie wszystkimi informacjami należy się chwalić publicznie, zwłaszcza że wszyscy, a więc i niezalogowani mogą te informacje przeczytać.  ;)

MSki:
A "w miedzy czasie" jak to się mówi.
Zobaczcie w jak prosty sposób można, mając fizyczny dostęp do komputera, przejąć go poprzez zmianę hasła administratora;

--- Kod ---https://www.linuxuprising.com/2018/06/how-to-reset-lost-administrator.html
--- Koniec kodu ---

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej