Oprogramowanie > Gry

Wasze ulubione gry

(1/3) > >>

PomPom:
Jakie są Wasze ulubione gry? Możecie podać jakąkolwiek "topkę".

3. Silent Hill 2 - założyłem wątek o tej grze. Po prostu coś genialnego i jedynego w swoim rodzaju. Zdecydowanie mój kandydat na najlepszą fabułę wszech czasów.

2. Chrono Cross - gra, która początkowo mnie zawiodła, bo była inna od świetnego Chrono Triggera. Po drodze zauważałem, że jest naprawdę dobrze. Wszystko zmieniło się przy Dead Sea. Zaszokowało to mnie. Nigdy wcześniej się tak nie czułem, jak wtedy. W tamtej chwili dawałem tej grze 11/10, bo dała mi coś niezwykłego. Trochę ochłonąłem, ale jednak jest to nadal coś wspaniałego. To gra, do której lubię się odwoływać, bo jest po prostu wspaniała.

1. Final Fantasy VIII - moja miłość do FF8 zaczęła się od słowa "kontrowersyjna". Gra ze znanej serii, która jest kontrowersyjna? Na pewno musi to być coś niezwykłego! Nie zacząłem jednak od opisów rozgrywki, etc. Zacząłem od zakończenia gry. Po wpisaniu na YT "Final fantasy 8 ending" już nic nie było takie samo. Zakończenie tej gry było dla mnie przepiękne i bardzo chciałem w to zagrać. Gdy już zagrałem, nie zawiodłem się - pokochałem tę grę. Mija już 8 lat od mojego pierwszego zagrania, a ja nadal jestem w tę grę wpatrzony.
Co do FF8, chciałbym tutaj opisać pewną sytuację. Mało rzeczy mnie cieszy i gry również przestały sprawiać frajdę. Wiele osób mówi, że lubi się stare gry, bo działają wspomnienia pozytywne, a później się okazuje prawda. Ja sobie po latach w końcu kupiłem FF8 w wersji PS1. Podkreślam, nie byłem w stanie posiedzieć przy grze więcej, niż godzinę. Jak odpaliłem swoje ukochane FF8, to miałem wymazane 4 dni z życia. Grałem po ok. 10h dziennie. Ta gra, jak żadna inna, przybiła mnie do siebie i dała mi przeogromną frajdę. Ulubiona gra ma potężną moc.

robson75:
Dla mnie grą wszech czasów jest saga Resident Evil, zaczynając od 1-ki, i kończąc na 5-ce. Walka z zombiakami może to nie jest orginalna fabuła na grę, ale właśnie RE była pierwszą z gier o tej tematyce.

Silent Hill też jest niezła (przeszedłem chyba 4 części na mojej konsoli PS2 z ModboChip-em). Ale zdecydowanie bardziej mnie się podobał Resident Evil.

PomPom:
Residenty są bardzo fajne. Resident Evil 4 to jedna z moich ulubionych gier (tylko ciut dalej). Ogólnie RE nie było pierwsze z zombiakami i takim stylem rozgrywki, ale spopularyzowało temat w grach.

Z Silent Hillami szkoda, że są ciężkie do dostania i w sumie jedną z najsensowniejszych opcji jest nabyć grę "sposobem". Znam fabułę z grubsza, ale wniknąłem jedynie w dwójkę i może trochę w jedynkę. Bliżej mi do takiego horroru psychologicznego i straszenia bez użycia tanizny. Miasteczko Silent Hill jest trochę czyśćcem. Mogę się mylić, ale każdy protag tych pierwszych silentów równie dobrze mógłby być martwy, ich rola w świecie się już skończyła. Utworek "Not Tommorrow" i to, czemu towarzyszył - trafia to do mnie mocno.

robson75:
Dziadosław A znasz taką grę jak Obscure? Ja grałem w 1-kę i 2-kę, na PS2. Taki klimacik podchodzący pod horror. Mnie osobiście tak średnio przypadła do gustu.

PomPom:
Kojarzę. Widziałem za dzieciaka jakiś trailer, co był na płytce z demkami. Było też demko tej gry, tylko nie rozumiałem go, bo się biegało po pustej szkole i rzucało piłkę do kosza. Ogólnie średnio mi po drodze z horrorami, bo kojarzyły mi się przez długi czas z tanizną, a później już zacząłem grać bardzo okazyjnie.

ps. "Dziadosław" - piękne :D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

Idź do wersji pełnej